Zaczynali z Legią, kończą z Lechem. Dziś mecz Zagłębia

Michał Hamburger | Utworzono: 2017-12-13 07:00
A|A|A

Bieżący rok to dla fanów Zagłębia to sinusoida. Z jednej strony piękne lato, a z drugiej – kryzysowa wiosna i słabsza kalendarzowa jesień. Teraz pora na zimę, która rozpoczęła się efektownym zwycięstwem nad Bruk-Betem Termaliką Nieciecza.

Lech w ostatnich miesiącach gra ze zmiennym szczęściem. Podopieczni Nenada Bjelicy zaczęli sezon od remisu z Sandecją i porażką z Wisłą Płock, ale później przyszła seria 6 zwycięstw i 2 remisów, która wywindowała Kolejorza na czołowe miejsca w tabeli ligowej. W tym czasie przytrafiła się tylko jedna porażka ze Śląskiem Wrocław. Od meczu z Legią Warszawa (wygranego 3:0) coś się jednak w grze Lecha zacięło. Podopieczni Nenada Bjelicy przestali wygrywać i coraz częściej tracili punkty.

Remisy z Lechią, Jagiellonią, Wisłą Kraków i Sandecją Nowy Sącz oraz porażka z Górnika – to dorobek poznańskiego zespołu na przestrzeni października i listopada. Dopiero po pięciu meczach bez zwycięstwa udało się przełamać i wygrać 2:1 z Wisłą Płock.

W ostatniej kolejce jednak znowu nie udało się wygrać – tym razem na wyjeździe z Piastem Gliwice - i skończyło się tylko bezbramkowym remisem.

W Lubinie Lech będzie musiał sobie radzić bez swojego szkoleniowca na ławce rezerwowych. Kolejny raz Komisja Ligi zawiesiła Nenada Bjelicę za niesportowe zachowanie, kwestionowanie decyzji i obrazę arbitra. Chorwat mecz z KGHM Zagłębiem Lubin obejrzy z trybun, a zespół w najbliższym spotkaniu poprowadzi jego asystent – Rene Poms. Do Lubina Lech Poznań przyjedzie osłabiony brakiem reprezentanta Polski Macieja Makuszewskiego, skrzydłowy „Kolejorza" doznał groźnej kontuzji i w tym sezonie już nie zagra.

Początek spotkania w Lubinie o godzinie 18.00.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama