Zagłębie – Chrobry: Derby szczypiornistów o podwójną stawkę

Radio Wrocław | Utworzono: 2016-03-12 14:00 | Zmodyfikowano: 2016-03-12 08:23
A|A|A

fot. SPR Chrobry Głogów Facebook

Teoretycznie więcej do zyskania mają „Medziowi”. Po czterech latach tułaczki w fazie play-out, lubinianie mają w końcu szansę awansować do najlepszej ósemki i wystąpić w upragnionych play-offach. Aby jednak do tego doszło muszą być spełnione dwa warunki. Pierwszy, to wygrana z Chrobrym, drugi to wygrana lub remis Górnika Zabrze z Gwardią Opole, która jest bezpośrednim rywalem lubinian w walce o play-off

„Patrzymy tylko na siebie, musimy wygrać z Chrobrym, bo wynik meczu Górnika z Gwardią nie jest zależny od nas. Patrząc jednak na siłę obu drużyn stawiam na wygraną zabrzan” – mówi Dariusz Rosiek.



Zabrzanie w fazie play-off zagrają już na pewno. Nie wiadomo tylko czy wystartują z siódmego czy z ósmego miejsca. Jeszcze niedawno Górnik miał szansę na walkę o szóstą lokatę i uniknięcie gry z dwójką Vive-Wisła, ale wygrana MMTS-u Kwidzyn z Azotami Puławy tę szansę przekreśliła.

W środku tabeli PGNiG Superligi Mężczyzn panuje niesamowity ścisk, a każdy z trójki Legionowo-Chrobry-Kwidzyn chce zając czwarte lub piąte miejsce, by nie grać z silnymi Azotami Puławy. Obecnie Legionowo ma 22, a MMTS i Chrobry po 21 punktów. Najłatwiejsze zadanie czeka kwidzynian, którzy zagrają na wyjeździe ze skazanym na pożarcie Śląskiem Wrocław. KPR zagra w Puławach, a Chrobry w Lubinie. Zwycięstwo zapewni głogowianom przynajmniej piąte miejsce, a co za tym idzie szanse na awans do strefy medalowej



„Wiemy o co gra Chrobry, wiemy o co my gramy. To będzie walka o każdy centymetr parkietu i o każda piłkę” – zapewnia Mikołaj Szymyślik, rozgrywający Zagłębia Lubin.

W Lubinie w głogowskiej ekipie zobaczymy Bartosza Jureckiego, który wystąpił w ubiegłą sobotę po raz pierwszy od czasu Mistrzostw Europy. Problemy z łydką, z której urazem zmagał się doświadczony obrotowy, ciągnęły się za nim od listopada. W sobotnim spotkaniu 21. kolejki PGNiG Superligi z PGE Stalą Mielec ponownie pojawił się w meczowym protokole. Występ zakończył z czterema golami, a jego zespół zwyciężył 35:27

„Każdy będzie chciał wygrać. Będzie dużo, dużo walki, ale każdy będzie chciał po meczu cieszyć się ze zwycięstwa. Znamy się bardzo dobrze. Tak jak wiele oni wiedzą o nas, tak wiele my wiemy o nich” – mówi reprezentant Polski.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama