REPORTAŻ: Ciche Anioły [POSŁUCHAJ]

Elżbieta Osowicz, mk | Utworzono: 2020-06-04 17:39 | Zmodyfikowano: 2020-06-04 17:39
A|A|A

fot. Anna Szejda

W reportażu udział wzięli:

  • Agata Rynkiewicz - pacjentka, która wyszła ze śpiączki
  • Piotr Fijoł - inicjator akcji "Napisz list TULOV"
  • Agata Gbylik - lekarka z Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii USK
  • Anna Szejda - autorka zdjęć i jedna z wolontariuszek roznoszących listy

POSŁUCHAJ:

Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu przyłączył się do ogólnopolskiej inicjatywy „Napisz List! – TULOV”. W ramach akcji wolontariusze piszą listy oraz kartki, które następnie trafiają do pacjentów oraz pracowników placówek medycznych.


Akcję zorganizowała Inicjatywa Społeczna „Korona” z Jaworzna. – „Napisz list! – TULOV” pozwala w prosty, bezpieczny sposób przekazać́ ciepłe słowo, wyrazy wdzięczności i podnieść́ na duchu. Jednocześnie jednoczy i solidaryzuje społeczeństwo – mówi Piotr Fijoł, pomysłodawca i organizator wydarzenia.

Jak akcja wygląda w praktyce? Wolontariusze piszą listy, najpierw ogólne, o sobie, swoich emocjach, planach. Mogą napisać kilka zdań, albo kilka stron. Mogą też wysłać laurkę lub rysunek (akcja dociera również na oddziały dziecięce). Korespondencja trafia losowo do pacjentów, jest jednak oznaczona numerem wolontariusza i odbiorca może odpisać na widomość. Do listów dołączone są wysterylizowane maseczki.
Jeden z pierwszych listów w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym trafił do Pani Agatki, pacjentki Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Przekazała go koordynatorka akcji w USK, dr Agata Gbylik.

- Agatka czekała na mnie. Kiedy jej pokazałam, co przyniosłam zaczęła się uśmiechać – wspomina lekarka. – Poprosiła, żebym przy niej usiadła. Zaczęłam czytać, a ona trzymała w dłoni dołączone do listu kwiaty. Widziałam kątem oka jak płyną jej łzy wzruszenia, rozmawiałyśmy o jej pracy, domu, rodzinie. Uśmiechała się i powtarzała, jak mantrę „Będzie dobrze”.

Zdaniem organizatorów akcji pisanie listów działa pozytywnie zarówno na piszących, jak i czytających – łagodzi objawy określonych chorób, wzmacnia układ odpornościowy i może być ważnym elementem terapii. W przypadku zakazu odwiedzin, jaki obowiązuje w szpitalach od początku epidemii koronawisrua, taki list jest też cenną formą kontaktu ze światem zewnętrznym.
– Dbamy przy tym o środki bezpieczeństwa i ochronę danych osobowych – podkreśla dr Agata Gbylik.

Ostatnio listy trafiły do pacjentów Kliniki Ortopedii i Traumatologii Narządu Ruchu USK. Jak mówi Elżbieta Kołeczek, jedna z wolontariuszek w szpitalu przy ul. Borowskiej we Wrocławiu, chorzy nie ukrywali zainteresowania, radości i wzruszenia.

REKLAMA
Załączniki

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~czarne parasolki
2020-06-11 02:24:35
z adresu IP: (46.77.xxx.xxx)
Ocena: -1
zapraszamy dziewuchy na paradę równości
~Mała
2020-06-05 07:25:13
z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Ocena: 0
Fantastyczny pomysł, jestem pełna podziwu, szacunku dla lekaży, pielęgniarek i wolontariuszy ???? Dziękuję Wam za opiekę nad Agatą i dobre serca ❤❤❤ Na pewno wyzdrowieje ???????? Bardzo dziękuję i życzę dalszych sukcesów, wytrwałości w tak trudnej misji .
~Daga
2020-06-04 20:59:03
z adresu IP: (178.43.xxx.xxx)
Ocena: 0
Fantastyczny material!!! Wstrzasajacy i pidnoszacy na duchu. Dziekuje!!!
Reklama