Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej. Borys B. zostaje w areszcie. Sąd odrzucił wniosek obrony - Radio Wrocław

Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej. Borys B. zostaje w areszcie. Sąd odrzucił wniosek obrony

Beata Makowska
Beata Makowska
| 2 miesiące temu, 2026-04-30, 07:23
Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej. Borys B. zostaje w areszcie. Sąd odrzucił wniosek obrony – Borys B. zostaje w areszcie. Sąd odrzucił wniosek obrony
Borys B. zostaje w areszcie. Sąd odrzucił wniosek obrony
Fot: RW

Aktualizacja - godz. 16:45

Sąd Okręgowy w Świdnicy rozpatrzył zażalenie obrońców na areszt tymczasowy Borysa B., ale nie przychylił się do niego. Oskarżony o zabójstwo pozostanie w zamknięciu przynajmniej do 13 czerwca. Adwokat Małgorzata Dziewońska przekazała, że obrona nie zgadza się z postanowieniem o utrzymaniu aresztu, ale ją respektuje:

- Stanowczo pozostajemy przy krytycznej ocenie jego zasadności. Uważamy, że 10 kwietnia 2026 roku Borys B. miał prawo się bronić, odpierać bezpośredni, bezprawny atak na swoją osobę, na swoje życie i zdrowie.

Małgorzata Dziewońska zwróciła się też do Mariusza Pindery, rzecznika świdnickiej prokuratury, który w jej opinii nie zachował pełni profesjonalizmu podczas informowania mediów o sprawie:

- Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej jest podmiotem profesjonalnym i od niego oczekuję profesjonalizmu. Posługiwanie się pojęciami mglistymi, które nie przeszły próby rzetelnej weryfikacji, jak na przykład twierdzenie, że pomiędzy Borysem a osobami, które na niego napadły, doszło do scysji lub, że Borys ukrywał się, nie znajduje uzasadnienia w materiale dowodowym.

Mieszkańcy Bystrzycy Kłodzkiej, którzy zebrali się przed budynkiem Sądu Okręgowego w Świdnicy, przekonywali, że Borys B. jest niewinny. Domagali się zmiany kwalifikacji czynu z zabójstwa na obronę konieczną. Po ogłoszeniu decyzji sądu część z nich udała się do rodzinnej miejscowości, gdzie odbywa się w czwartek marsz "Bezpieczna Bystrzyca" - również w obronie Borysa.

Godz. 13:50

Jak informuje Piotr Kaźmierczak, reporter Radia Wrocław - areszt dla Borysa B. został utrzymany. Przed Sądem Okręgowym w Świdnicy zebrała się grupa osób, które wspierają oskarżonego 27-latka.

Wcześniej pisaliśmy: 

30 kwietnia o godzinie 10.00 w Sądzie Okręgowym w Świdnicy rozpatrzona zostanie skarga na zastosowanie tymczasowego aresztu Borysa B., który w Bystrzycy Kłodzkiej zastrzelił podczas awantury innego mężczyznę. Pół godziny przed czwartkową rozprawą pod sądem ma rozpocząć się pikieta poparcia dla mężczyzny.

Co stało się w Bystrzycy Kłodzkiej?

Przypomnijmy - 10 kwietnia - na jednym z osiedli w Bystrzycy Kłodzkiej doszło do strzelaniny w wyniku której zginął 26-letni mężczyzna. Strzelał 27-letni Borys. B, instruktor strzelectwa. Początkowo twierdził, że działał w obronie własnej, okazało się jednak, że po awanturze z trzema młodymi mężczyznami, instruktor poszedł do domu po broń, po czym wrócił i podczas kolejnego starcia oddał w kierunku jednego z mężczyzny kilka strzałów. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa.

Borys B. nie przyznaje się do winy. Został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące. Powodem tego środka zapobiegawczego był między innymi fakt, że policja zatrzymała mężczyznę kiedy prawdopodobnie próbował uciec z kraju - z paszportem i znaczną ilością pieniędzy. Na miejscu pikiety będzie reporter Radia Wrocław - Piotr Kaźmierczak.

Przeczytaj również: Dramatyczne chwile na DK25. Zderzenie dwóch samochodów - cztery osoby poszkodowane


Komentarze (9)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Anna 2026-05-18 13:18:29 z adresu IP: (85.221.xxx.xxx)
W sytuacji gdy jest się atakowanym przez bandziora z kastetem i maczetą, to nie jest obrona konieczna ? Polecam wizytę u psychiatry osobom piszącym takie komentarze ! Powrót po broń nie ma tu nic do rzeczy, bo na pseudo policję i tak nie ma co liczyć , a trzeba wyjść z domu .
~red 2026-04-30 22:44:55 z adresu IP: (185.209.xxx.xxx)
A w Kielcach i okolicach dzieją się rzeczy, które normalnie powinny trafić do raportu o absurdach państwa, a nie do codziennego życia pracowników. Szef jednej z firm na obrzeżach miasta, znany z tego, że emocjonalnie potrafi się rozsypać szybciej niż tania szafa z marketu, nagle „cudem” zdobywa pozwolenie na broń. I teraz chodzi po firmie jak jakiś samozwańczy stróż prawa, choć wszyscy dobrze wiedzą, że jedyne, czym potrafił zarządzać, to strach swoich ludzi. Pracownicy latami mówili o jego wybuchach, o mobbingu, o tym, że człowiek nie radzi sobie nawet z własnymi emocjami, a co dopiero z odpowiedzialnością. Ale nie — państwo uznało, że to idealny kandydat, żeby dać mu do ręki broń. Bo przecież co może pójść nie tak, prawda? I teraz wszyscy chodzą jak na minach, bo nikt nie wie, jaki humor przyniesie „szeryf z obrzeży Kielc”. Tacy ludzie potrafią się świetnie maskować przed systemem, ale pracownicy widzą wszystko. I to jest właśnie największy problem — że dopiero po tragediach wszyscy nagle odkrywają, że „były sygnały”. No były. Tylko nikt nie chciał ich słuchać.
~Małgorzata Baranowska 2026-04-30 20:28:24 z adresu IP: (178.43.xxx.xxx)
Facet któremu nikt nie zrobił fizycznej krzywdy, być może werbalną, w pełni świadomy, odprowadził do domu psa, wziął broń i poszedł szeryfować na osiedlu. Zabójstwo z zimną krwią. Brak okoliczności łagodzących.
~Przeszkolenie 2026-04-30 10:47:48 z adresu IP: (109.243.xxx.xxx)
Ale stek kocopołów - nie ma dowodów na to, że w ogóle do domu wrócił, nadal nie opublikowano jakie łuski znalezioniono na miejscu. Nie strzelał na oślep - strzelał do patusa z kastetem i maczetą i kryminalną przeszłością, na którego nie zadziałał strzał ostrzegawczy. Nie musiał dzwonić na policję, bo wg. "świadka" nie było żadnej konfrontacji z Borysem wcześniej. Nie strzalał w ciemno - wszystkie strzały były oddane celnie, a nawet Borys postarał się, aby pierwsze trafiły w nogi, choć nawet służby nie mają takiej "litości". Na nagraniu z balkonu widać wyraźnie, że to była podręcznikowo przeprowadzona obrona konieczna - gdyby chciał zabić, to byłyby trzy trupy i pewnie jeszcze poszedłby dalej szukać ich kolegów.
~Przeszkolenie 2026-04-30 13:30:24 z adresu IP: (109.243.xxx.xxx)
To nie było "wymierzenie kary", tylko obrona konieczna. Mnie się zdarza wielokrotnie wracać do domu i wychodzić z niego w ciągu doby, co w tym dziwnego? W bajkę o zabraniu karabinu trudno uwierzyć, skoro Borys nosił na co dzień pistolet. Miejmy nadzieję, że dzisiaj trochę temat się wyjaśni i będzie można domysły spuścić w kiblu.
~Wyszkolenie 2026-04-30 13:09:30 z adresu IP: (2a02:a318:40e9:6d80:7821:x:x:x)
Mimo to, komunikat policji był taki że poszedł do domu i wrócił. Było już ciemno jak strzelał i w miejscu zabudowanym. Zabił człowieka nie ma znaczenia jakiego. Od wymierzania kary, są sądy a nie jakiś typ z bronią. Polska nie może być prawem dżungli, że ktoś z bronią będzie biegał i strzelał sobie.
~Wyszkolenie 2026-04-30 09:40:07 z adresu IP: (2a02:a318:40e9:6d80:7821:x:x:x)
Ludziom całkiem odbiło. Chłop posiadający broń, który powinien być opanowany. Idzie do domu po broń i strzela w nocy na oślep. Bo ktoś wcześniej go zaczepił. Gdyby był normalny, to zadzwoniłbym po policję 112. Odbiera wtedy centrum ratunkowe Wrocław. Ta sytuacja pokazuje, że koleś jest niestabilny psychicznie i natychmiast trzeba coś zrobić. Nie chodzi tutaj o patusa który go zaatakował o jego obronę. Tylko pomyślcie ludzie trochę. Że strzelania w ciemno to zagrożenie i to zrobił nie Seba jakiś, tylko instruktor osoba wyszkolona.
~Obroną konieczna 2026-05-01 13:41:47 z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Nie, no powinien dać się zabić patusowi z maczetą, a może jeszcze o to go poprosić??
~Janek 2026-04-30 14:28:57 z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Odbiera 112 i po 2h przyjedzie patrol, który nic nie stwierdzi tak wygląda rzeczywistość.