Festiwal DIALOG wobec zła: nasze podsumowanie

Grzegorz Chojnowski | Utworzono: 2009-10-19 19:14 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Taki festiwal jak DIALOG zawsze łączy ludzi, bo dzieje się święto teatru, i dzieli, bo każdy ma swoją opinię na temat konkretnych spektakli. Najważniejsze w istnieniu DIALOGU jest jego istnienie właśnie i możliwość bycia przez tydzień w świecie teatru różnych form, za pomocą których artyści opowiadają różne historie o tym samym, czyli o człowieku. Podczas finałowej debaty Mirosław Kocur nazwał tę edycję festiwalu „jedną z wybitniejszych", inni bywają bardziej powściągliwi w ocenach. Oglądam DIALOG od 2005 roku i za każdym razem to impreza wybitna, bo daje pojęcie o kierunkach we współczesnym teatrze. Za każdym razem widzę przedstawienia lepsze i gorsze, te zostające w głowie na lata i te znikające po godzinie. Nigdy nie żałuję ich obejrzenia i godzę się na autorską formułę DIALOGU, ponieważ Krystyna Meissner, jak rzadko kto, potrafi scalić fragmenty w nieobojętną całość.

 

A tu można poczytać o moich zachwytach i rozczarowaniach tegorocznego DIALOGU: chojnowski.blogspot.com

REKLAMA
Dźwięki

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama