Lubinianie bez punktów w Krakowie

PP/inf. prasowa | Utworzono: 2023-01-22 08:05 | Zmodyfikowano: 2023-01-22 08:05
Lubinianie bez punktów w Krakowie - fot. J.Pastuszek/P.Marchwiński - ks.cuprum.pl/
fot. J.Pastuszek/P.Marchwiński - ks.cuprum.pl/

Pierwszy punkt dla Cuprum zdobył Alex Berger atakiem z drugiej linii. Potem jednak serię punktową zanotowali rywale z Ukrainy (5:1). Chwilę później Miedziowi znów zbliżyli się do przeciwnika na jeden punkt. Mecz był ciekawy, pełny ofiarnych obron i długich akcji. Było 21:21 po asie serwisowym Pawła Pietraszki, ale końcówka seta należała należała do zespołu z Dolnego Śląska. Zakończył go blok Floriana Krage (25:22).

Drugą partię świetnie rozpoczął Pietraszko, kończąc trzy piłki w ataku (6:6). Dobra dyspozycja przeciwnika w bloku szybko pozwoliła im odskoczyć na kilka oczek, ale za chwilę siatkarze Barkomu znów zaczęli popełniać proste błędy m.in. w ataku (10:12). Podwójny blok Grzegorza Pająka i Krage zmniejszył przewagę lwowian do jednego oczka, a kolejny blok (tym razem Alexa Bergera) dał remis 16:16, który jednak nie utrzymał się długo. Ponownie gospodarze odskoczyli na trzy oczka. Lubinianie zdołali ich dojść na 21:22. Tym razem jednak to siatkarze ze Lwowa nie pozwolili sobie wyrwać zwycięstwa, triumfując w tej partii do 22. 

Trzecia partia, podobnie jak poprzednie, rozpoczęła się od prowadzenia Barkomu (3:0). Trzy skuteczne ataki zawodników Cuprum szybko doprowadziły do stanu 3:3. Od tego momentu wynik mniej więcej przez cały czas oscylował wokół remisu. Na środku punktował Florian Krage, który utrzymywał świetną skuteczność. Walka punkt za punkt trwała aż do samego końca, do gry na przewagi (26:26). W bardzo ważnych momentach ciężar ataku był na barkach Adama Lorenca, który kończył piłki z chłodną głową, a po drugiej stronie równie skuteczny był Wasyl Tupczi. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie: piłka setowa dla Cuprum, setowa dla rywali, za chwilę znów dla Miedziowych. Najdłuższy i najbardziej zacięty set spotkania padł ostatecznie łupem gospodarzy, którzy wygrali 37:35.

Napędzeni zwycięstwem po 42 minutach walki lwowianie weszli w czwartą partię z przytupem (11:4). Trener Paweł Rusek postanowił wprowadzić zmiany w zespole i na boisko wkroczyli Kajetan Kubicki i Remigiusz Kapica. Młody atakujący od razu po wejściu mocno zaatakował z prawego skrzydła rozpoczynając serię punktową dla swojej ekipy. Lubinianie zdobyli cztery punkty z rzędu, niwelując część strat. Barkom Każany był jednak na tyle rozpędzony, że nie dał sobie już odebrać wygranej. Cuprum przegrało 4. seta 18:25 i całe spotkanie 1:3. 

Barkom Każany Lwów - Cuprum Lubin 3:1 (22:25, 25:22, 37:35, 25:18)

Barkom: Julius Firkal, Murat Jenipazar, Jonas Kwalen, Artem Smolar, Władysław Szczurow, Wasyl Tupczi - Dmytro Kanajew (libero) - Ołeksij Hołowen, Witalij Kuczer.

Cuprum: Grzegorz Pająk, Aleksander Berger, Florian Krage, Adam Lorenc, Ilia Kowalow, Paweł Pietraszko - Kamil Szymura (libero) - Kajetan Kubicki, Maciej Sas (libero), Wojciech Ferens, Remigiusz Kapica, Jędrzej Kaźmierczak.

MVP: Wasyl Tupczi (Barkom)


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.