Ojczulek Denke - seryjny morderca z Ziębic [+18]

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2014-10-09 09:57 | Zmodyfikowano: 2014-10-09 10:14
A|A|A

Karl Denke po samobójstwie (fot. Wikipedia)

W cyklu Radia Wrocław "Ocalić od Zapomnienia" wracamy do sprawy Karla Denke z Ziębic. Spokojny mężczyzna, nazywany w tym miasteczku ojczulkiem Denke okazał się seryjnym mordercą. Zabijał m.in. bezdomnych. Mogło to być nawet 40 osób. Seryjny zabójca był bezwzględny - mówi nam Maciej Trzciński z Uniwersytetu Wrocławskiego:

- Zwłoki w znacznej części przetwarzał i handlował nimi, m.in. na Hali Targowej we Wrocławiu. Rozeszła się wieść i rzeczywiście blady strach, nie tylko we Wrocławiu, ale i w Ziębicach, gdzie były zakłady mięsne. Przez wiele lat ludzie podchodzili bardzo nieufnie do wszystkich konserw i słoików z mięsem.

W domu Karla Denke mieszkały też inne rodziny, ale w śledztwie mówili, że nic nie wiedzieli o działalności mężczyzny:

- Oni nie byli w stanie stwierdzić, czy ci ludzie stamtąd wychodzili, wyjeżdżali. Przychodzili, wychodzili. Ponoć potem zaczęli wiązać fakty, że Denke podlewał ogród krwią z tych ofiar. Kiedy się go pytano, skąd ta krew, twierdził, że zabija bezpańskie psy.

Karl Denke w 1924 roku został aresztowany. Niedoszła ofiara, młody mężczyzna zdołał uciec z jego domu. Sam morderca popełnił samobójstwo. Nigdy dokładnie nie ustalono liczby jego ofiar...

Posłuchajcie reportażu o Karlu Denke:

O Karlu Denke opowiadali: Lucyna Biały z Uniwersytetu Wrocławskiego, która pierwsza opisała historię zabójcy, Jarosław Żurawski z Muzeum Sprzętu Gospodarstwa Domowego w Ziębicach i Maciej Trzciński z Uniwersytetu Wrocławskiego.

"W dziejach każdego narodu, a także lokalnej społeczności występują zjawiska, o których pragnie się jak najszybciej zapomnieć. Ciemne kartyhistorii, mimo odrazy jaką wzbudzają, nie mogą być jednak w historiografii pomijane. Stanowią bowiem integralną część dziejów. Opisywanie przeszłości uwzględniając tylko elementy pozytywne i godne chwały stanowi retuszowanie rzeczywistości (...)"

Pokój, w którym Karl Denke mordował:

"Współmieszkańcy uważali go jednak za człowieka dobrotliwego, gdyż udzielał wsparcia bezdomnym i żebrakom. Niektórym z nich zapewniał nawet nocleg. Denke, porządny mieszczanin, nie miał więc trudności w uzyskaniu od władz pozwolenia na handel domokrążny. Zajmował się sprzedażą skórzanych pasków, szelek i sznurowadeł (...)"

Z CIEMNYCH KART HISTORII ZIĘBIC
MASOWY MORDERCA I KANIBAL KARL DENKE
Lucyna Biały, Uniwersytet Wrocławski

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~fredy
2014-10-10 17:10:53
z adresu IP: (80.138.xxx.xxx)
Ocena: -8
ten dom jest kolo ziębickiej siłowni na ul.stawowej
~fredy
2014-10-10 17:08:39
z adresu IP: (80.138.xxx.xxx)
Ocena: 7
ziebice ulica stawowa nie wiem jaki numer ale ten dom jeszcze stoi.
~fredy
2014-10-10 17:07:41
z adresu IP: (80.138.xxx.xxx)
Ocena: -1
ja znam
~ja to ja
2014-10-10 14:04:09
z adresu IP: (79.187.xxx.xxx)
Ocena: -12
Czy ktoś zna adres, gdzie on mieszkał, kto tam teraz mieszka... :)
~fred
2014-10-09 18:56:27
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 7
Kurde, ja też jestem spokojny i dobrotliwy :/
~ater
2014-10-09 15:44:14
z adresu IP: (83.8.xxx.xxx)
Ocena: 6
smutne czy warte
~aga
2014-10-09 11:45:03
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: -1
Iza Szolc napisała świetną książkę w temacie: Żona rzeźnika.
~TAURUS
2014-10-09 11:41:59
z adresu IP: (213.195.xxx.xxx)
Ocena: 12
Przyjemniaczek.
~koza
2014-10-09 10:33:53
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: -9
Wrocławska kapela O.D.R.A nagrała o tym płyte - Karl Denke Blues
Reklama