Śląsk Wrocław spada z Ekstraklasy. Mamy komentarz prezesa klubu: "Nie poradziliśmy sobie" [PRZECZYTAJ] - Radio Wrocław

Śląsk Wrocław spada z Ekstraklasy. Mamy komentarz prezesa klubu: "Nie poradziliśmy sobie" [PRZECZYTAJ]

Bartosz Tomczak
Bartosz Tomczak, Piotr Lipieta
| Rok temu, 2025-05-11, 17:13
Śląsk Wrocław spada z Ekstraklasy. Mamy komentarz prezesa klubu: "Nie poradziliśmy sobie" [PRZECZYTAJ] - Michał Mazur prezes piłkarskiego Śląska Wrocław. Fot. RW
Michał Mazur prezes piłkarskiego Śląska Wrocław. Fot. RW

Prezes Śląska Wrocław Michał Mazur w "Popołudniu Kibica" opowiadał o przyszłości klubu, a także o tym, co zadecydowało o spadku WKS z Ekstraklasy. - Runda jesienna była dramatyczna w naszym wykonaniu. Gdybym tak na szybko miał wskazać jeden moment, jedną rzecz, to na pewno należało wtedy podejmować szybciej radykalne decyzje, które moim zdaniem dałyby szansę, żeby uniknąć tego czarnego scenariusza  - analizował prezes Śląska na naszej antenie.

Prezesa Mazura pytaliśmy także przede wszystkim o to, co dalej z klubem? Czy trener Ante Šimundža zostanie? W jakim stopniu gotowy jest już "projekt pierwsza liga"? Czy zespół na pewno będzie grał na Tarczyński Arenie? Czy Śląsk liczy jeszcze na odebranie licencji Lechii Gdańsk?

Posłuchaj rozmowy, którą prowadził Bartosz Tomczak:

1.0x
00:00
00:00

Bartosz Tomczak, Radio Wrocław: W popołudniu kibica na antenie Radia Wrocław rozmawiamy o spadku piłkarskiego Śląska Wrocław z ekstraklasy do pierwszej ligi. Mamy połączenie z prezesem Śląska Wrocław Michałem Mazurem. Dzień dobry.

Michał Mazur, prezes WKS Śląsk Wrocław: Dzień dobry.

Panie prezesie, no wiedzieliśmy to już w zasadzie od piątku, tak nam się wydawało po tym przegranym meczu z Górnikiem Zabrze, to może być ten weekend, że Śląsk się z ligą pożegna. Natomiast jak prezes dzisiaj śledził jeszcze to spotkanie, między Lechią Gdańsk a Koroną Kielce, która ostatecznie sprawiło, że Śląsk się z ligą żegna?

No z dużymi emocjami śledziłem ten mecz. Oczywiście do tej myśli przyzwyczailiśmy się od dłuższego czasu, bo przypomnę tylko, że kończyliśmy rok kalendarzowy na ostatnim miejscu, raptem z 10 punktami na koncie, więc wszystko to tak naprawdę co się działo od jesiennej rundy, kazało nam się przygotowywać na taką ewentualność, choć oczywiście nadzieja, jak to się mówi, umiera ostatnia i cały czas liczyliśmy jednak, że ta pogoń za bezpieczną strefą, jaką podjęliśmy w tym roku, że zakończy się pozytywnie. Nie chcę powiedzieć, że sukcesem, bo nawet gdybyśmy się utrzymali w takich okolicznościach, to sukces, to by na pewno nie był. No ale niestety nie udało się. Mimo tej walki, no niemalże do końca niemal do ostatniej kolejki. Stało się to faktem, że Śląsk po kilkunastu latach spada do pierwszej ligi. No i to trudny moment. Na pewno do nas wszystkich, mam tu na myśli nie tylko drużynę, pracowników klubu, ale przede wszystkim kibiców, bo oni zwłaszcza w tych ostatnich tygodniach, miesiącach pokazali, że są absolutnie na ekstraklasowym poziomie.

Prezes występuje tutaj, oczywiście w naszej rozmowie jako szef klubu, ale też przed laty jako dziennikarz, cały czas jako kibic, też siłą rzeczy mimo tych stanowisk. Gdyby tak się przyjrzeć całym tym rozgrywkom, to gdzie był taki moment, że Śląskowi Wrocław to wszystko uciekło? Czy da się w ogóle wybrać taki jeden moment? Czy to było za późne zwolnienie Jacka Magiery? Złe postawienie jeszcze na trenera przed końcem roku kalendarzowego, czy może jeszcze po prostu na wiosnę można było coś więcej zrobić?

No pewnie w takiej krótkiej rozmowie teraz tak na szybko i na gorąco to ciężko nam tutaj kreślić, diagnozować tą sytuację. Na upartego moglibyśmy się cofnąć jeszcze bardziej, bo przecież pamiętamy, że mimo że Śląsk, to aż brzmi absurdalnie, że w dalszym ciągu mimo tego spadku, jesteśmy wicemistrzem polski, ale mimo tego sukcesu przed rokiem już pewne symptomy kryzysu także w rundzie wiosennej ubiegłego roku było widać. Oczywiście nikt na pewno o zdrowych zmysłach nie mógłby założyć, że ten kryzys, który już wtedy powoli mieliśmy, że on skończy się aż taką katastrofą. Więc nie chcę teraz na pewno dorabiać żadnej ideologii do tego, co się działo wtedy, ale na pewno ta runda jesienna była dramatyczna w naszym wykonaniu i gdybym tak na szybko miał wskazać jeden moment, jedną rzecz, to na pewno należało wtedy podejmować szybciej radykalne decyzje, które moim zdaniem dałyby nam szansę na to, żeby uniknąć tego czarnego scenariusza.

Kiedy ostatnio gościł pan w Radiu Wrocław, to mówił, że ma taką dewizę, że trzeba liczyć na najlepsze, ale być gotowym na najgorsze, więc trochę trzeba spojrzeć na to co najgorsze i na ten spadek do pierwszej ligi. Ja wiem, że jest wcześnie, bo dopiero co spadliście w zasadzie no kilkadziesiąt minut temu, czy 2 godziny temu, tak możemy o tym mówić, ale trochę musimy się tej pierwszej lidze przyjrzeć. Czy trener zostaje, czy wiemy, że odejdzie, czy te negocjacje cały czas trwają? Jak wygląda ta sytuacja, jeżeli cokolwiek możemy zdradzić w tym temacie?

No nie chciałbym teraz mówić za dużo, bo takie rozmowy raczej wolą ciszę. Faktem jest rzeczywiście, że rozmawiamy z trenerem, mamy też inne scenariusze, tak jak pan powiedział, czy przypomniał moje słowa, to nie były tylko słowa. Ja, odkąd te dwa i pół miesiąca temu objąłem funkcję, no to przygotowywałem się do tego czarnego scenariusza, choć no myślę, że nie muszę nikomu mówić, udowadniać, że cały czas liczyłem, że te plany, te scenariusze gdzieś zostaną zamknięte, schowane w szufladzie i nigdy nie będzie potrzeby ich wyciągania na światło dzienne. No ale tak. Myślimy, planujemy nawet nie tylko planujemy. No już realizujemy konkretne działania. No mam nadzieję, że niebawem będę mógł już coś powiedzieć, uchylić jakiegoś rąbka tej tajemnicy, bo mimo, że tam sezon zaczyna się bodajże 20 lipca, no to dla nas ta praca zaczęła się już tak naprawdę pewien czas temu. Do takiego konkretu musimy zacząć przychodzić już od jutra, od poniedziałku.

Czy przez to mam rozumieć, że jest już na przykład przyklepany i wybrany nowy dyrektor sportowy? Nawet gdybyśmy mieli nie używać nazwisk?

Tak no rzeczywiście, ja bym nie pozwolił sobie na podjęcie decyzji o zmianie na tak ważnym stanowisku, nie wiedząc o tym, kto docelowo te stanowisko będzie pełnił, ale tu podobnie jak wcześniej, to jeszcze nie jest moment, żeby żeby to ogłaszać. Tutaj też bardzo proszę wszystkich, żeby się jeszcze uzbroili w cierpliwość.

A gdybyśmy tak spojrzeli tylko na papier, nie mówię już zupełnie o nazwiskach, ale takie wyliczenia pewnie gdzieś w klubie są robione przez pana jako prezesa, przez potencjalnych ludzi, którzy jeszcze będą tym klubem zarządzać, właśnie jak chociażby dyrektora sportowego. Ilu zawodników z tej obecnej kadry tak mniej więcej procentowo możemy się spodziewać, że w tym Śląsku zostanie a a ilu odejdzie, jeżeli to będzie, bo to jest już pierwsza liga.

To też jeszcze jest za wcześnie, żeby o tym mówić. Oczywiście mamy pewien plan, pomysł i ogląd, jak ta drużyna chcielibyśmy, żeby wyglądała, ale to też nie jest prosta sprawa, w tym sensie nie jest prosta sprawa, że musimy przede wszystkim, wiem, że kibice najbardziej się właśnie emocjonują zawsze nazwiskami w tym okresie, przede wszystkim między sezonami. Kto przyjdzie, kto odejdzie. Dla mnie, to jest oczywiście też szalenie istotne, żeby drużyna, którą zbudujemy na nowy sezon, żeby była jakościowa, ale w pierwszym kroku kluczowe jest zabezpieczenie finansów spółki. Po to właśnie, żeby mieć pieniądze na stworzenie takiej drużyny, więc chcę przez to powiedzieć, że tu jest zbyt dużo zmiennych, żebym dzisiaj mógł jasno zadeklarować, czy mówić o nazwiskach, czy chociażby o liczbie zawodników, którzy zostaną być, którzy odejdą, bo to będzie, wiem o tym, to będzie bardzo płynne. Będzie dużo zależało od tego, czy uda nam się zawodników niektórych na przykład sprzedać, za jakie pieniądze. To będzie trwało, będą najbliższe tygodnie temu poświęcone. Po to właśnie, żeby żeby stworzyć budżet, także w oparciu o ewentualne transfery wychodzące.

To a propos tych transferów wychodzących, spróbuję zapytać o jednego zawodnika, bo wiemy, że Patryk Klimala nie zostanie w klubie z Australii, w którym robił niemałą furorę. To jest dla was jakby taka rzecz, na której można zbić wielkie pieniądze. Czy to jest gracz, którego pan jako prezes chciałby zatrzymać w klubie z Oporowskiej?

To jest bardziej skomplikowany temat. To, że Patryk najpewniej nie przyjmie, czy już nie przyjął tej oferty z Australii z klubu Sydney, do którego był wypożyczony. To nie jest dla nas zaskoczenie, bo nie wchodząc w szczegóły, nie wdając się, to nie jest jeszcze moment. Byliśmy z Patrykiem w ostatnich tygodniach, nawet miesiącach w intensywnym kontakcie w tej sprawie, więc to jest scenariusz, nad którym tutaj wspólnie pracujemy. Taki, żeby efekt naszej współpracy był korzystny zarówno dla zawodnika, jak i dla klubu. To jest tak naprawdę wszystko, co w tym momencie mógłbym powiedzieć w tej kwestii, no tutaj też potrzebujemy jeszcze troszkę cierpliwości i czasu. Formalnie Patryk jest wypożyczony do końca maja i tak naprawdę dopiero od nowego miesiąca, jakieś formalne ruchy w tej kwestii się będą mogły zadziać.

To jeszcze takie pytanie, które zawsze wracało wśród kibiców, ale raczej w formie żartu. Niestety, teraz stało się trochę rzeczywistością, bo będziecie grać w pierwszej lidze czy na 100% będziecie grali na Tarczyński Arena, czy jest gdzieś taka opcja, że ten stadion jest za duży jakby na pierwszą ligę i na zainteresowanie. Wrócicie na Oporowską? Czy to jest jakiś science fiction z mojej strony i ze strony kilku kibiców?

No ja sobie gorąco życzę, żeby ten stadion był w sam raz dla Śląska, niezależnie od tego, czy gra się w ekstraklasie czy niestety w pierwszej lidze, tak jak powiedziałem na początku kibice udowodnili, że są na najwyższym możliwym poziomie i że ta Ekstraklasa im się należy. Gorąco liczymy na to, że niezależnie od ligi, od poziomu rozgrywkowego, będą w dalszym ciągu nas wspierać, tak jak nas wspierali w tej walce o o utrzymanie, bo głównie dzięki nim, ich wsparciu, tak długo udało nam się zachować nadzieję na utrzymanie w ekstraklasie. No bardzo bym chciał, żebyśmy grali na Tarczyńskim, bo tak jak już wielokrotnie mówiłem, to jest stadion stworzony z myślą o Śląsku Wrocław. Śląsk Wrocław powinien i musi grać na tym obiekcie. Jesteśmy po już pewnych rozmowach z zarządem stadionu, więc mam nadzieję, że teraz je będziemy kontynuowali już z taką pełną świadomością, jaki ten scenariusz nas czeka i mam nadzieję, że po prostu dojdziemy do takich ustaleń, które będą dobre dla jednej i drugiej strony po to, żeby móc grać na tym świetnym obiekcie.

Domyślam się, że to pytanie, pewnie bardziej powinno być skierowane do magistratu, ale skoro mam pana na linii, to muszę też spróbować. A co z tym potencjalnym kolejnym, to już jak odcinek telenoweli, kupnem Śląska Wrocław. Czy wiemy, czy ktoś cię zgłasza po ten klub, czy w związku z tym, że spada to potrzebna jest pewnie kolejna wycena. Czy prezes coś wie i coś może tu uchylić, czy są chociaż jacyś chętni czy nic się w tym temacie nie zmieniło?

No tutaj za wiele nie powiem, bo ja wychodzę z założenia i tak to są też ustalenia z właścicielem. Ja Jestem od czegoś innego tak, ja mam zajmować się spółką. Jest zespól, który który został powołany, który zajmuje się kwestią ewentualnej potencjalnej, prywatyzacji i ja stoję z boku i zajmuję się tym, co tu i teraz. Wiem tylko, że ale to też żadna żadna wiedza tajemna, że do dwudziestego szóstego maja jest przyjmowanie zgłoszeń i zakładam, że po 26 maja właściciel wyda komunikat, co dalej w tej kwestii się będzie działo.

To na koniec wszyscy liczymy tutaj, że Śląsk Wrocław szybko wróci do ekstraklasy, choć wiemy z historii, że to jest ciężka rzecz do zrobienia od razu w tym następnym sezonie. Jakby znamy też niestety takie przypadki, że może być sezon po sezonie jeszcze jeden spadek, czego absolutnie nie życzymy ani tutaj kibicom, ani piłkarzom, ani panu jako prezesowi. Natomiast, czy ten projekt pierwszy ligowy, to ma być awans za wszelką cenę, czy raczej zróbmy to stabilnie jak się nie uda w pierwszym roku to nie będzie tragedii, ale żeby nie doprowadzić do jakiegoś krachu klubu, albo finansowego albo w stronę sportową, nawet że zaraz coś się zacznie jeszcze bardziej walić.

Hasła "za wszelką cenę" brzmi dosyć trudno i ryzykownie. Wydaje mi się, że taki scenariusz został przyjęty w Gdańsku w ubiegłym roku czy 2 lata temu tak naprawdę, po spadku Lechii. Nie chcę oczywiście bawić się w ocenianie innych klubów. Nie mam też jakiegoś daleko idącej wiedzy, natomiast mam wrażenie, że konsekwencje tamtej tamtych decyzji Lechia do dzisiaj ponosi. Ciągle jest kwestia takiej niepewnej licencji dla Lechii na przyszły sezon. Dzisiaj przed tym meczem, od którego zaczęliśmy rozmowę w Gdańsku, pomiędzy Lechią a Koroną, doszło do takiego protestu zawodników Lechii. Jak się można domyślać, chyba chodzi o o kwestie. zaległości w zgodnym zawodników, więc na pewno nie szafowałbym takim hasłem za wszelką cenę, bo to się troszeczkę źle w tych naszych realiach kojarzy. No wiadomo, że zrobimy wszystko, żeby żeby drużyna jak najszybciej wróciła do ekstraklasy. Scenariuszem idealnym jest awans, powrót do do do elity już po roku. No ale musimy też dbać o to, co tu i teraz, i to musi mieć naprawdę bardzo stabilne podstawy, żebyśmy właśnie nie doprowadzili do takich sytuacji jak jak zdarzało się w innych klubach.

To skoro padła ta Lechia Gdańsk, to już naprawdę obiecuję na koniec, wy liczycie jeszcze, że w tym tygodniu, który teraz nadejdzie, Lechia tej licencji na przykład nie dostanie i ciągle ta furtka będzie otwarta, czy już jakby zamykacie to w swoich myślach i i rusza ten projekt "pierwsza liga" po prostu?

On rusza niezależnie od wszystkiego, panie redaktorze, ja się zajmuję sportem. Sportowo spadliśmy z ligii i tego nic nie zmieni. Jeśli miałoby się coś zmienić w tej kwestii, to jest zupełnie inna historia, ale na pewno, jeśli los da nam jeszcze jakąś szansę, to będziemy starali się oczywiście z niej skorzystać, ale to nie jest tak, że teraz siedzimy i liczymy na to, żeby komisja licencyjna komuś nie przyznała licencji. To jest poza nami, co ma być, to będzie , nikomu źle nie życzę. My jesteśmy odpowiedzialni za to, co się wydarzyło tutaj we Wrocławiu. Fakt jest taki, że z wicemistrza polski staliśmy się spadkowicze, z tą sytuacją musimy sobie poradzić. Po prostu nie poradziliśmy sobie sportowo na boisku i organizacyjnie poza nim, i to jest dla nas teraz wszystkich zadanie, żeby po prostu tę sytuację naprawić i dać w przyszłym sezonie naszym kibicom trochę radości i walczyć jak najszybciej o powrót do ekstraklasy.

O czym mówił prezes piłkarskiego Śląska Wrocław Michał Mazur, bardzo dziękuję za to połączenie.

Również bardzo dziękuję.


Komentarze (11)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Zbyszek 2025-05-13 23:24:16 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ratusz dalej będzie, sponsorem Śląska Bo de facto Śląsk, stał się taka prywatną pralnia ,wałków finansowych pewnych osób A sprawy sportowe zeszły, na dalszy plan Ręka rękę myje... Taka jest prawda
~ewa 2025-05-13 23:17:38 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Prezes zadowolony pewnie , jak i piłkarze Bo spadek spadkiem Ale ważne że miasto , funduje pensie i będzie nadal to robiło, kosztem wrocławian
~Patryk 2025-05-13 23:11:54 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ha Ha Ha A kasę się kosi, co miesiąc i za co ? Rozwiązać tą mizerna spółkę I niech Śląsk zaczyna od okregowki Bo szkoda kasy podatników i spółek miejskich, na tego trupa
~"no" 2025-05-12 14:20:31 z adresu IP: (83.14.xxx.xxx)
Proszę się nie dziwić, wystarczy zauważyć ile razy ten pan powiedział "no" "No ja sobie...", "No tutaj za wiele...", "No nie chciałbym...", "No z dużymi emocjami...". Cały wywiad opiera się o "no"
~Nadszedł czas rozliczeń 2025-05-12 10:30:04 z adresu IP: (46.171.xxx.xxx)
Teraz powinno się zmniejszyć pensję prezesa, zarządu, działaczy i wszystkich innych.
~Miśka 2025-05-12 08:41:42 z adresu IP: (171.22.xxx.xxx)
"Po prostu nie poradziliśmy sobie sportowo na boisku i organizacyjnie poza nim". Ta druga część wypowiedzi jest kuriozalna, zwłaszcza, że wychodzi z ust Prezesa. To co ten facet robił? Wiadomo było, że jest namaszczony przez J. Sutryka, podobnie jak poprzedni Prezes. Po cholerę podjął się tej funkcji, by nie zrobić nic w zakresie organizacyjnym. Widać teraz, co nawyprawiał jego poprzednik. Ale kochani, kasa i tylko kasa. Wczoraj w Zabrzu została odwołana Prezydent Zabrza. Jednym z powodów był "przedłużający się proces prywatyzacji Górnika Zabrze". A co we Wrocławiu? Długoletnia akceptacja wrocławian na poczynania władz Wrocławia, również w kontekście prywatyzacji i finansowania Śląska Wrocław.
~A ku ku 2025-05-12 06:47:39 z adresu IP: (2a02:a317:e39c:7080:b0af:x:x:x)
Śląsk I liga ale za to stadion ekstra klasa
~były trampkarz 2025-05-11 21:34:06 z adresu IP: (89.151.xxx.xxx)
$utryk jest personalnie odpowiedzialny za spadek WKS Śląsk Wrocław z Ektraklasy do pierwszej ligi polskiej piłki nożnej. $utryk nie przepuszcza żadnej okazji aby ustawić się na wprost fotoreporterów. Liczę na to, że na inaguracym meczu przyszłego sezonu piłkarskiego pochwali się jak mu się udało zepchnąć wicemistrza Polski do niższej klasy.
~Krecik 2025-05-11 21:03:58 z adresu IP: (2a00:f41:b0b4:e826:7699:x:x:x)
Brawo! Koniec finansowania amatoskiego sportu
~qrak 2025-05-11 19:23:21 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
taki jest sport, teraz trzeba się nauczyć grać z mniejszym o 20 mln budżetem
~Gość 2025-05-11 23:08:53 z adresu IP: (2a00:f41:70bd:76a2:f952:x:x:x)
Może inaczej - trzeba też udowodnić, że w ogóle zasługuje się nawet na tę 1 ligę, wkrótce weryfikacja umiejętności. Kwestię przepłacania w sytuacji braków adekwatnych wyników do poczynionych nakładów powinny wyjaśniać organy kontrolne pod kątem niegospodarności.