Nie będzie zieleni na placu Wolności. Powód? Między innymi wojskowe defilady

Na wrocławskim placu Wolności nie pojawi się zieleń, choć pierwotnie tak planowano. Plac jest potrzebny między innymi do wojskowych defilad. Jak wyjaśnia Krzysztof Świercz z Wrocławskich Inwestycji, gdy Rynek jest zajęty, potrzebne jest rezerwowa pusta przestrzeń:
- Wydział Zarządzania Kryzysowego, który zajmuje się takimi rzeczami, i służby wszelkiego rodzaju wykorzystują ten plac do celów apeli, różnego rodzaju rzeczy. Dlatego pozostanie tak, jak jest.
Konstrukcja tej nawierzchni także na nasadzenia nie pozwala, mówi Krzysztof Świercz:
- Na placu Nowy Targ, nad tym stropem betonowym, mamy 80-90 centymetrów ziemi. W przypadku placu Wolności jest to kilkunastocentymetrowa powierzchnia wysypana grysem. Tam utrzymanie zieleni byłoby praktycznie niemożliwe.
Sprawdź: Tramwaje wrócą na Kościuszki. Miasto zapowiada gruntowną przebudowę ulicy
Wrocławianom brakuje zieleni na placu
Mieszkańcy rozumieją decyzję, ale mówią, że latem jest tam gorąco:
- Chodzi Pan tędy latem? (pyt. red.)
- Tak, chodzę.
- Jak odczucia? (pyt. red.)
- Brakuje zieleni właśnie. Płaski plac, tu powinny być jakieś drzewka.
- Myśli Pan, że to pomoże? (pyt. red.)
- Pomoże.
- Trochę betonowy, gorąco.
- No betonu dużo i w zasadzie tyle.
- Nie no, dużo fajnej przestrzeni się zrobiło. Na pewno rolkarze są zadowoleni.
- Zieleń jakoś by tu pomogła? (pyt. red.)
- No myślę, że tak, większa dawka na pewno. Na przykład ta część jest bardzo przyjemna do spacerowania.
Zieleń pojawi się natomiast tuż obok placu Wolności - na ulicy Zamkowej.
Więcej w materiale Joanny Jaros, reporterki Radia Wrocław:

Przeczytaj: Mieszkańcy pomogą planować parki, skwery i ogrody? Dyskusja o Radzie Zieleni w Legnicy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

