Śląsk Wrocław spada do pierwszej ligi! To koniec piłkarskiej Ekstraklasy we Wrocławiu

Zwycięstwo Lechii Gdańsk 3:2 nad Koroną Kielce w niedzielnym meczu. 32. kolejki piłkarskiej ekstraklasy przesądziło o degradacji do 1. ligi Śląska Wrocław i Stali Mielec. Zespół z Trójmiasta nie jest jeszcze na sto procent pewny gry w przyszłym sezonie w elicie. Śląska Wrocław i Stali Mielec nie mają już nawet matematycznych szans na utrzymanie. O uniknięcie tego losu walczy jeszcze Puszcza Niepołomice.
Ważne: Śląsk Wrocław spada z Ekstraklasy. Mamy komentarz prezesa klubu: "Nie poradziliśmy sobie" [PRZECZYTAJ]
Po piątkowej przegranej z Górnikiem Zabrze i wczorajszej wygranej Zagłębia z Widzewem piłkarzom i kibicom z Wrocławia pozostało jedynie wierzyć w potknięcie Lechii Gdańsk. Warunkiem utrzymania było to, że gdańszczanie przegrają trzy kolejne spotkania. Tymczasem w dzisiejszym meczu, Lechia wygrała z Koroną Kielce, co oznacza koniec nawet matematycznych szans na utrzymanie wrocławskiego klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej.
O spadku Śląska Wrocław w "Popołudniu Kibica" Radia Wrocław rozmawialiśmy z dziennikarzem "Gazety Wrocławskiej" Piotrem Janasem:
Co kibice Śląska sądzą o tej sytuacji?
Dla wielu kibiców to smutna informacja, choć byli od dłuższego czasu przygotowani na taki finał:
- Nastroje w sumie nijakie, bo tak naprawdę już było to wiadome od jakiegoś czasu, że Śląsk raczej nie podoła i spadnie z ekstraklasy. Myślę, że to jest dla nich po prostu kubeł zimnej wody, który im się przyda.
- Powiedziałabym, że się spodziewałabym tego wszystkiego, bo tak się wszystko zaczęło w tym sezonie, więc nie oczekiwałabym niczego więcej. Mam nadzieję, że Śląsk szybko powróci do ekstraklasy.
W najwyższej klasie rozgrywkowej utrzymała się za to inna dolnośląska drużyna – Zagłębie Lubin, a o awans wciąż w I lidze walczy Miedź Legnica, która obecnie zajmuje 4. pozycję, dającą szansę na baraże, w których najlepsza drużyna jako trzecia awansuje do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Przeczytaj również: Dramatyczny wypadek na A4. Zderzenie siedmiu pojazdów, dwanaście osób rannych. "Samochody najeżdżały na siebie"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


