Fatalne warunki w Klinice Geriatrii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego

Elżbieta Osowicz, mk | Utworzono: 2019-01-04 06:26 | Zmodyfikowano: 2019-01-04 06:29
A|A|A

Fot. Elżbieta Osowicz

Syn byłej pacjentki w liście do programu Reakcja 24, zwraca też uwagę na grubą warstwę kurzu na lampach. Widzą to także inne pacjentki:

Rzeczniczka szpitala Monika Kowalska przyznaje, że w przejętym niedawno starym kampusie jest bardzo dużo do zrobienia i kolejne kliniki są w miarę możliwości finansowych remontowane:

Szpital na pilne remonty musi w najbliższym czasie wydać ponad 80 milionów złotych. Takie wymogi stawia nadzór budowlany i Sanepid. Wyremontowana została już między innymi klinika hematologii, lada dzień otwarte zostaną odnowione oddziały psychiatryczne. Kliniki zabiegowe są przenoszone do centrum klinicznego przy Borowskiej.

Treść listu:

Dzień dobry,
Czy moglibyście Państwo wyjaśnić dlaczego na oddziale geriatrycznym we Wrocławiu przy ulicy Marii Curie-Skłodowskiej panują takie skandaliczne warunki? Może skandaliczne to nie najlepsze słowo, ale oddział ten nie jest przystosowany do tego żeby przebywały tam osoby starsze. Moja mama była w tym szpitalu i powiem szczerze, że dawno nie widziałem takiego oddziału.

Główne wady to:

- brak przycisku do wzywania pielęgniarki (a jak wiadomo starsze osoby często potrzebują pomocy),
- na korytarzach brak poręczy, których pacjenci mogliby się przytrzymać
- brud - oddział jest w starym budynku., ale to nie oznacza, że na lampach ma być gruba warstwa kurzu, a podłogi mają być brudne,
- jedna łazienka z toaleta dla osób na wózkach,
- w męskiej toalecie pęknięty brodzik (tak, że można się skaleczyć) i brak jakichkolwiek uchwytów żeby się przytrzymać,
- mała ilość pielęgniarek na zmianie - osoby starsze często potrzebują pomocy, a jedna pielęgniarka i jedna pani do pomocy to za mało.
- nie ma osobnej toalety dla kobiet (jest tylko jedna, wspólna i jedna dla mężczyzn),
- nad salą pacjentów nr. 1 jest dziura w dachu,
- korytarz prowadzący od wejścia do windy to jakaś piwnica i wygląda jak z horroru.

Bardzo dobrze, że jest taki oddział bo w jednym miejscu pacjenci mogą być przebadani i zdiagnozowani, ale sam oddział jest po prostu w złym stanie. Nie mam zastrzeżeń co do samych lekarzy czy pielęgniarek, ale
warunki na oddziale nie są dostosowane do potrzeb osób starszych.

Więcej na ten temat w Reakcji 24 po godzinie 12:00.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Marek
2019-06-14 09:39:27
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
Tak PiS obiecywał poprawę dostęp do lekarzy i diagnostyki ...a co mamy? Dziadostwo biedę i potężne kolejki..leczę się na raka w tej klinice hematologicznej , raczej jakiej piwnicy, do pobrani chemii kolejka sala 10mkw na niej 12 pacjentów i jedna pielęgniarka która pobiera krew a potem biegnie żeby podłączyć chemię ... na Ukrainie maja lepsze warunki chorzy niż w Polsce...
~maja
2019-01-04 13:15:31
z adresu IP: (78.11.xxx.xxx)
Ocena: 2
A hematologia na Pasteura? Też tragedia.
~danka
2019-01-04 11:49:46
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 1
to w calej POLSCE tak jest grajdoly umieralnie...tak zniszczyl tusk sluzbe zdrowia ona i tak nigdy nie byla przyjazna na dzien dzisiejszy sluzby zdrowia nie ma..konowaly polszewia ma swoje prywatne kliniki a czesto korzysta z publicznych szpitali uzywajac sprzetu itp..patologia goni patologie. przeciez na polakow oczach rozgrywa sie holokaust, ludzie poddaja sie chorobie i umieraja bo nie maja sily walczyc z systemem..o to wlasnie tuskomani chodzilo przez dekady unicestwialo sie polakow..ci wszyscy ministrowie narodowe fundusze powinni odpowiedziec za zgodny tysiecy polakow..
~wrocławianka
2019-01-04 11:25:17
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 4
Ten oddział to tragedia brak opieki dla cięzko chorych ze strony lekarzy ipielegniarek sprzętu tez brakuje jednym słowem tragedia w domu pacjenci maja lepiej jak na tym oddziale trudno to nazwac szpitalem.A karetki zawoża tam wszystkich starych to umieralnia.
~C.S.
2019-01-04 11:22:57
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 1
Co Wy wiecie o fatalnych warunkach w szpitalach. Proponuję dziennikarzom wybrać się do Dolnośląskiego Centrum Onkologii ( brzmi szumnie) wejście B , 1 piętro - radioterapia. Spędziłem tam dwa miesiące. Pacjenci ściśnięci na salach 9- 10 osobowych. Dostęp do tlenu - jeden na całą salę, przyciski wzywające często nie działają, toaleta dla mężczyzn to po prostu kpina - dwa oczka na cały oddział, przy pacjentach często z biegunką lub zatwardzeniem, brak jakichkolwiek pisuarów. Poza tym toaleta często zapchana jakimiś wózkami, kartonami lub innymi dziwnymi rzeczami. Na parterze przychodnie gdzie codziennie przewija się mnóstwo osób z zewnątrz a wejście na oddział na 1 piętrze w żaden sposób nie zabezpieczony przed kontaktem z zarazkami z zewnątrz a przecież tam są pacjenci z obniżoną odpornością bo podaję się chemię i stosuje radioterapię. nie wspomnę już o tragicznym jedzeniu z jakiegoś dziwnego kateringu, które nie jest dostosowane do osób po radioterapii, szczególnie okolic gardła i jamy ustnej.
~zdjęcia ilustracyjne
2019-01-04 08:11:29
z adresu IP: (46.76.xxx.xxx)
Ocena: 4
dlaczego trzymacie na etacie nadal TEGO fotografa z POprzedniego nadania ? jak długo jeszcze ? to już trzeci rok PO wyborach !
~aaaa
2019-01-04 07:32:04
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 6
A gdzie się znajduje ten szpital?
Reklama