Przełamanie Chrobrego! Głogowianie pokonali w superlidze Azoty

Michał Hamburger | Utworzono: 2019-09-29 07:17 | Zmodyfikowano: 2019-09-29 07:18
A|A|A

fot. Chrobry Głogów

Chrobry przystępował do tego meczu trochę z nożem na gardle. W poprzednich meczach głogowianie nie błyszczeli i tracili punkty z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. Ale od pierwszych minut spotkania z Azotami kibice zobaczyli Chrobrego takiego, jakiego jeszcze w tym sezonie nie oglądali. Skupionego, ze sportową złością i też wreszcie pewnego swych umiejętności. Goście mieli dużo problemów ze sforsowaniem obrony głogowian, a w bramce cuda wyprawiał Stachera. W pierwszych 30. minutach gry bronił znakomicie, także rzuty karne. Chrobry budował przewagę, pewnie wykorzystując okazje do zdobywania bramek, a każda kolejna nakręcała zespół do jeszcze lepszej gry. Pięć bramek więcej nie dawało gospodarzom wygranej, ale też mocno utrudniało Azotom grę w drugiej części spotkania.

Po przerwie trafił Makowiejew i gospodarze zwiększyli przewagę do 6. trafień. Wydawało się, że głogowianie pójdą za ciosem i spokojnie dowiozą zwycięstwo do końca. Tak się jednak nie stało, bo przez kolejne minuty trafiali puławianie. Po trafieniach Rogulskiego, Przybylskiego i Łangowskiego zmniejszyli stratę to trzech trafień i w Głogowie zaczęło się świetne widowisko! Chrobry silniejszy świetną pierwszą częścią meczu nie odpuszczał, choć nie wszystko wychodziło. Z kolei Azoty po dobrym początku drugiej części poczuły, że mogą jeszcze rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść. Zimniejszą głowę mieli w sobotę gospodarze i to Chrobry po 60 minutach eksplodował radością!

KS SPR Chrobry Głogów – KS Azoty Puławy 27:25 (15:10)

Azoty: Bogdanow, Koshovy – Łangowski 8, Podsiadło 1, Przybylski 2, Szyba 1, Rogulski 6, Moryń, Kowalczyk, Dawydzik 2, Gumiński 1, Seroka 4

Chrobry: Stachera, Kapela – Wawrzyniak, Zdobylak, Podobas 2, Klinger 3, Babicz 3, Przysiek, Tylutki, Marszałek 4, Jamioł 1, Krzysztofik 5, Bekisz 3, Makowiejew 6.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama