Remis na koniec Ligi Narodów

WK, PAP | Utworzono: 2018-11-21 06:38
A|A|A

fot. pzpn.pl

Polacy i Portugalczycy zagrali we wtorek osłabieni. W ekipie Jerzego Brzęczka nie było kontuzjowanych Kamila Glika i kapitana Roberta Lewandowskiego, a wśród Portugalczyków - oprócz nieobecnego we wszystkich jesiennych meczach kadry Cristiano Ronaldo - również m.in. obrońcy Mario Rui i znakomitego pomocnika Bernardo Silvy, który mocno dał się we znaki biało-czerwonym w październikowym meczu w Chorzowie. Portugalczycy wygrali wówczas 3:2, a piłkarz Manchesteru City zdobył jedną z bramek.

Spotkanie rozgrywane było przy padającym deszczu, co miało wpływ na przebieg gry. Przez pierwsze pół godziny na boisku działo się niewiele, ciekawszy był ostatni kwadrans tej części.

W 34. minucie - po rzucie rożnym - gospodarze objęli prowadzenie. Celnym strzałem głową popisał się Andre Silva. Trzy minuty później Polacy mogli wyrównać, ale Tomasz Kędziora trafił w poprzeczkę. Chwilę potem dogodnej okazji nie wykorzystał Przemysław Frankowski.

Druga połowa zaczęła się od ataków Portugalczyków, którzy zepchnęli Polaków do głębokiej defensywy. Zapał gospodarzy zaczął jednak słabnąć, a biało-czerwoni coraz groźniej kontratakowali. Po jednej z takich akcji Kamil Grosicki strzelił niecelnie.

W 63. minucie doszło do zdarzenia, które miało decydujący wpływ na pozostałą część meczu. Po błędzie niefrasobliwie grających defensorów portugalskich, w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Arkadiusz Milik, którego nieprzepisowo zatrzymał Danilo. Sędzia pokazał graczowi gospodarzy czerwoną kartkę i podyktował rzut karny.

Do piłki podszedł sam poszkodowany. Trafił do bramki, ale arbiter nakazał powtórkę "jedenastki", ponieważ piłkarze zbyt szybko wbiegli w pole karne. Po chwili Milik znów strzelił w ten sam róg i Beto ponownie był bezradny.

Do końca spotkania działo się już niewiele, jeśli nie liczyć mocnego strzału (obronionego przez Beto) Piotra Zielińskiego. Osłabieni Portugalczycy nie spieszyli się z atakami, coraz mniej było tez groźnych akcji biało-czerwonych.

Końcowy gwizdek sędziego oba zespoły przyjęły chyba z zadowoleniem. Remis pozwolił podopiecznym Jerzego Brzęczka na utrzymanie pozycji w pierwszym koszyku przed losowaniem grup eliminacyjnych Euro 2020.

 

Portugalia - Polska 1:1 (1:0).
Bramki: Andre Silva 34' - Arkadiusz Milik 66' (k);

Czerwona kartka: Danilo 63';
Żółte kartki: Ruben Dias, Joao Mario - Thiago Cionek, Jan Bendarek, Przemysław Frankowski;

Sędzia: Siergiej Karasiew (Rosja).

Portugalia: Beto - Joao Cancelo, Pepe, Ruben Dias, Kevin Rodrigues - Rafa Silva (70. Bruma), Renato Sanches, Danilo, William Carvalho, Raphael Guerreiro (61. Joao Mario) - Andre Silva (87. Eder).
Polska: Wojciech Szczęsny - Tomasz Kędziora, Thiago Cionek, Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński - Kamil Grosicki (78. Damian Kądzior), Mateusz Klich (75. Jacek Góralski), Piotr Zieliński (90+4. Damian Szymański), Grzegorz Krychowiak, Przemysław Frankowski - Arkadiusz Milik.

 

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama