W gminie Chojnów rzeki zamieniają się w ścieki

Andrzej Andrzejewski, WK | Utworzono: 2021-02-10 15:47 | Zmodyfikowano: 2021-02-10 15:49
W gminie Chojnów rzeki zamieniają się w ścieki - fot. pixabay (zdjęcie ilustracyjne)
fot. pixabay (zdjęcie ilustracyjne)

Codziennie wpadają do nich tysiące litrów odpadów komunalnych - wprost z okolicznych gospodarstw. Wielu właścicieli domów - by uniknąć opłat za opróżnienie szamba - pompuje nieczystości do przydrożnych rowów. Wójt Gminy Wiejskiej Andrzej Pyrz przyznaje, że często przeprowadza rozmowy dyscyplinujące, oferuje też dotacje do budowy oczyszczalni:

Problem jest spory, przyznaje Grzegorz Stolarski, właściciel firmy asenizacyjnej:

Zaledwie 6 z 10 mieszkańców gminy wiejskiej Chojnów ma dostęp do kanalizacji. Koszt budowy sieci - przy obecnym rozproszeniu budynków - przekracza 50 tysięcy złotych od gospodarstwa. Jeszcze dwa lata temu sporym zainteresowaniem cieszył się program wspierający budowę przydomowych oczyszczalni ścieków. Ostatnie zmiany legislacyjne mocno skomplikowały takie inwestycje, dlatego dziś nie ma chętnych na gminne dotacje. Samorządowcy będą prosili dolnośląskich parlamentarzystów o pomoc w rozwiązaniu problemu.

POSŁUCHAJ CAŁEGO MATERIAŁU:

Część 1:

Część 2:

 


Komentarze (3)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Jack2021-02-10 17:03:23 z adresu IP: (37.7.xxx.xxx)
Rozmowy dopingujące wójta nie sprawią, że mieszkańcom przybędzie nagle pieniędzy w portfelach, aby mogli płacić za droższe niż w Niemczech odprowadzanie ścieków. Chcieliście unii jewropejskiej, chcieliście "ekoligii", chceiliście podwyżek, no to macie za swoje. Nawiasem pisząć znanej z ekoligii Szwecji zabrfakło prądu z wiatraków i paneli, i kupuje prąd wytwarzany z węgla. Tego w telewizji nie powiedzą.
~Mia mia2021-02-12 14:15:28 z adresu IP: (31.6.xxx.xxx)
Jak zwykle, brak pieniedzy. Tyle lat pi wojnie, a rolnicy nigdy nie mają pieniędzy na ochronę środowiska wokół siebie. Trują swoje rodziny, trują okolicznych mieszkańców. Kary wlepić, to i pieniądze znajdą. Nasze społeczeństwo ma zero wiedzy o ekologi. Nie można wiecznie kierować się steorytypami. U dziadka była gnojówka i szambo, to u wnuka jest to samo. Tradycja rodzinna. Nawozy, środki owadobójcze i chwastobojcze, to jest czysta ekologia?????
~Szok2021-02-10 19:58:59 z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Właśnie nie ma "ekologii" i ścieki płyną do rzek. Warto czytać ze zrozumieniem.