Nowa stróżówka GOPR-owców już działa. To budynek w Trzcińsku
Turystów na szlakach w weekendy jest bardzo dużo, a górskie dukty w Rudawach potrafią być trudno dostępne. Mówi szef grupy Karkonoskiej, Adam Tkocz:
- Kwestia dotarcia w te trudne położone miejsca, kiedy już nie używamy samochodu tylko pojazd typu quad, w Rudawach mamy go już na miejscu, nie musimy go transportować na lawecie, co zwłaszcza przyspiesza akcje. Niestety lasy w ostatnim czasie są coraz trudniej dostępne dla samochodów terenowych.
Ciągle zwiększająca się liczba turystów zmusza ratowników do dyżurów w kolejnych punktach, tłumaczy ratownik, Jacek Kieżuń:
- Wypadki wspinaczkowe, oczywiście najwięcej ich tutaj jest. Jednak nie możemy zapomnieć o tych zwykłych turystach, którzy tutaj przemierzają te szlaki i drogi w odnalezieniu widoków pięknych, bo starościńskie skały są pięknym miejscem do tego, spotykanym również w reklamach w telewizji, żeby je odwiedzić. Ruch rowerowy jest również bardzo duży, więc z roku na rok przybywa tych wypadków.
Otworzenie stróżówki w Rudawach ma również znacznie skrócić dojazd ratowników do potrzebujących, w szczególności w weekendy, kiedy na drogach jest bardzo duży ruch.
ZOBACZ TEŻ: "Karetki mogą nie wyjeżdżać z powodu braku obsady". Pogotowia ratunkowe z czterech miast zostaną połączone?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


