KPR Gminy Kobierzyce zagra z Piłką Ręczną Koszalin - Radio Wrocław

KPR Gminy Kobierzyce zagra z Piłką Ręczną Koszalin

Robert Skrzyński
Robert Skrzyński, inf. prasowa
| Ćwierć roku temu, 2026-03-19, 08:30
KPR Gminy Kobierzyce zagra z Piłką Ręczną Koszalin - KPR Gminy Kobierzyce zmierzy się z Piłką Ręczną Koszalin
KPR Gminy Kobierzyce zmierzy się z Piłką Ręczną Koszalin
fot. kprkobierzyce.pl

Sytuacja KPR-u Gminy Kobierzyce w grupie mistrzowskiej stała się niezwykle wymagająca. Po ostatniej, niezwykle zaciętej walce w Lublinie, zawodniczki Herlandera Silvy wróciły do domu bez punktów, przegrywając z MKSem 25:28. To spotkanie było niemal kalką ostatnich występów - zespół pokazał ogromny charakter, momentami dominując nad wyżej notowanym rywalem i wypracowując nawet trzy bramki przewagi, by ostatecznie wypuścić szansę z rąk w dramatycznej końcówce.

Obecnie KPR zamyka stawkę grupy mistrzowskiej, a ich strata do trzeciej w tabeli Piotrcovii wynosi już jedenaście punktów. Margines błędu praktycznie przestał istnieć. Jeśli zespół realnie myśli o włączeniu się do walki o brązowy medal, musi zacząć punktować seryjnie, niezależnie od klasy rywala.

Ostatnie miesiące to dla KPR-u pasmo spotkań, które „mogły potoczyć się zupełnie inaczej”. Od styczniowej wygranej z Gnieznem, drużyna przeszła przez serię bolesnych, minimalnych porażek: jedną bramką z Galiczanką, trzema w pucharze z KGHM MKS Zagłębiem Lubin czy wreszcie po rzutach karnych też z Zagłębiem w lidze, gdzie Kobierzyce jako druga drużyna w sezonie urwały punkty mistrzyniom Polski.

Mimo porażki 25:28 w niedzielnym spotkaniu, postawa duetu Magdalena Drażyk i Milana Shukal oraz skuteczność Ausry Arcisevskajej napawają optymizmem. Niestety, w ostatnim meczu czerwoną kartką ukarana została Drażyk, co wybiło zespół z rytmu w kluczowym momencie. Trener Herlander Silva nieustannie podkreśla, że kluczem do sukcesu jest zachowanie „zimnej głowy” i konsekwencja, której zabrakło, by dowieźć prowadzenie do końcowej syreny.

Kolejnymi pozytywnymi akcentami starcia w Lublinie był powrót do gry Marioli Wiertelak - skrzydłowa w grudniu została mamą, a teraz wesprze zespół w kluczowym momencie sezonu. Debiut zaliczyła Natalia Maćkowiak. Młoda bramkarka przez najbliższe tygodnie zastąpi między słupkami KPR-u Patrycję Chojnacką, którą z gry wykluczył uraz.

W czwartek zawodniczki Herlandera Silvy rozegrają drugi z wyjazdowych meczów w marcu. Tym razem zmierzą się z Piłką Ręczną Koszalin, czyli obecnie czwartą ekipą ligowej stawki. Koszalinianki w poprzedniej serii wysoko uległy KGHM MKS Zagłębiu Lubin - przegrały 25:35.

Najskuteczniejszą zawodniczką meczu była Jelena Knezevic, która wpisała się do meczowego protokołu osiem razy. Dobrą formę na przestrzeni sezonu prezentują również Sara Kovarova oraz Hanna Rycharska, a ogromnym wsparciem dla zespołu jest także Mai Gomaa. Ostatnio w przestrzeni medialnej pojawiły się informację, że w przyszłym sezonie bramkarka zamieni Koszalin na zwycięzcę ostatniej edycji Ligi Europejskiej EHF, Thuringer HC.

Jedziemy do Koszalina po trzy punkty. To w tym sezonie zespół, który wygląda dobrze i cieszy się grą. Nasze najbliższe rywalki dysponują zarówno rzutem z dystansu, jak i umiejętnościami gry na zwodzie. Trudno jest wskazać jedną kluczową zawodniczkę, bo w zasadzie na każdej pozycji jest ktoś, kto może odmienić losy meczu. Podobnie jest jednak u nas. Gra z meczu na mecz wygląda coraz lepiej i jesteśmy w zupełnie innym miejscu niż wtedy, kiedy przegrałyśmy w Koszalinie. Ostatnie spotkania pokazały, że możemy rywalizować z każdym. Często w końcówce brakuje nam jednak chłodnej głowy i to jest nasz cel na czwartek, zagrać równo przez sześćdziesiąt minut - mówi rozgrywająca KPRu Zuzanna Zimnicka.

W meczu pierwszej rundy zawodniczki z Kobierzyc pokonały zespół z Koszalina 32:28. W drugim spotkaniu górą były rywalki, które wygrały 33:22. 

Początek meczu o 18.


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.