Skalpele czy zbędne leki... Takie odpady pojawiają się w sortowni odpadów w Wałbrzychu. Gdzie powinny trafić?
Wenflony, kroplówki, skalpele, czy zbędne leki - takie odpady nie mogą trafiać do domowego śmietnika. Mimo to, zdarzają się na linii sortowniczej Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych w Wałbrzychu. - Te przedmioty niosą dla pracowników ogromne niebezpieczeństwo - przyznaje Bartosz Pantol, kierownik zakładu segregacji:
- Co raz częściej pracownicy na linii segregacji zauważają odpady, które mogą spowodować, że się nakłują, że się skaleczą. Głównie chodzi o strzykawki, które są pochodnymi iniekcji domowych, po insulinowych, czy jakichś leków przeciwzakrzepowych i on nie powinny trafić się w odpadach, które trafiają na linię sortowniczą, ponieważ odpady te powinniśmy przynieść na PSZOK.
Zobacz: 14-latek z Kudowy-Zdroju wysadził szkolą toaletę. O jego losie zdecyduje sąd rodzinny
Gdzie trzeba wyrzucić zużyte igły, leki czy wenflony?
Skaleczenie wyrzuconą igłą to najmniejsze z zagrożeń. Taki uraz poszkodowanym może przynieść zarówno zakażenie, jak i przenieść chorobę zakaźną. Dlatego MZUK przypomina, że zbędne leki można oddawać do aptek. Gdzie należy wyrzucać niebezpieczne przedmioty ? - wyjaśnia Bartosz Pantol, kierownik zakładu segregacji:
- Strzykawki powinniśmy zabezpieczyć opakowaniem oryginalnym - czyli igłę zatkać - i przywieźć w jakiejś tam zgromadzonej ilości na PSZOK. Trafiają się też leki, które są niebezpieczne dla środowiska i powinny być oddawane w oryginalnych pojemnikach. Też te leki można przywieźć do nas na PSZOK, też przyjmowane są w aptekach. Skalpel i inne ostre narzędzia należy przekazać w twardym, odpornym na przebicie pojemniku.
Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku zużytego plastra, czy opatrunków, w tym skażonych krwią i innymi płynami ustrojowymi. Te należy zapakować do szczelnego worka lub pojemnika i wtedy wyrzucić do domowego śmietnika.
Sprawdź również: Mieszkańcy sześć lat czekają na Park Henrykowski. Co PKP chce otrzymać w zamian za kilkuhektarowy teren na Tarnogaju?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

