Gole zdobywali nawet bramkarze. Szczypiorniści Śląska przegrali z Vive

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2016-03-01 21:20 | Zmodyfikowano: 2016-03-01 21:21
A|A|A

Trener Tałant Dujszebajew dał w tym meczu szansę zmiennikom. Nic dziwnego, bo nie dość, że pierwszy zespół w tabeli spotkał się z ostatnim, to jeszcze Śląsk ma problemy ze złożeniem składu. Trener Piotr Przybecki mógł skorzystać z zaledwie 10 szczypiornistów.

Już po 6 minutach było 5:1 dla gospodarzy. W 23 minucie Vive prowadziło 15:8 i do końca pierwszej połowy straciło zaledwie bramkę. Kielczanie do swojego dorobku dorzucili cztery trafienia. To co działo się po przerwie było formalnością.

Wysoki wynik nie oznacza jednak, że brakowało w tym meczu historii. Debiut w barwach mistrza Polski zanotował Mariusz Jurkiewicz, który powrócił na parkiet po długiej kontuzji. Poza 34-letnim rozgrywającym kibice największymi brawami nagrodzili bramkarzy gospodarzy, bo Marin Sego zdobył jedną, a Krzysztof Markowski dwie bramki.

Śląsk po 21 kolejkach Superligi zajmuje ostatnie miejsce z dorobkiem czterech punktów. Vive jest liderem mając na koncie 41 „oczek”.

Vive Tauron Kielce – Śląsk Wrocław 37:20 (19:9)

Statystyki (grafika vtkielce.pl)

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama