Jezioro niezbyt głębokie. PGE Turów wygrywa w TBL

| Utworzono: 2015-01-24 22:49 | Zmodyfikowano: 2015-01-25 08:10

Starcie gospodarzy z jednym z najsłabszych zespołów Tauron Basket Ligi już przed meczem mogło kojarzyć się ze starciem Dawida z Goliatem. Faworytem tej rywalizacji byli mistrzowie Polski i już od początku udowadniali, że są nim bez dwóch zdań.

Pierwsza kwarta rozpoczęła się od celnego rzutu gości, którzy wyszli na prowadzenie. Jak się okazało w przeciągu kolejnych minut były to jedyne punkty Jeziora. PGE Turów bardzo szybko osiągnął przewagę. Po trzech minutach zgorzelczanie prowadzili 10:2. Goście notowali bardzo dużą liczbę strat, a podopieczni Miodraga Rajkovicia grali niezwykle skutecznie w kontrataku i już na początku zaczęli „odjeżdżać” rywalom. Tarnobrzeżanie zupełnie nie potrafili znaleźć recepty na skuteczną obronę zgorzelczan, dlatego próbowali rzutów z dystansu, jednak one także nie przynosiły rezultatu. Szybko wypracowana przewaga utrzymywała się do końca tej części gry. W pierwszych dziesięciu minutach bardzo dobrze prezentowali się Michał Chyliński i Mardy Collins, którzy zdobyli odpowiednio osiem i siedem punktów. Podczas pierwszej kwarty nie zabrakło nieco nonszalancji. Podopieczni Rajkovicia zanotowali aż pięć strat. Mimo tego wygrali tę ćwiartkę 27:17.

Pod koniec pierwszych 10 minut na parkiecie pojawił się Michał Gospodarek i to on był zawodnikiem, który zdobył pierwsze punkty w drugiej odsłonie wykorzystując dwa rzuty wolne. To był bardzo dobry okres gry tego młodego gracza, ponieważ kilka minut później zapewnił drużynie kolejne punkty wykorzystując akcję dwa plus jeden i dodatkowo zanotował dwie asysty (wbrew statystykom, którzy zapisali mu jedno podanie otwierające drogę do kosza partnerom). Goście tymczasem poprawili skuteczność z dystansu i trafili dwie trójki z rzędu. Niestety ten element gry nie był ich mocną stroną, co potwierdziły kolejne próby, które nie były już tak udane. W tej części gry zgorzelczanie byli bardzo skuteczni zarówno w akcjach podkoszowych jak i w rzutach z dystansu, co zaowocowało powiększeniem przewagi, a ogromny wkład miał, oprócz Gospodarka, Jakub Karolak, zdobywca pięciu punktów. Skuteczna gra m.in. tych dwóch młodych graczy pozwoliła ekipie PGE Turowa na zejście do szatni przy wysokim prowadzeniu 58:31.

Po powrocie na parkiet zgorzelczanie nie zamierzali zmniejszyć tempa. Wręcz przeciwnie. Sprawy w swoje ręce wziął Chyliński i trafił trzy razy z rzędu zza linii 6,75. Do tego dwie skutecznie akcje pod koszem dołożył Aleksander Czyż i już po trzech minutach gracze ze Zgorzelca zdobyli 13 punktów. Patrząc na poczynania „Chyla” w trzeciej kwarcie kibicom mógł przypomnieć się środowy mecz z Telenetem Ostenda, gdzie właśnie ten zawodnik trafiał fantastycznie z dystansu. W starciu z tarnobrzeżanami miał na konie sześć trafień za trzy punkty już po dwudziestu pięciu minutach gry. Na końcowe minuty tej części Miodrag Rajković wpuścił na plac ponownie Karolaka i Gospodarka. Ten drugi odwdzięczył się bardzo szybko, bo chwilę po wejściu popisał się „trójką”. To był okres bardzo dobrej gra gospodarzy, co najlepiej obrazuje wynik po trzeciej kwarcie 92:61.

Ostatnia część rozpoczęła się nieco leniwie, a wartym odnotowania faktem był pomyłka Vlada Moldoveanu z linii rzutów osobistych. Był to pierwszy niecelny rzut tego gracza w bieżącym sezonie. Widać było już spore rozluźnienie w poczynaniach mistrzów Polski, co skutkowało bardzo widowiskowymi akcjami. Świetnymi wsadami, pod nieobecność Chrisa Wrighta, popisywali się Aleksander Czyż oraz Mardy Collins.

Trener Rajković dał szansę gry młodym graczom, czyli Gospodarkowi i Karolakowi, a ci pokazali, że można im ufać. Zwłaszcza ten drugi, który zakończył zawody z 21 punktami na koncie. Świetną postawę zaprezentował Chyliński, który z 25 punktami został ponownie najlepszym strzelcem swojego zespołu.

PGE Turów Zgorzelec – Jezioro Tarnobrzeg 117:83 (27:17, 31:14, 34:30, 25:22)

PGE Turów: Collins 14, Kulig 20, Chyliński 25, Karolak 21, Gospodarek 8, Dylewicz 2, Moldoveanu 5, Czyż 12, Taylor 6, Wright 0, Zigeranović 4.

Jezioro: Miller 29, Wolski 0, Morawiec 3, Wysocki 8, Pandura 2, Karliński 0, Wall 15, Patoka 11, Rycerz 0, Williams 15.

 


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.