Dolny Śląsk stoi pod wodą (ZDJĘCIA)

Radio Wrocław | Utworzono: 2014-05-28 09:36 | Zmodyfikowano: 2014-05-28 09:37
A|A|A

ul. Bajana, Wrocław/fot. Paweł Kogut

AKTUALIZACJA (27.05.2014, godz. 15.25)

Nad całym województwem przechodzi wyjątkowo silny front burzowy, któremu będą towarzyszyły nagłe i mocne opady deszczu - mówi Marek Kurowski z wrocławskiego IMiGW:

Opady z piorunami potrwają nawet do północy. W środę po południu czeka nas powtórka, ale już nie na taką skalę jak dziś. Na przyjęcie dodatkowej ilości wody przygotowana jest straż pożarna. Dodatkowych 350 strażaków z północy Polski czeka na ewentualne podniesienie stanów rzek w Złotoryi, Bystrzycy Kłodzkiej, Wrocławiu i Lubaniu.

AKTUALIZACJA (27.05.2014, godz. 15.00)

Są już pierwsze kłopoty po ulewach. Zamknięta jest krajowa droga nr 3 - na odcinku między Piechowicami a Szklarską Porębą. Służby starają się udrożnić kanały i umożliwić odpływ wody z jezdni.

W innych miejscowościach czekają w pogotowiu. W powiecie lubańskim obradował sztab kryzysowy. Są tam też dodatkowe siły straży pożarnej ściągnięte z Bydgoszczy i Torunia. Tymczasem w zalewanej rokrocznie Olszynie mieszkańcy nie kryją strachu.

AKTUALIZACJA (27.05.2014, godz. 14.30)

W Górach Izerskich już zaczął padać bardzo intensywny deszcz. W Lubaniu zebrał się powiatowy sztab kryzysowy w związku z zapowiadanymi nawałnicami.Starosta Walery Czarnecki mówi, że wszystkie służby są w pełnej gotowości:

W Lubaniu stacjonują dodatkowe siły straży pożarnej ściągnięte z Bydgoszczy i Torunia. Swój tymczasowy sztab strażacy ulokowali w ośrodku szkoleniowym straży granicznej. W pogotowiu są też jednostki ochotnicze.

AKTUALIZACJA (27.05.2014, godz. 14.00)

Pełna mobilizacja w Świdnicy. – Sytuacja wygląda poważnie, dlatego dmuchając na zimne zorganizowaliśmy spotkanie osób odpowiedzialnych w mieście za szybkie reagowanie. Wszystko po to, byśmy byli przygotowani na ograniczenie skutków ewentualnych zniszczeń, a mieszkańcy mogli liczyć na wsparcie – wyjaśnia wiceprezydent miasta Ireneusz Pałac.

Urzędnicy apelują do mieszkańców o zabranie z parapetów lub balkonów przedmiotów, które mogą stanowić niebezpieczeństwo oraz przestawienie samochodów spod drzew.

- Informacje o ewentualnych podtopieniach czy też innych sytuacjach awaryjnych prosimy przekazywać do Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Świdnicy pod numerem tel. (74) 851-88-77 lub do straży miejskiej – mówi Stefan Augustyn, rzecznik prasowy świdnickiego ratusza.

AKTUALIZACJA (27.05.2014, godz. 10.50)

Dodatkowa kompania strażaków z północy Polski jest już w Lubaniu. Strażackie wozy wjechały na teren ośrodka szkoleniowego straży granicznej, gdzie będą stacjonować. Dodatkowi ratownicy zostali sprowadzeni na Dolny Śląsk z powodu niekorzystnych prognoz pogody.

We Wrocławiu sytuację omawiał sztab kryzysowy wojewody. - Sprowadziliśmy już 350 strażaków z północy kraju, za kilka godzin dotrze ciężki sprzęt - mówi komendant dolnośląskiej straży pożarnej Andrzej Szcześniak:

AKTUALIZACJA (27.05.2014, godz. 8.00)
Mimo dużych rezerw powodziowych ze zbiorników zaporowych na Kwisie i na Bobrze trwa przyspieszony zrzut wody. Spowodowało to na Bobrze w Pilchowicach i na Kwisie w Leśnej osiągnięcie przez te rzeki stanów ostrzegawczych. Na razie nie jest to jednak skutkiem intensywnych opadów, a jedynie częścią przygotowań na ich nadejście.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej zapowiada ulewy z gradem, do tego przewiduje, że znacznie mogą podnieść się stany wód w dolnośląskich rzekach. Deszcz ma padać od dzisiejszego południa przez trzy dni. Lokalnie może spaść do 85 litrów wody na metr kwadratowy.

Piotr Stachura z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu mówi, że specjaliści na bieżąco oceniają sytuację i trzymają rękę na pulsie:

Według prognoz w dorzeczu górnej Odry może dojść do przekroczenia stanów ostrzegawczych, a w zlewniach górnej Nysy Łużyckiej, górnego Bobru i Kwisy, Kaczawy, Bystrzycy i górnej Nysy Kłodzkiej - do przekroczenia stanów alarmowych.

W związku z zagrożeniem powodziowym na Dolny Śląsk jadą dodatkowe zastępy straży pożarnej z odległych miejsc - poinformowali nas twórcy Wroclaw112.pl, amatorskiego portalu ratowniczego. Potwierdza to kapitan Krzysztof Gielsa: - Strażacy m.in. ze Szczecina, Poznania i Torunia przywiozą ze sobą specjalny sprzęt. Ponad 100 osób będzie dyżurować we Wrocławiu, Lubinie i Złotoryi.

Specjaliści jednak uspokajają. To "dmuchanie na zimne". Piotr Stachura zapewnia, że zbiorniki retencyjne w naszym regionie są odpowiednio opróżnione i gotowe na przyjęcie wody.

W regionie jeleniogórskim to aż sześć takich zbiorników:

Sam zbiornik w Pilchowicach jest w stanie zatrzymać 23 miliony ton wody, podlegnicki Słup prawie 20 milionów a Mietków (na zdjęciu poniżej) 29 milionów ton.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama