Mateusz Paszkowski nowym zawodnikiem Gwardii Wrocław

WK, inf.prasowa | Utworzono: 2019-07-31 19:27 | Zmodyfikowano: 2019-07-31 19:40
A|A|A

fot. materiały prasowe/ Karolina Bąkowicz

Paszkowski poprzedni sezon spędził na trzecioligowym poziomie, w barwach zespołu z Jelcza-Laskowic. Ma 204 cm wzrostu i wiele do zaoferowania, nawet żeby pójść śladami samego Łukasza Kaczmarka. Reprezentant Polski i siatkarz ZAKSY Kędzierzyn-Koźle podobnie jak Paszkowski, po okresie gry w siatkówkę plażową, trafił pod skrzydła trenera Krzysztofa Janczaka. I pierwotnie, również występował na pozycji przyjmującego, po czasie zostając przekwalifikowanym na atak. Jak historia potoczyła się dalej, wiedzą wszyscy kibice siatkówki w kraju. Na pewno Paszkowski jest ambitny i też stawia sobie wysokie cele. A prywatnie, warto dodać, że to partner życiowy siatkarki #VolleyWrocław Natalii Murek. Tak jak w poprzednim sezonie, ponownie liczymy na wizyty siatkarek na naszych ligowych meczach, deklarując również – w miarę możliwości terminarzowych – rewizyty na spotkaniach Ligi Siatkówki Kobiet.

Nie ukrywam, że oferta od Gwardii nie była jedyną, jaką miałem. Zdecydowałem się jednak na Wrocław. Uważam, że Gwardia jest idealnym miejscem do rozwoju. Pomysł na kierunek PlusLigi i sama wizja wydaje się być czymś wyjątkowym na polu całej ligi. Sądzę, że w tym składzie jaki mamy, będziemy mogli powalczyć o najwyższe cele. Dodatkowo nie jest niespodzianką, że mam też tutaj dziewczynę, dobrze znaną siatkarkę, a to dodatkowy plus do wspólnego życia właśnie we Wrocławiu – dodaje Paszkowski.

Siatkarze i członkowie sztabu, którzy będą reprezentować barwy GWR w sezonie 2019/20, symbolicznie, są przedstawiani na terenie legendarnej hali przy ulicy Krupniczej. Nawiązujemy tym samym do naszych korzeni, pamiętając o wieloletniej tradycji mocnej, męskiej siatkówki w sercu Wrocławia. Taki jest też cel klubu w perspektywie dwóch najbliższych sezonów. Powrót wrocławskiej siatkówki do PlusLigi.

Środkowi Arkadiusz Olczyk, Jędrzej Kaźmierczak, Błażej Szymeczko i Jędrzej Maćkowiak. Rozgrywający Jakub Nowosielski i Łukasz Sternik. Do tego przyjmujący Łukasz Lubaczewski, Mateusz Paszkowski i Krzysztof Gibek, duet libero Adrian Mihułka i Krzysztof Kołtowski. Trener Krzysztof Janczak, drugi szkoleniowiec, będący również statystykiem – Stanisław Szewczyk oraz fizjoterapeuta, Filip Zając. To odkryte karty na sezon 2019/20 w Gwardii Wrocław. Następne, na przestrzeni najbliższych dni, zamykając tym samym skład, który będzie walczył o wysokie cele w nowych realiach.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama