ANHELLI SKOWYT

Dagmara Chojnacka, MareK Obszarny | Utworzono: 2019-11-13 22:01 | Zmodyfikowano: 2019-11-13 22:15
A|A|A

fot. Magdalena Mądra. mat. teatru

 

INFORMACJE ZE STRONY TETRU:

„Anhelli. Skowyt” jest spektaklem muzycznym, śpiewanym na żywo i skomponowanym na bazie pieśni ormiańskich, greckich hymnów i prawosławnych irmosów.

W spektaklu zadajemy podstawowe pytanie o niemożność doświadczenia i wyrażenia śmierci, której nie można ani opowiedzieć, ani zbudować żadnej jej reprezentacji. Dlatego skupiamy się na tych kilku minutach żałoby, kiedy w domu osoby, która odeszła, zbierają się żałobnicy i dokonują pożegnania, odprawienia zmarłego. Nie chodzi jednak tylko o gest pożegnania, ale o prawdziwe odłączenie, odesłanie, może uwolnienie duszy. Śmierć jest nie tylko momentem przejścia, ale także procesem, który wymaga czasu.

Główny bohater poematu „Anhelli” Juliusza Słowackiego i towarzyszące mu osoby – jedna jest wybranką jego doczesnego życia, a druga aniołem – posłużą nam, aby opowiedzieć o procesie duchowego oddzielania. Spektakl mówi o kilku minutach pożegnania, ale tak naprawdę proces ów będzie trwał godzinę, czterdzieści dni, rok albo dłużej. Tak jakby czas zatracił swoją linearność, mierzoną wskazówkami zegara.

W spektaklu złożony zostaje muzyczny i sceniczny hołd Słowackiemu jako wielkiemu twórcy. Jego poemat jest jednak tylko punktem literackiego zaczepienia, dlatego jedyne słowa, które padają na początku przedstawienia, są zarazem ostatnimi wersami poematu. Za pomocą muzycznej dramaturgii, pochodzącej z liturgii chrześcijańskiej i z różnych obrządków pogrzebowych, wpisujemy w nasz spektakl figurę Anhellego-Zbawiciela. Wykorzystujemy także teksty gnostyckie, widząc w towarzyszących głównemu bohaterowi kobietach Marię Magdalenę.

Unikalna kolekcja pieśni, wykonywanych przez aktorów Teatru ZAR, powstawała w trakcie co najmniej dziesięciu lat poszukiwań. Nasza metoda opiera się na długotrwałej pracy z pieśniarzami z różnych tradycji – do momentu, w którym potrafimy zaśpiewać każdą pieśń i uczestniczyć we wspólnej liturgii czy rytuale pogrzebowym. Dopiero wtedy pieśń może stać się elementem spektaklu.

Widzimy w naszej pracy podobieństwo do japońskiego teatru nō, który skupia się na uobecnianiu. Twórcy teatru nō wiedzą, że jedynymi technikami, jakimi dysponują w teatrze, są techniki reprezentacji. Nie ma dostępu do innych. Dzięki włączaniu widzów tworzymy teatr, który uobecnia. W przypadku „Anhellego” za sprawą inscenizacji i pieśni pogrzebowych uobecniamy moment śmierci i żałobę.

Pierwsze wersja przedstawienia zatytułowana „Anhelli. Wołanie” miała premierę w Barbican Centre w Londynie we wrześniu 2009 roku jako ostatnia część tryptyku „Ewangelie dzieciństwa”, pokazywanego w ramach POLSKA! YEAR w Wielkiej Brytanii. W październiku 2011 roku specjalną wersję przedstawienia zaprezentowano w Belchite koło Saragossy, w ruinach kościoła San Augustino w historycznej części miasta, noszącej ślady hiszpańskiej wojny domowej (1936–1939). „Anhelli” był grany także we Florencji (festiwal Fabbrica Europa), San Francisco (International Arts Festival, SFIAF), Paryżu (kościół Saint-Merii), Teheranie, Madrycie, we Wrocławiu (VII Olimpiada Teatralna „Świat miejscem prawdy”) oraz w wielu innych miejscach w kraju i za granicą.

W 2019 roku zespół w częściowo zmienionym składzie skoncentrował się na stworzeniu kolejnej wersji spektaklu, zatytułowanej „Anhelli. Skowyt”. Prapremiera nowej wersji odbyła się we wrześniu 2019 roku w japońskiej Todze podczas IX Olimpiady Teatralnej.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama