Oto...najmniejsi pracownicy wodociągów

Bartosz Szarafin, jk | Utworzono: 2019-10-16 09:53 | Zmodyfikowano: 2019-10-16 11:29
A|A|A

fot. użyczone/ J.Żabska

- "Kadra" zmienia się co trzy miesiące - mówi Piotr Gawlewicz z wałbrzyskich wodociągów, gdzie małże kontrolują wodę już od 7 lat: 

Mięczaki ulokowano przy ujęciu wody w Marciszowie. Są zamknięte w metalowej skrzyni przez którą przepływa woda. 8 małż nadzoruje komputer, który monitoruje stopień ich otwarcia. Gdy w wodzie pojawią się zanieczyszczenia - małże natychmiast się zamykają, a komputer włącza alarm. By utrzymać sprawność urządzenia, co 3 miesiące osobniki zamienia się na inne, żeby nie przyzwyczaiły się do wody i pozostawały czujne. Pracownicy przywożą je z jeziora w Wielkopolsce.

Małże monitorują również wodę w Świebodzicach. Obecnie biomonitoring testują także wodociągi w Kłodzku.

Małże "pracujące" w Wałbrzychu przez 7 lat ani razu się nie zamknęły. 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama