Miedź z Chojniczanką na początek siódmej kolejki pierwszej ligi

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2016-09-02 09:02 | Zmodyfikowano: 2016-09-02 09:02
A|A|A

fot. miedzlegnica.eu

Sześć punktów, jedno zwycięstwo i zaledwie cztery strzelone gole. Nie takiego początku sezonu spodziewali się kibice Miedzi. Zespół z Legnicy po sześciu kolejkach zajmuje dopiero 12 miejsce w tabeli. Piłkarze Ryszarda Tarasiewicza są jak na razie jednym z najgorszych w ofensywie zespołów ligi. Mniej strzelonych bramek - odpowiednio 2 i 3 - mają tylko czerwone latarnie pierwszej ligi - Pogoń Siedlce i Znicz Pruszków.

Na drugim biegunie ligowej tabeli jest Chojniczanka. Piłkarze trenera Macieja Bartoszka są jedną z trzech ekip - obok prowadzących Wigier Suwałki i Zagłębia Sosnowiec- które nie przegrały jeszcze w tym sezonie meczu. Zespół z Chojnic jest gwarantem goli. W sześciu spotkaniach z udziałem tej drużyny padły aż 24 gole! To w dużej mierze efekt szalonego meczu w drugiej kolejce, który Chojniczanka wygrała u siebie ze Stomilem Olsztyn 5:4. Hat-trickiem popisał się wtedy Jakub Biskup. 33-letni pomocnik w pozostałych spotkaniach dołożył jeszcze jedno trafienie i jest obecnie wiceliderem listy najlepszych strzelców. Na zapleczu Ekstraklasy więcej razy do siatki rywali trafiał tylko Sylwester Patejuk. Piłkarz Wisły Puławy zdobył już pięć bramek.

W drużynie gospodarzy może dziś zadebiutować Mariusz Rybicki. Skrzydłowy w ostatnim dniu okienka transferowego trafił do Legnicy na zasadzie wypożyczenia z Korony Kielce.

"To zawodnik, który ma dobrą szybkość i uderzenie, lubi też grać jeden na jednego i podniesie nam jakość w ofensywie. Liczę na niego i mam nadzieję, że spełni pokładane w nim nadzieje" – mówi trener Miedzi, Ryszard Tarasiewicz. Nie wiadomo czy w kadrze na mecz z Chojniczanką znajdzie się drugi z nowych graczy – Jonathan de Amo, ponieważ nie dotarł jeszcze jego certyfikat z Hiszpanii - "On dobrze czyta grę, jest agresywny w odbiorze i będzie walczył o miejsce na środku obrony" - dodaje szkoleniowiec legniczan.

Trener Ryszard Tarasiewicz na przedmeczowej konferencji prasowej apelował jeszcze do kibiców Miedzi o doping: "Proszę kibiców o doping i trochę cierpliwości w czasie meczu. Ręczę za zawodników, że dają z siebie wszystko. Każdy sportowiec, w momencie gdy nie wygrywa, zadaje sobie pytanie, czy jest w dobrej dyspozycji. My w to nie wątpimy, ale możemy i musimy grać z większą skutecznością. W każdym meczu musimy wykazać dużo koncentracji, cierpliwości i uwagi w ataku, by nie stracić piłki i nie nadziać się na kontrę. Wciąż jednak nie dopuszczamy rywali do wielu sytuacji bramkowych, choć za nieliczne błędy płacimy wysoką cenę".

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama