Straty pszczelarzy po powodzi oszacowano ma 2,5 mln zł. Dziś upływa termin składania wniosków o wsparcie

Ponad tysiąc pszczelich rodzin pochłonęła w 2024 roku wielka woda, która we wrześniu zalała Dolny Śląsk. Największe straty są na Ziemi Kłodzkiej. Oszacowano je na 2,5 mln zł. Teraz nowe rozporządzenie rządu uznało pszczelarzy, sadowników czy właścicieli szkółek leśnych, jako poszkodowanych mogących domagać się rekompensat. Wszystko zaczęło się od spotkań zorganizowanych przez Dolnośląski Urząd marszałkowski mówi Natalia Gołąb, wicemarszałek regionu:
- To był długi proces, bo to nie były łatwe rozmowy. Rozmawialiśmy i z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, rozmawialiśmy z KOWR-em. Szukaliśmy różnych rozwiązań. Ostatecznie jest rozwiązanie, które w pełni satysfakcjonuje naszych dolnośląskich pszczelarzy, czyli to, że zostali uwzględnieni w rozporządzeniu rady ministrów.
Rząd przekazał ćwierć miliarda złotych na wsparcie rolnictwa
Dzisiaj, 16 kwietnie, mija termin składania wniosków o pomoc. - Nie ma pszczół, a bez nich nic się nie uda - mówi Ludwik Jaworski, pszczelarz spod Kłodzka:
- Bez pszczół, to tak naprawdę nie byłoby nic, nie byłoby naszego rolnictwa, nie moglibyśmy funkcjonować. Dzięki ludziom dobrej woli z całej Polski, którzy naprawdę próbują pomóc pszczelarzom, zbierają się, kupują ule, które przeznaczają dla pszczelarzy, wspierają ich na różne sposoby.
Rząd przekazał 250 mln zł na pokrycie popowodziowych strat w rolnictwie. Ta kwota ma pokryć straty, które wystąpił we wszystkich województwa dotkniętych przez powódź.
Posłuchaj relacji, którą przygotowała reporterka Radia Wrocław, Beata Makowska:
Sprawdź również: Maksymilian F. zamordował dwóch policjantów. Dziś w Oleśnicy rusza utajniony proces trzech innych funkcjonariuszy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

