Wraca sprawa napaści na Paragwajczyka w Wałbrzychu. Jest akt oskarżenia

Do zdarzenia doszło 14 lipca w dzielnicy Szczawienko w Wałbrzychu. W opinii oskarżonych, obcokrajowiec miał filmować dzieci bawiące się na placu zabaw, za co został przez nich zaatakowany. Tej hipotezy nie udało się potwierdzić w toku śledztwa.
Wcześniej pisaliśmy: Samosąd w Wałbrzychu. Najpierw pobili Paragwajczyka, później chcieli wystraszyć innych obcokrajowców
Dwaj obywatele Polski usłyszeli więc zarzuty. Jeden z nich zarzut uszkodzenia ciała w stopniu lekkim, ale w warunkach recydywy, za co grozi grzywna lub do 3 lat pozbawienia wolności. Drugi za naruszenie nietykalności cielesnej, za co grozi grzywna lub do 1 roku więzienia. Ponadto nie udało się potwierdzić, że do napaści miałoby dojść na tle narodowościowym. Do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie, mówi Radiu Wrocław Tomasz Bujwid, zastępca Prokuratora Rejonowego w Wałbrzychu:
- Nie potwierdzono, by atakujący stosowali przemoc wobec obywatela Paragwaju z uwagi na jego pochodzenie, w tym zakresie postępowanie zostało umorzone. Dwóm osobom przedstawiono zarzuty: jednej spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu i ona działała w recydywie. Natomiast druga dostała zarzut za naruszenie nietykalności cielesnej tego mężczyzny.
- Przedstawiono mężczyznom zarzuty związane z tym, że jeden naruszył jego nietykalność cielesną, bo go odepchnął, a drugi przez zadawanie ciosów spowodował niewielkie obrażenia ciała. Były twierdzenia, że ten Paragwajczyk miał się w nieodpowiedni sposób zachowywać w stosunku do dzieci. Natomiast nie potwierdzono, by takie zachowania miały miejsce i w związku z tym żadne konsekwencje prawne wobec tego mężczyzny nie były wyciągane.
Zdarzenie spotkało się z ogromnymi emocjami w dzielnicy. Doszło m.in. do samosądu i ataku grupy wandali na hostel, w którym mieszkali obcokrajowcy. Napaść odparła policja. Nie udało się jednak ustalić tożsamości napastników i ten wątek również umorzono.
Przeczytaj także: Tragiczny pożar w Wałbrzychu. Paliła się kamienica przy ul. Sienkiewicza
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
