Śląsk zdobył Szczecin. Wygrał 2:0 i pozostaje niepokonany

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2016-08-01 19:55 | Zmodyfikowano: 2016-08-01 18:48
A|A|A

fot. slaskwroclaw.pl

Śląsk zaczął mecz najlepiej jak się tylko dało. W 3 minucie Filipe Goncalvees krótko rozegrał rzut wolny, podając do Ryoty Morioki, a ten zagrał w bramkarską piątkę, gdzie roiło się od zawodników. Akcję tuż przy słupku zamykał Adam Kokoszka, który tylko dopełnił formalności.

Po stracie gola do ataków od razu ruszyli gospodarze, ale dwa dośrodkowania nie przyniosły rezultatu.

Kolejną groźną sytuację mieliśmy w 20 minucie. Filipe Goncalves wypuścił prostopadłym podaniem Bence Mervo. Węgier doszedł do piłki w polu karnym, ale nie oddał najlepszego strzału i piłka minęła - dłuższy - lewy słupek bramki.

W 35 minucie najlepszą jak do tej pory sytuację miała Pogoń. Szybką akcję strzałem z prostego podbicia kończył Adam Gyurcso, ale że Węgier bardzo długo zbierał się do uderzenia, to wracający w pole karne Piotr Celeban zdołał go zablokować. Szczecinianie mieli jeszcze rzut rożny po którym głową uderzał Kamil Drygas, ale piłka minęła lewy słupek bramki Mariusza Pawełka.

Na sekundy przed końcem pierwszej połowy padł drugi gol dla Śląska. Rzut rożny z lewej strony wykonywał Alvarinho, piłkę głową musnął Piotr Celeban - wygrywając pojedynek z Jakubem Czerwińskim - a ta trafiła do stojącego przed bramką Filipe Goncalvesa. Portugalczyk uderzył i zdobył swojego premierowego gola na polskich boiskach.

Drugą połowę od mocnego uderzenia mogła rozpocząć Pogoń. Adam Frączczak dośrodkował z prawej strony prosto na głowę Spasa Delewa, ale Bułgar w idealnej sytuacji przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Chwilę później powinien być rzut karny dla gospodarzy. Sędzia Daniel Stefański nie zauważył jak piłkę ręką w polu karnym dotknął Lasza Dwali.

Napór Pogoni trwał w najlepsze, a pod polem karnym Mariusza Pawełka kotłowało się raz po raz. W 65 minucie głową po koźle uderzał Łukasz Zwoliński, ale piłka minimalnie minęła lewy słupek bramki.

Minuty mijały, a w drugiej połowie wciąż pierwsze skrzypce w Śląsku grał Mariusz Pawełek. Bramkarz Wrocławian efektownie jedną ręką odbił na rzut rożny strzał Rafała Murawskiego z 77 minuty.

W 83 minucie gospodarze mieli ostatnią dogodną sytuację. Z dystansu Pawełka próbował zaskoczyć Jakub Czerwiński, ale uderzył nad poprzeczką.

Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław 0:2

Gole: Adam Kokoszka 3', Filipe Goncalves 45'

Pogoń: Dawid Kudła - Adam Frączczak, Jakub Czerwiński, Jarosław Fojut, Mateusz Lewandowski - Ricardo Nunes (63' Seiya Kitano), Rafał Murawski, Kamil Drygas, Dawid Kort (46' Spas Delew), Ádám Gyurcsó - Łukasz Zwoliński (77' Robert Obst).

Śląsk: Mariusz Pawełek - Mariusz Pawelec, Piotr Celeban, Lasza Dwali, Augusto - Łukasz Madej (81, 29. Peter Grajciar), Filipe Gonçalves, Adam Kokoszka, Ryota Morioka (87' Kamil Biliński), Alvarinho - Bence Mervó (63' Ostoja Stjepanović).

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama