Koszykarki CCC Polkowice zostały mistrzyniami Polski

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2018-05-01 08:02 | Zmodyfikowano: 2018-04-30 20:22
A|A|A

fot. kosz.mkspolkowice.pl

Posłuchaj pomeczowych rozmów:

  • Magdalena Leciejewska

  • Angelika Stankiewicz

  • Weronika Gajda

  • Karolina Puss



  • Agnieszka Szott-Hejmej (Artego)

Zespół gospodarzy zaczął mecz tak jakby chciał już w pierwszych akcjach wybić z głowy rywalkom marzenia o przedłużeniu serii.  Trzy przechwyty na własnej połowie napędziły skuteczne kontry, które kończyły Weronika Gadja, Tempitoe Fagbenle i Miljana Bojović. Dzięki takiej grze już po niespełna trzech minutach polkowiczanki prowadziły 10:2. Obrona CCC notowała nie tylko przechwyty, ale także wymuszała na koszykarkach Artego błędy kroków w prostych sytuacjach 1-1. Prostych bo nie były zapędzane do rogu, a oddawały posiadanie w teoretycznie bezpiecznych miejscach na parkiecie. Dzięki swojej defensywie zespół gospodarzy w pierwszej kwarcie zdobył 10 punktów po stratach. Świetnie grała także Fagbenle, która trafiła 4/5 rzutów z gry i miała 8 punktów. W takich okolicznościach CCC prowadziło po inauguracyjnej odsłonie 22:12.

Druga kwarta zapowiadała się na jeszcze bardziej widowiskową po tym jak w jej 45 sekundzie Karolina Puss trafiła za trzy. Poziom decybeli w i tak bardzo głośnej już hali w Polkowicach znacząco się podniósł. Podobnie było przy celnym, dystansowym rzucie Artemis Spanou. Problem jednak w tym, że to były jedyne udane rzuty CCC w pierwszych pięciu minutach drugiej odsłony. Bydgoszczanki wypadły jeszcze bladziej bo tylko raz w tym czasie umieściły piłkę w koszu. Punktową suszę na 4 minuty przed zejściem do szatni przerwała Fagbenlne i było 31:14 dla gospodarzy. Do przerwy CCC było lepsze 37:20, a duża w tym zasługa Artemis Spanou (3/3 w tej kwarcie), która jeszcze dwukrotnie punktowała w tym raz za trzy w samej końcówce tej części meczu.

Trzecia kwarta mogła się okazać kluczowa, bo przy 17-punktowej stracie nadzieje Artego na kolejny w tych play-offach powrót do gry malały z każdą minutą. Mimo źle skalibrowanych celowników CCC, bydgoszczanki nie były w stanie realnie zagrozić gospodarzom. Po czterech minutach trzeciej kwarty było 40:23. W połowie tej odsłony pewne wejście pod kosz zanotowała O'Neill i był to dopiero 10 celny rzut Artego w tym meczu. Amerykańska rozgrywająca swoimi efektownymi crossoverami i szybkimi dwutaktami rozpalała iskierkę nadziei dla gości. Na 3 minuty przed końcem kwarty było 40:27 dla CCC. Gospodarzy z marazmu wyrwała dopiero kilka chwil później Artemis Spanou, która zaliczyła akcję 2+1. Obie drużyny w trzeciej kwarcie trafiły tylko po trzy rzuty z gry i na tablicy wyników było już 47:27 dla Polkowic.

W ostatniej kwarcie dolnośląski zespół punktował już w pierwszej akcji - dwutaktem Spanou. Punkty Greczynki były jak sygnał do wstecznego odliczania.  CCC zdołało jeszcze powiększyć przewagę, jak np. na 6,5 minuty przed końcem po celnej próbie Miljany Bojović na 57:34. Końcowa różnica była nieco mniejsza, ale i tak nie zmieniało to faktu, że CCC wygrało zdecydowanie trzeci mecz finałów Basket Ligi Kobiet i sięgnęło po drugi w swojej historii tytuł mistrzowski.

CCC Polkowice - Artego Bydgoszcz 59:46 (22:12, 15:8, 10:7, 12:19)

CCC Polkowice: Artemis Spanou 15, Temitope Fagbenle 14, Alysha Clark 10, Magdalena Leciejewska 6, Miljana Bojovic 4, Weronika Gajda 3, Karolina Puss 3, Lauren Ervin 2, Antonija Sandric 2, Angelika Stankiewicz 0, Magda Idziorek 0.

Artego Bydgoszcz: Jennifer O'Neill 18, Agnieszka Szott-Hejmej 6, Dragana Stankovic 5, Justyna Żurowska-Cegielska 4, Julia Adamowicz 4, Elżbieta Międzik 3, Denesha Stallworth 2, Julie McBride 2, Karolina Poboży 2, Katarzyna Kocaj 0, Paulina Kuczyńska 0, Sylwia Bujniak 0.

MVP finałów: Temitope Fagbenle (CCC Polkowice).

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Huboo
2018-04-30 22:53:24
z adresu IP: (176.120.xxx.xxx)
Ocena: 1
Suoer!
Reklama