Opinie po meczu Śląska Wrocław z Lechem Poznań

Michał Hamburger | Utworzono: 2015-11-01 07:58 | Zmodyfikowano: 2015-11-01 07:58
A|A|A

fot. slaskwroclaw.pl

Tadeusz Pawłowski: - Moim zdaniem to był dobry mecz z obu stron. W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze. Po strzeleniu bramki mieliśmy dobre momenty i wtedy powinniśmy podwyższyć wynik. Byłoby „po meczu”. W drugiej połówce Lech pokazał klasę, nie przez przypadek są przecież mistrzem Polski. Grał dobrze i zdominował nas po przerwie. Ciesze się, że zagraliśmy jak prawdziwy zespół. Było więcej ciekawych, szybkich akcji. Jak dojdzie do tego więcej wiary w siebie, to będzie naprawdę dobrze. Wyszliśmy ustawieniem, które jest moim autorskim pomysłem. Długo po odejściu Picha szukaliśmy optymalnego ustawienia w ofensywie. Teraz był pierwszy krok w dobrym kierunku i trzeba to powtórzyć. Kontynuować to, co dziś odpowiednio wyglądało. Przed spotkaniem przeprowadziliśmy w drużynie dużo rozmów indywidualnych. Powiedziałem zawodnikom, że potrzebujemy osobowości na boisku, kogoś kto poderwie zespół, nada ton w grze. Powoli zaczyna się to udawać. Przed meczem zrobiliśmy też tak emocjonalną odprawę, że... sam tak się nakręciłem, że miałem ochotę zagrać na murawie. Chyba najlepszy mecz w Śląsku rozegrał dziś Marcel Gecov. Cieszę się z tego, bo wiem, jak dużo on może nam dać na boisku. Potrafi utrzymać się przy piłce, dużo biega. Dziś to pokazywał, ale umie jeszcze więcej i mam nadzieję, że będzie to udowadniać w kolejnych spotkaniach. Niedługo czeka nas przerwa na mecze reprezentacji i to dla nas dobrze. Mamy krótka kadrę i przyda nam się troszkę czasu. Jest dużo spotkań i przerwa może nam dobrze zrobić, będziemy mogli dopracować nasz styl gry.

Spotkanie we Wrocławiu ocenia pomocnik WKS-u Tomasz Hołota:

O wypowiedzi poprosiliśmy Jacka Kiełba, Pawła Zielińskiego i Adama Kokoszkę.

Jacek Kiełb: - Widać było, że w drugiej połowie Lech stwarzał sobie naprawdę groźne sytuacje i szkoda, że jedną z nich potrafił wykorzystać. Mieliśmy świetną zaliczkę po pierwszej połowie i bardzo żałujemy tego błędu. Przed meczem, po ostatniej rozmowie z kibicami mieliśmy mega bojowe nastawienie. Chcieliśmy ten mecz wygrać. Widać, że idziemy jednak ku dobremu i dalej musimy brnąć do przodu z myślą i chęcią, by było lepiej. Wierzę, że kibice będą z nas coraz bardziej zadowoleni i coraz chętniej będą przychodzić na stadion, żeby pomagać nam w zdobywaniu kolejnych punktów do tabeli.

Adam Kokoszka: - Wydaje mi się,ze po przerwie za głęboko się cofnęliśmy i mało utrzymywaliśmy się przy piłce. Dzięki temu Lech grał, budował akcje, a my musieliśmy biegać. Przez to sił było coraz mniej, tym bardziej, że mamy za sobą wymagający mecz Pucharu Polski w Bydgoszczy. Zawsze to jeden punkt, który na koniec może się dla nas okazać bardzo ważny. Pod względem sytuacji podbramkowych Lech miał może przewagę, ale remis wydaję się być sprawiedliwy. Na pewno dla obu drużyn to cenny punkt, bo nasze zespoły jak na razie mają ich mało. U siebie chcielibyśmy jednak wygrywać. Tym bardziej, że ostatnie dwa spotkania na własnym stadionie przegraliśmy. Mam nadzieję, że ten dzisiejszy punkt nas napędzi i zagramy jeszcze lepszy mecz z Cracovią.

Paweł Zieliński: - Byliśmy lepsi w pierwszej połowie, ale w drugiej oni mocno ruszyli do przodu i trochę nas przycisnęli. Za wszelką cenę chcieliśmy dziś zapunktować, bo ostatnio tych punktów nam brakowało. Zdobyliśmy cenne oczko. Trudno mi ocenić, czy to sprawiedliwy remis, choć można powiedzieć, że pierwsza część była dla nas, druga dla Lecha, więc wynik chyba jest zasłużony. Nie ma w zespole wielkiej presji czy ciśnienia, że kolejny mecz bez zwycięstwa za nami - wiemy na co nas stać, na pewno zaczniemy wygrywać i doskoczymy do czołówki.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama