Pionierski przeszczep nerwu od nieżywego dawcy

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2018-02-28 08:11 | Zmodyfikowano: 2018-02-28 11:12
A|A|A

Pełnych efektów można spodziewać się po roku, ale już teraz widać, że ranny w grudniowej strzelaninie w Wiszni Małej antyterrorysta wraca do zdrowia. 30-letni Mateusz chodzi samodzielnie, choć w grudniu trafił do szpitala przy Borowskiej we Wrocławiu z przestrzelonym biodrem.

Lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przeprowadzili u niego dwie operacje. Pierwsza odbyła się 11 grudnia i polegała na oczyszczeniu rany postrzałowej, usunięciu odłamków kości udowej i wstawieniu endoprotezy stawu biodrowego.

Druga polegała na rekonstrukcji nerwu kulszowego - to pierwsza taka operacja w Europie. Jak mówi kierownik Kliniki Chirurgii Urazowej profesor Jerzy Gosk trzeba było uzupełnić 11 centymetrowy ubytek:

...dlatego lekarze zdecydowali się na pobranie fragmentów nerwów kończyny górnej od zmarłego dawcy. Pierwsze efekty było widać zaraz po operacji - mówi dr Adam Domansiewicz, który asystował przy zabiegu.

Chory musi na razie brać leki immunosupresyjne zapobiegające odrzutowi. Pierwsza taka operacja została wykonana 30 lat temu w Stanach Zjednoczonych, specjaliści zza oceanu wykonali około 20 takich zabiegów.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama