Wrocławskie Partynice walczą o życie

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2016-05-11 08:05 | Zmodyfikowano: 2016-05-11 08:05
A|A|A

fot. Andrzej Owczarek

Ostanie lata to pasmo sukcesów. Frekwencja została poprawiona o kilkaset procent, we Wrocławiu pojawiają się coraz lepsze konie i jeźdźcy, a do wygrania są coraz większe nagrody. Mieszkańcy miasta i goście na stałe wpisali do kalendarzy niedzielne wizyty na torze wyścigowym na Partynicach. Tymczasem sezon 2016 może się okazać fiaskiem i nie uda się zrealizować ambitnych planów związanych z dostarczaniem fanom koni coraz większych emocji.

Organizatorzy gonitw we Wrocławiu z  Dolnośląskiego Towarzystwa Wyścigów Konnych – Partynice wciąż nie podpisali umów sponsorskich z podmiotami, które od lat ich wspierają. Zarówno Totalizator Sportowy, jak i Polski Klub Wyścigów Konnych nie przystąpiły jeszcze do finalizacji kontraktów. Totalizator poinformował radiowroclaw.pl, że analiza umów sponsorskich trwa i na tym etapie nie mogą udzielać informacji o szczegółach handlowych transakcji. Dodają też, że są w kontakcie z wrocławskim torem wyścigów i kiedy negocjacje się zakończą poinformują o tym fakcie. Warto dodać, że w Totalizatorze trwał konkurs na prezesa. Zakończył się w kwietniu i nowy szef tej spółki pełni funkcję dopiero od 1 maja.

"Dla nas to walka o życie. W poprzednich latach sprawa już dawno była załatwiona" – podkreśla szef towarzystwa Adam Suchorzewski.

Jerzy Sawka, dyrektor toru, jest zbulwersowany listem, który otrzymał z klubu. "Ludzie, którzy mają dbać o rozwój wyścigów w kraju rzucają nam kłody pod nogi" - podkreśla.

List p.o prezesa PKWK Tomasza Chalimoniuka - do Jerzego Sawki

Odpowiedź Jerzego Sawki - dyrektora toru Partynice

 

 

Totalizator Sportowy i PKWK miały przekazać na organizację wyścigów około miliona 400 tysięcy złotych. Cały budżet na sezon startowy z gonitwami w roli głównej to dwa miliony 100 tysięcy. Partynice już zdecydowały na ograniczenie liczby gonitw i na razie na usunięcie z kalendarza jednego dnia wyścigowego. W przypadku fiaska rozmów ze sponsorami kolejne cięcia będą koniecznością.

Ratunkiem dla toru mogłoby być dodatkowe wsparcie od miasta. Gmina jednak podkreśla, że w tej chwili nie stać jej na przekazanie większej, niż założono w budżecie na 2016 rok, kwoty.

Posłuchaj całego materiału:

Totalizator Sportowy i Polski Klub Wyścigów Konnych dopiero po telefonach od Radia Wrocław zdecydowali się skontaktować z torem i zaprosić przedstawicieli Partynic na spotkanie.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~ja2
2016-05-16 09:53:40
z adresu IP: (83.22.xxx.xxx)
Ocena: 7
Dawid Marchel- prawda pamiętam sprawę, w której pewien wysportowany pan według Sawki powinien zostać osądzony ale on sam nie musiał reagować na wezwania sądu... to tylko potwierdza podejście zaprezentowane w tekście listu do prezesa PKWK. Odnosząc się do polskiego kina- Wąski* jest debeściak.... i jego mafia też. Wyraz z gwiazdką można podmienić na taki na "S" ;-)
~Dawid Marchel
2016-05-16 06:54:35
z adresu IP: (5.172.xxx.xxx)
Ocena: 9
Dopóki będzie Sawka na Partynicach dopóty Partynice grosza nie dostaną. Dlaczego ? A KTO napisał we wrocławskiej gazecie wyborczej o KIM COŚ ? Dżudocy mają dłuugą pamięć.
~ja1
2016-05-13 13:50:19
z adresu IP: (79.187.xxx.xxx)
Ocena: 7
Ja myślę, że gmina KONIECZNIE powinna wyjąć tę kasę, co jej nie ma na żłobki i przedszkola, i dać torowi na wypłaty nagród, bo to jest ustawowa podstawowa potrzeba mieszkańca, którą musi gmina zaspokoić
~ja2
2016-05-11 21:29:07
z adresu IP: (83.7.xxx.xxx)
Ocena: 15
Treść odpowiedzi do prezesa PKWK przede wszystkim doskonale prezentuje poziom nadawcy. Zwroty typu "należy nam się" zakrawają na jakąś manię wielkości..... rozumiem, że Panowie pracują przy koniach ale przed kontaktem z innymi ludźmi wypadałoby wyjąć słomę z butów....
~ja1
2016-05-11 08:46:45
z adresu IP: (79.187.xxx.xxx)
Ocena: 6
Treść odpowiedzi skierowanej do prezesa PKWK doskonale koresponduje z poziomem jej adresata
Reklama