Zacięty mecz i wygrana ze Stalą. Śląsk górą w Hali Stulecia - Radio Wrocław

Zacięty mecz i wygrana ze Stalą. Śląsk górą w Hali Stulecia

RW, mat. prasowe
| Rok temu, 2025-04-22, 07:04
Zacięty mecz i wygrana ze Stalą. Śląsk górą w Hali Stulecia - Koszykarze Śląska wykorzystali atut własnej hali. Fot. mat. prasowe wks-slask.eu
Koszykarze Śląska wykorzystali atut własnej hali. Fot. mat. prasowe wks-slask.eu

Już po wygraniu podrzutu skuteczną akcją popisali się Trójkolorowi – trafieniem zza łuku popisał się MaCio Teague. Po nietrafionym rzucie Riley’a z kontrą pobiegli wrocławianie i podwyższyli prowadzenie na 5:0. Szybko jednak Stal wróciła do swoich zdobyczy – trafiali Kulig i Roberts. Kolejne sekundy to dwa faule ostrowian i łącznie sześć oczek z linii rzutów wolnych. Po chwili jednak świetny przechwyt zaliczył Teague i Jakub Nizioł przywitał się z kibicami Hali Stulecia efektownym wsadem. Mimo to Stalówka próbowała wrócić do tego meczu. Trójka Egnera i Lay-up Wojcika dał kontakt. Ale to gospodarze zaliczyli fantastyczny run 8:0 i trener Urban poprosił o przerwę. Do końca pierwszej części gry Śląsk utrzymywał dystans i prowadził 23:18.

Kontrola wyniku była widoczna także przez kolejne 10 minut. Gdy tylko żółto-niebiescy próbowali odrabiać straty, szybko nacierali się na kontry WKS-u. Głównym aktorem tej części był Nzekwesi – najpierw akcja 2+1, a po chwili dobitka wsadem po rzucie Błażeja Kulikowskiego i zrobiło się +10 – wtedy po raz kolejny trener Urban przerwał grę. A po niej szybki przechwyt i z góry piłkę wrzucił Daniel Gołębiowski. Ten sam chwilę później wraz z syreną 24 sekund przymierzył z dystansu. Mimo to sprawy w swoje ręce wziął Damian Kulig – najpierw za sprawą rzutów wolnych, a akcję później trafieniem zza łuku. Wtedy to Aris Lykogiannis zdecydował się na czas. Po nim Trójkolorowi wrzucili kolejny bieg zaliczając sekwencje 6:2. Na ostatnie 40 sekund Błażej Kulikowski dopisał swoje trzy oczka i na przerwę schodziliśmy z trzynastopunktowym prowadzeniem.

W trzeciej odsłonie swoje tempo jednak narzuciła Stal. Zaczęły pojawiać się straty, a goście skrzętnie je wykorzystywali. Przez pięć minut przewaga zmalała do zaledwie trzech punktów. Nie rozkojarzyło to zawodników Greka i mogliśmy oglądać kolejny świetny fragment – tym razem 9:0. Gra falowała, ale przed ostatnią kwartą Śląsk dalej prowadził 71:61.

A ta nie zaczęła się zbyt optymistycznie. Przez 5 minut wrocławianom udało się zdobyć zaledwie pięć oczek. Stalówka natomiast doprowadziła do straty jednego posiadania. Po tym trener Lykogiannis zatrzymał grę. Chwilę oddechu dał MaCio Teague trafiając trójkę oraz grający bardzo dobry mecz Nzekwesi z akcją 2+1. Na ostatnie minuty jednak ponownie zrobiło się nerwowo. Wtedy bardzo ważne rzuty wolne wykorzystali Emmanuel Nzekwesi i Daniel Gołębiowski. Końcowo WKS odniósł bardzo ważne zwycięstwo dający bezpośredni kontakt z czołówką.

Śląsk Wrocław – Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wlkp. 91:87 (23:18, 26:18, 22:25, 20:26)

Punkty dla Śląska: Emmanuel Nzekwesi 23, Daniel Gołębiowski 13, Jakub Nizioł 13, Macio Teague 10, Jeremy Senglin 10, Dejon Davis 8, Adam Waczyński 6, Błażej Kulikowski 6, Kenan Blackshear 2.

Punkty dla Stali: Paxon Wojcik 16, Tim Lambrecht 16, Maximilian Egner 14, Damian Kulig 11, Jalen Riley 10, Anthony Roberts 10, Siim-Sander Vene 10, Jacek Rutecki 0, Wojciech Czerlonko 0.

Przeczytaj także: Czołowa rozgrywająca nadal będzie grać we Wrocławiu


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.