Mija rok od powodzi. Tak wielka woda zalewała Dolny Śląsk [KALENDARIUM]
Mija rok od powodzi. Tak wielka woda zalewała Dolny Śląsk.
Fot. Radosław Bugajski/Pixabay
Dzień po dniu, a w kluczowych chwilach godzina po godzinie. Przypominamy tragiczny przebieg wrześniowej powodzi na Dolnym Śląsku z 2024 roku. Pogrubione zostały najważniejsze wydarzenia tych dramatycznych dni.
9 września 2024
- IMGW wydał ostrzeżenie 2. stopnia dotyczące intensywnych opadów deszczu na całym Dolnym Śląsku. „Od czwartku (12 września – przyp. red.) na południowym zachodzie kraju, a następnie na południu Polski mogą wystąpić bardzo wysokie sumy opadów, co skutkować będzie wzrostami poziomu wody w rzekach a nawet powodzią w dorzeczu górnej Odry. Po bardzo suchym lecie sytuacja może obrócić się o 180°” - brzmiał komunikat na portalu X.
10 września 2024
- Nad Polskę od strony Czech nadciągał niż genueński, który przyniósł ze sobą bardzo dużą ilość opadu, a tym samym powodzie błyskawiczne. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Czech w komunikacie prasowym informowało, że sytuacja będzie podobna do powodzi w 1997 i 2002.
11 września 2024
- Prezydent Wrocławia powołał sztab kryzysowy. MPWiK opróżniało zbiorniki retencyjne, a w stolicy Dolnego Śląska odwołano wszystkie imprezy miejskie. W stan gotowości postawiono także służby w innych miastach regionu. - Prognozy wyglądają źle – przyznał prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.
12 września 2024
- Strażacy w ciągu doby odnotowali 40 interwencji związanych z pogodą - były to głównie drobne zadania. W regionie w czterech miejscach przekroczone zostały stany ostrzegawcze na rzekach. W Kłodzku podniesiono śluzę na jazie, a w gminie Bystrzyca Kłodzka odwołano zajęcia we wszystkich szkołach. To właśnie powiat kłodzki miał być najbardziej zagrożony intensywnymi opadami deszczu.
13 września 2024

- O godzinie 12:00 starosta kłodzka ogłosiła alarm przeciwpowodziowy na obszarze powiatu kłodzkiego. Równocześnie Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk uspokajała i zapewniała, że sztaby kryzysowe i służby są gotowe na każdy scenariusz.
- Na terenie Jeleniej Góry przed godziną 16:00 został ogłoszony alarm przeciwpowodziowy. Niewielki potok Radomierka zamienił się w rwącą rzekę i brakowało zaledwie kilku centymetrów, by wystąpił ze swojego koryta i zalał posesje.

- Późnym wieczorem na ziemi kłodzkiej stany alarmowe zostały przekroczone w Kłodzku, Krosnowicach (Nysa Kłodzka), Lądku-Zdroju (Biała Lądecka), Szalejowie Dolnym i Szczytnej (Bystrzyca Dusznicka). Służby rozwoziły worki z piaskiem w newralgiczne punkty, na bieżąco udrażniany był też jaz w Kłodzku. Nadmiar wody gromadziły zbiorniki przeciwpowodziowe w Boboszowie, Roztokach, Szalejowie Dolnym i w Krosnowicach. W nocy spodziewane były dalsze intensywne opady.
14 września 2024
- W nocy w całym regionie strażacy interweniowali ponad 600 razy. W ponad 3 tysiącach gospodarstw nie było prądu.
- Tylko w ciągu jednej doby na przedmieściach Legnicy poziom Kaczawy podniósł się z 106 cm do 365 cm. Rzeka wylała z koryta, ale daleko jej było do przekroczenia wałów przeciwpowodziowych. Najtrudniejsza sytuacja była w gminie Świerzawa – wiele dróg zostało zalanych, ewakuowano część mieszkańców. Kaczawa zalała posesje w Złotoryi i miejscowości Nowy Kościół. W Maciejowej wylał potok Radomierka. Wstrzymano ruch pociągów na odcinku Jelenia Góra – Szklarska Poręba Górna.

- Sytuacja w Kłodzku i okolicach też była coraz bardziej poważna. Nadal padał intensywny deszcz. W Ołdrzychowicach Kłodzkich woda była już prawie pod domami.
- W Lądku-Zdroju został zwołany sztab kryzysowy. Stan wody cały czas się podnosił, rozpoczęto ewakuację mieszkańców. Około godziny 13:00 Biała Lądecka wystąpiła z brzegów w tej miejscowości.
- W powiecie kłodzkim strażacy tylko do 14:30 interweniowali kilkaset razy, niektóre miejscowości zostały podtopione. Wody przybywało o 2-3 centymetry co 10 minut.
- Stany wód we wszystkich rzekach w rejonie Jeleniej Góry wciąż się podnosiły. Oba suche zbiorniki przeciwpowodziowe w Cieplicach i Sobieszowie były zapełnione. Mieszkańcy tych części miasta mieli zabezpieczyć swoje mienie i być gotowi do ewentualnej ewakuacji.
- Późnym wieczorem woda zalała ulicę Matejki w Kłodzku i DK33 w Roztokach. Zamknięto też kilka innych ulic w Kłodzku.

- O godzinie 21:13 na zbiorniku w Stroniu Śląskim woda zaczęła przelewać się przez tamę. Obsługa zbiornika utraciła możliwość bezpiecznego sterowania urządzeniami zapory. Pracownicy pracujący na zbiorniku ewakuowali się z miejsca jako ostatni.
- "Krytyczna sytuacja na zbiornikach Międzygórze na Wilczce i Stronie Śląskie na Morawie z powodu błyskawicznego naporu wody. Poziom wody przekroczył na obu stan krytyczny i woda przelewa się przelewami powierzchniowymi. Mieszkańcy niżej położonych miejscowości są ewakuowani" - poinformował o 22:53 RZGW we Wrocławiu.
15 września 2024
- O godzinie 1:30 woda zaczęła zalewać Stare Miasto w Kłodzku. - To jest wielka potęga wody. Słychać szum, pędzący nurt, wielkie fale. To wszystko w tym momencie przepływa przez Kłodzko, zalewa kłodzką starówkę – relacjonował nasz reporter, Jarosław Wrona.
- Stronie Śląskie było odcięte od świata. Mieszkańcy nie mieli prądu, a wszystkie drogi dojazdowe do miejscowości zostały zalane.
- O godzinie 2:15 woda wdarła się na wyspę Piasek w Kłodzku, zalany został stadion miejski. Woda dostała się do wielu domów w centrum, a także na teren dworców PKP i PKS.
- O godzinie 3:00 Kłodzko było pod wodą. Poziom wody cały czas rósł. O godzinie 3:50 wynosił 630 centymetrów. Na ulice zostało wysłane wojsko. Wiele ulic zostało zalanych, nawet do wysokości 1,5 metra. W części miasta nie było prądu.

- W nocy magistrat Kamiennej Góry informował mieszkańców o zagrożeniu i zalecił samoewakuację. W kolejnych godzinach woda zalała kilka ulic. Mocno ucierpiały też inne miejscowości w gminie.
- O godzinie 4:30 w Stroniu Śląskim zakończyła się ewakuacja chętnych do niej mieszkańców. Sytuacja była skrajnie trudna.
- O godzinie 6:30 stan alarmowy na Nysie Kłodzkiej w Kłodzku był przekroczony o cztery metry - o tyle woda podniosła się tam w ciągu doby. Woda była na poziomie tej z roku 1997. Kilkanaście tysięcy osób było bez prądu.
- Rano premier Donald Tusk poinformował o pierwszej śmiertelnej ofierze powodzi – utonął mężczyzna z Krosnowic.
- W godzinach porannych rzeka Bóbr zaczęła wylewać w Jeleniej Górze. Mieszkańcy wraz ze strażakami całą noc walczyli o uratowanie przed podtopieniem swoich domów i posesji. Pod wodą znalazł się cmentarz przy ulicy Jagiellońskiej i część Parku Norweskiego.
- Bardzo trudna sytuacja panowała w wielu miejscowościach powiatu kłodzkiego - Bystrzycy, Międzylesiu, Ścinawce Dolnej, Żelaźnie, Krosnowicach, Goszowie i starym Gierałtowie. Ucierpiała też gmina Bardo, w szczególności Opolnica, Przyłęk i samo Bardo.
- O godzinie 10:35 przerwana została tama w Stroniu Śląskim – to jeden z najtragiczniejszych momentów podczas powodzi z 2024 roku. Masy wody z potoku Morawka wraz z wodą z Białej Lądeckiej zalały Stronie Śląskie i Lądek-Zdrój. Do obu miejscowości nie dało się dojechać, zerwany został most na drodze wojewódzkiej nr 392, woda zniszczyła wiele budynków. Ucierpiały zabytki, jak most św. Jana z nieodnalezioną do dziś figurą św. Jana Nepomucena czy kaplica św. Onufrego w Stroniu Śląskim. - To już nie jest dramat, to jest tragedia - powiedział Grzegorz Walijewski, rzecznik prasowy IMGW.

- O godzinie 13:05 oficjalnie potwierdzono informacje o przerwaniu tamy w Stroniu Śląskim. Wcześniej było to niemożliwe z powodu braku łączności.
- - Sytuacja wygląda tragicznie, nie ma łączności. Niestety większość przedsiębiorców nie odbiera, a mamy dużo zgłoszeń, że ich budynki są zalewane - powiedziała Radiu Wrocław Renata Surma, burmistrz Bystrzycy Kłodzkiej. Zalane zostały dolne części miasta, położone wzdłuż Nysy Kłodzkiej, a także miejscowości Wilkanów i Pławnica.
- O godzinie 14:00 50 tysięcy osób na Dolnym Śląsku było pozbawionych prądu. Co najmniej kilkaset osób czekało na ewakuację.
- Stan rzeki Bóbr w Jeleniej Górze był z minuty na minutę coraz wyższy. Około godziny 17:45 osiągnął 480 centymetrów - podobnie jak podczas powodzi w 1997 roku. Przybywało zalanych ulic. Woda przelała się przez czoła tam na zbiornikach w Sobieszowie i Cieplicach.
- O godzinie 19:45 woda zaczęła opadać w Ołdrzychowicach Kłodzkich i Lądku-Zdroju. W tej drugiej miejscowości w jednym z zalanych mieszkań znaleziono ciało 70-letniej kobiety. W Stroniu Śląskim ludzie czekali na pomoc na drzewach i dachach swoich domów.
- Powódź nie ominęła Strzegomia i sąsiednich miejscowości. Burmistrz Krzysztof Kalinowski informował na naszej antenie, że sytuacja jest bardzo poważna.
- O godzinie 21:00 woda w Kłodzku zaczęła opadać. Sytuacja powoli się stabilizowała. - Straty są porównywalne do tych z 1997 roku - powiedział burmistrz Michał Piszko.
- O godzinie 23:00 na wałach w Legnicy pracowało kilkaset osób - strażacy, żołnierze i wolontariusze. Zapas piasku wykorzystano w 45 minut. Przez miasto przepływała fala związana z ponadnormatywnymi zrzutami ze zbiornika retencyjnego Słup.

- O godzinie 23:00 prezydent Wrocławia ogłosił alarm powodziowy dla całego miasta. Miasto miało być jednak bezpieczne.
POSŁUCHAJ: Historie i relacje mieszkańców z Radochowa i gminy Bardo podczas powodzi
16 września 2024 roku
- Wieczorem i w nocy znaczna część Jeleniej Góry została podtopiona - w tym Cieplice i centrum miasta. Woda stała na newralgicznym skrzyżowaniu Jana Pawła II z Grunwaldzką.
- Legnica jest bezpieczna - ogłosiły wczesnym rankiem służby. Kulminacyjny poziom Kaczawy na Jaworzyńskiej odczytano o 5 rano i było to 360 centymetrów. Później woda zaczęła opadać.
- Wprowadzono stan klęski żywiołowej na obszarze części województwa dolnośląskiego, opolskiego oraz śląskiego.

- W różnych częściach Wrocławia umacniano wały. Fala powodziowa na Odrze była spodziewana w stolicy Dolnego Śląska w środę (18 września).
- Oława ogłosiła alarm przeciwpowodziowy. Miasto szykowało się na falę wezbraniową na Odrze.
- Artur Piotrowski, wójt Gminy Oława, potwierdził na antenie Radia Wrocław otwarcie polderu zalewowego Oława-Lipki. W związku z zalaniem polderu zarządzono ewakuację miejscowości Stary Otok i Stary Górnik zamieszkanych łącznie przez około 350 osób. Wielu mieszkańców nie chciało opuścić swoich domów.
17 września 2024 roku
- Wrocław dmuchał na zimne i przygotowywał się na ewentualną powódź. 200 osób zabezpieczało zoo, mieszkańcy wielu osiedli układali worki z piaskiem. Na Marszowicach poziom wody w Bystrzycy wzrósł ze względu na zrzut wody ze zbiornika w Mietkowie. Wcześniej firma Tauron dokonała niekontrolowanych zrzutów z wyżej położonego zbiornika Bystrzyckiego w Lubachowie, nie informując o tym Państwowego Gospodarstwa Wody Polskie.
- Sytuacja w regionie powoli się stabilizowała. W Stroniu Śląskim czy Lądku-Zdroju trwało sprzątanie po zniszczeniach spowodowanych przez wodę. Do miast docierały transporty z żywnością i wodą, a nasi reporterzy rozmawiali z mieszkańcami Stronia i Lądka.
18 września 2024 roku
- Fala kulminacyjna dotarła do Oławy. Poziom wody w tym mieście był naprawdę wysoki i niewiele zabrakło, by Odra wystąpiła z brzegów. Przez wiele godzin trwała walka o uszczelnianie wałów.
- Woda z Bystrzycy zaczęła podchodzić pod domy w Kamionnej (gm. Kąty Wrocławskie). Dzieci, osoby starsze i kobiety zostały wcześniej ewakuowane. Na miejscu została grupa ludzi, która cały czas walczyła o swoje mienie.
- We Wrocławiu zapowiadane było przejście fali kulminacyjnej na Odrze. Rzeka najwyższy poziom miała osiągnąć w nocy z 18 na 19 września, ale fala uległa wypłaszczeniu i wydłużeniu, więc - według wszelkich prognoz - nie stanowiła zagrożenia dla miasta.
- Na Stabłowicach we Wrocławiu mieszkańcy układali worki z piaskiem. Zaangażowana była młodzież, a nawet dzieci. Woda z Bystrzycy wylała się na posesje i podeszła pod domy.
- Około godziny 22:45 Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie – w związku z wysokim stanem wody w Odrze – podjęło decyzję o kontrolowanym zalaniu polderów Blizanowice-Trestno, Oławka i terenów wodonośnych.
19 września 2024 roku
- W nocy fala kulminacyjna dotarła do Wrocławia. W zabezpieczanie wałów przeciwpowodziowych, między innymi na Marszowicach, zaangażowanych było kilkuset strażaków, żołnierzy i mieszkańców. Sytuacja w mieście przez cały czas była pod kontrolą. Na wodowskazie w Trestnie poziom Odry wyniósł maksymalnie około 645 centymetrów.
- Sytuacja w Oławie była opanowana, ale mieszkańcy Starego Górnika i Starego Otoku po zalaniu polderu Oława-Lipki byli odcięci od świata. Większość zdecydowała się jednak pozostać w domach. Wojsko i wolontariusze dowozili im leki, ciepłe posiłki i paliwo do agregatów.
- Kilka domów w Urazie (powiat trzebnicki) położonych najbliżej Odry zostało zalanych.
- We Wrocławiu zorganizowano spotkanie związane z powodzią, w którym udział wzięli szefowa Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, premierzy Polski, Czech i Słowacji: Donald Tusk, Petr Fiala oraz Robert Fico, a także kanclerz Austrii Karl Nehammer.
- Służby zaczęły docierać do każdej miejscowości, którą dotknęła powódź. Na wojsko czy straż pożarną mogli w końcu liczyć mieszkańcy miejscowości, które przez kilka dni były odcięte od świata, jak Radochów czy Bielice.

Relacje z anteny Radia Wrocław: Gwałtowny żywioł, niezłomna solidarność: Historie z ziemi kłodzkiej
20 września 2024 roku
- Prezydent Andrzej Duda odwiedził miejscowości zniszczone przez powódź - między innymi Lądek-Zdrój.
- Na terenie gminy Bolesławiec wciąż znajdowało się blisko 50 zalanych posesji. Tam w wielu miejscach wylała rzeka Bóbr - najmocniej ucierpiały Trzebień Mały, Włodzice Małe czy Krępnica.
- Premier Donald Tusk poinformował, że Marcin Kierwiński zostanie pełnomocnikiem rządu ds. odbudowy po powodzi.
- Fala kulminacyjna na Odrze przeszła przez Brzeg Dolny. Stan Odry wyniósł tam około 951 centymetrów - to o metr mniej, niż w 1997 roku.
21 września 2024 roku
22 września 2024 roku
- W gminie Wińsko (powiat wołowski) trwały próby uszczelniania wałów. Na miejscu byli zarówno strażacy, jak i Wojska Obrony Terytorialnej. Istniały obawy przed podtopieniami, bo po kilku dniach wały były mocno nasączone wodą.
- Kłodzko wciąż zmagało się z poważnymi problemami po powodzi. Część miasta nie miała dostępu do prądu. Od dwóch dni można już za to było korzystać z wody w kranach.

Więcej zdjęć: Zrujnowane wsie i miasta. Tu żywioł uderzył z ogromną siłą
23 września 2024 roku
- W zniszczonym przez powódź Stroniu Śląskim udało się wznowić lekcje, działały też dwa przedszkola. Najpilniejszym problemem był wywóz śmieci. Podobnie wyglądała sytuacja w Kłodzku.
- Nieczystości z Jeleniej Góry wciąż były kierowane prosto do jednej z największych rzek w regionie - Bobru. To po zalaniu i awarii oczyszczalni ścieków, która została przywrócona do sprawności dopiero w drugiej połowie października.
- Fala kulminacyjna na Odrze mijała Głogów.

24 września 2024 roku
25 września 2024 roku
26 września 2024 roku
- Na terenie powiatu kłodzkiego oraz powiatu nyskiego podczas sprzątania okolicy po powodziach ujawniono dwa ciała.
- Marcin Kierwiński został oficjalnie powołany na pełnomocnika rządu ds. odbudowy po powodzi. To na dobre rozpoczęło kolejny etap procesu odbudowy kraju i regionu po powodzi.
Historie z powodzi: "Ogromny stres i wycieńczenie"- mówią mieszkańcy podwrocławskich wsi
Zdjęcia
Komentarze (7)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz
regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Arek
2025-09-15 14:22:02 z adresu IP: (2a04:4a43:46cf:ed29::x:x:x)
Odpowiedz
W Bobrze wzdłuż Osiedla Robotniczego sytuacja wydawała się stabilna aż do momentu kiedy ogłoszono że spuszczają wodę z zbiornika w Bukówce za Lubawką około 50 km od Jeleniej Góry. I właśnie wtedy miasto Jelenia Góra ogłosiło ewakuację budynków przy Osiedlu Robotniczym tak jakby już mieli informację że po spuszczeniu tej wody z tego zbiornika poziom podniesie się na tyle że zaleje kilka ulic. I tak rzeczywiście było, kilka godzin później Osiedle Robotnicze, ulica Rodzinna, Bohaterów Westerplatte, Pijarską były pod wodą. Czy spuszczenie wody było konieczne? I czy nie było możliwości spuszczać mniejsze ilości wody?
To są pytania do ludzi którzy wydawali te polecenia.
zgłoś do moderacji
~Dolnoślązak
2025-09-15 14:04:03 z adresu IP: (85.219.xxx.xxx)
Ale wg tych od Tuska powódź wszystkim zalanym wyszła na zdrowie. Owsiak - Kierwinskim tyle każdorazowo każdemu, kogo tylko woda pomoczyla dali, że żyją teraz dużo lepiej, niż przed powodzią. A teraz jeszcze to do nich przede wszystkim idzie kasa KPO. Dzieci mają teraz przedszkola tskie, ktorych cała Polska zazdrości. Zresztą - w Kotlinie Kłodzkiej większość głosowała na Trzaskowskiego, na PO. Czyli - szczęśliwi ci powodzianie są.
~~~Ston
2025-09-15 10:47:35 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
Nadchodzą czasy wielkich powodzi w Polsce. To efekt zmiany naszego klimatu na bardziej ekstremalny. Będziemy przeżywać na przemian długotrwałe susze i ogromne kilkudniowe ulewy.
Na dziś wiemy, że system ochrony przeciwpowodziowej miast i miasteczek, wsi Kotliny Kłodzkiej, jest dysfunkcyjny, mówiąc delikatnie. A wiele obiektów jest dysfunkcyjnych, tak jak zapora w pobliżu Stronia Śląskiego. Te zapory, po przerwaniu, mogą zagrażać. Dlatego przebudować należy całą filozofię myślenia o ochronie przeciwpowodziowej w górach.
A co się stanie na nizinach? - Te prognozy nie są zbyt optymistyczne, bo fale z Odry i z Kotliny Kłodzkiej nałożą się. Do przebudowy nadaje się prawo wodne, ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym, ustawy o ochronie przyrody, prawo budowlane. - Jeżeli będziemy polegać tylko na tych obiektach, coś dobudujemy, to będziemy mieli powtórkę za kilka lat lub lada moment na wiosnę .
Niż genueński to układ niskiego ciśnienia, który powstaje w rejonie Zatoki Genueńskiej na Morzu Śródziemnym. Tworzy się, gdy ciepłe, wilgotne powietrze z południa zderza się z chłodniejszym powietrzem z północy. Wystarczy 3 dni potężnego deszczu i gotowa powtórka.
~Arek
2025-09-15 11:33:40 z adresu IP: (2a04:4a43:46cf:d17a::x:x:x)
Dokładnie, prognozy są bardzo pesymistyczne dlatego szokuje całkowita bierność instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo powodziowe ale według tych instytucji to wina niewystarczających środków pieniężnych. Prawda jest taka że o wiele Taniej jest przeciwdziałać niż później wydawać na ogromne zniszczenia nie wspominając o zdrowiu i życiu ludzkim które jest najważniejsze.
~Historia niczego nie uczy
2025-09-15 10:40:27 z adresu IP: (195.164.xxx.xxx)
Powódź z września 2024 r. niczego i nikogo nic nie nauczyła. Straty poszły w miliardy złotych. Kto odpowiedział za nadmierne zrzuty z Jeziora Bystrzyckiego? Czy panowie burmistrzowie Lądka Zdrój i Stronia Śląskiego zakupili krótkofalówki (z 10 sztuk), żeby wiedzieć co się dzieje, jak padnie łączność komórkowa? Nie? No pewnie! Przecież dostali medale od Dudy (Złote Krzyże Zasługi) - za to, że wtedy nie ogarniali zarządzania kryzysowego (musiano wysłać wyższych oficerów PSP do Lądka i Stronia). "Mądrzy" mieszkańcy wiosek na Ziemi Kłodzkiej dalej nie zgadzają się na zbiorniki przeciwpowodziowe. Na razie nas nie zalewa - poczekajmy na następną powódź. Podatnik zapłaci za odbudowę. CHory ten kraj i chorzy ludzie w nim mieszkają...
~~~Ston
2025-09-15 10:50:39 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
Jak będą działania wojenne - a powódź to gorsze od wojny, to czołgi przejadą przez ich pola , posiadłości , bez pytania "czy się zgodzą". Tutaj musi byc działanie a nie odwlekanie w czasie ( bo trzeba wydac pieniądze na suche zbiorniki)
~Arek
2025-09-15 08:06:53 z adresu IP: (2a02:6b6f:f562:f000:5404:x:x:x)
Redakcjo dziękuję za obszerny artykuł. Tak mija rok a ludzie którzy ucierpieli obawiają się następnych powodzi tymbardziej że stan brzegów, koryt, wałów powodziowych i zbiorników retencyjnych jest w kotlinie jeleniogórskiej jest tragiczny. Zbiorniki retencyjne są wyłączone na czas remontów ale rzek nikt nie zabezpieczył .
Jedni zwalają winę na innych. Władze miasta Jeleniej Góry oskarżają Wody Polskie o bierność a Wody Polskie oskarżają Rząd że dali znikome pieniądze nie wystarczające na minimalne potrzeby.
Jest gorzej niż przed wrześniową powodzią i gdyby doszło do podobnych ulew to powódź byłaby tragiczniejsza w skutkach. Ludzie są w szoku gdy widzą taką bierność ale nie pozostaje im nic innego jak apel.
Ulica Osiedle Robotnicze w Jeleniej Górze jest jednym miejscem które ma szczególne znaczenie gdyż tam Bóbr wylał w 1997 i w 2024 niszcząc przy tym oczyszczalnię ścieków i setki domostw.
Zobacz także
Popularne
Reklama
Polecamy


![Mija rok od powodzi. Tak wielka woda zalewała Dolny Śląsk [KALENDARIUM] – Mija rok od powodzi. Tak wielka woda zalewała Dolny Śląsk.](/img/articles/154200/ANE84fJpRZ.jpg)