Niespodzianki nie było

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2019-11-12 19:50 | Zmodyfikowano: 2019-11-12 19:51
A|A|A

fot. volleywroclaw.pl

Dziesiąty zespół tabeli nawet przez moment nie postraszył niepokonanego lidera. Volley przegrywał już 0:4. Wrocławianki swój czwarty punkt zdobyły kiedy rywalki miały ich 9. Po ataku Magdaleny Hawryły ze środka goście przegrywali już 13:24. Dwie akcji później po dotknięciu siatki przez siatkarki Volleya skończyła się pierwsza partia.

W drugim secie przez chwilę był remis 2:2. Potem rzeszowianki znów były kilka długości przed dolnośląską ekipą. Po autowym ataku Aleksandry Rasińskiej, SkyRes znów miał mnóstwo piłek na skończenie partii. I tak jak w pierwszej tak i teraz zrobił to po dwóch akcjach. W ostatnim zagraniu Kinga Kasprzak zaserwowała w siatkę.

Trzecia część meczu okazała się ostatnią. Długo wydawało się, że wrocławianki zdobędą w niej tyle samo punktów co w pierwszej bo od wyniku 14:20 siatkarki gospodarzy zdobyły 4 punkty z rzędu. Volley na moment przełamał tę złą passę, ale tylko po to, żeby przegrać 15:25.

Na MVP spotkania wybrano libero gospodarzy Aleksandrę Krzos.

Developres SkyRes Rzeszów - Volley Wrocław 3:0 (25:14, 25:19, 25:15)

Developres SkyRes: Witkowska, Blagojević, Efimienko-Młotkowska, Mlejnkova, Zaroślińska-Król, Valentin, Krzos (libero) oraz Gałucha, Kaczmar, Frantti, Hawryła, Polańska, Grabka, Przybyła (libero).

Volley Wrocław: Gancarz, Rasińska, Murek, Mras, Kasprzak, Fedorek, Dzikowicz (libero) oraz Felak, Wers, Soter.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama