Tłuczeń spod torów remontowanej linii kolejowej powodem sąsiedzkiego konfliktu? "Zaczęło kręcić mi się w głowie"
W Polanicy-Zdroju przy ogrodzeniu jednej z posesji na ulicy Kilińskiego składowany jest tłuczeń pozyskany spod torów remontowanej niedawno linii kolejowej nr 309 prowadzącej z Kłodzka do Kudowy-Zdroju. Podsypkę do ponownego wykorzystania od wykonawcy pozyskał właściciel działki, na której rozpoczął budowę domu. Pani Arleta mieszkająca obok alarmuje, że podsypka może zawierać metale ciężkie. Jako dowód pokazuje wyniki badań, mówi też o złym samopoczuciu:
– Mi się zaczęło kręcić w głowie od razu, jak ta koparka zwiozła ten odpad. Czułam się coraz gorzej, do tej pory kaszlę, bolą mnie płuca. Wyszło, podwójny ołów w moich badaniach. Lekarz kazał mi chodzić na chelatację, czyli wypłukiwanie tego.
Przeczytaj: Jacek Sutryk w rok zarobił kilkaset tysięcy złotych. Sprawdziliśmy oświadczenia majątkowe prezydenta i wiceprezydentów [RAPORT]
Przedstawiciel Urzędu Miasta: "Próbki nie zawierają metali ciężkich"
Mieszkanka Polanicy sprawę zgłaszała policji, głównemu i wojewódzkiemu inspektorowi ochrony środowiska. Ostatecznie została odesłana do urzędu miasta w Polanicy. Jak przyznał Marcin Kluczyński z referatu ochrony środowiska i inwestycji ekologicznych, wykonawca przebadał próbki:
– Badania zostały wykonane przez pracownię gruntoznawstwa Zakładu Geografii Fizycznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Próbki były pobierane co dwa kilometry, badane. Zgodnie ze sprawozdaniem, jakie otrzymaliśmy nie zawierają żadnych metali ciężkich, chemicznie są niezanieczyszczone.
Nasz temat: Siedem operacji nie uśmierzyło bólu. Pan Sławomir cierpiał 20 lat, pomogli mu dopiero wrocławscy lekarze
Pani Arleta domaga się usunięcia, lub przebadania hałd usypanych przy jej posesji. Mieszkanka skarży się na złe samopoczucie, metaliczny zapach i pokazuje wyniki badań z dwukrotnym przekroczeniem stężenia ołowiu, kadmu i arsenu w jej organizmie:
– To nie było dla mnie zadawalające, bo to jest jakiś odcinek, a ja mam tutaj paręnaście kilometrów na jednej hałdzie, więc nie jest to odpowiednie i nie wiem, czy to z tego odcinka.
Właściciel działki: "Też chcemy na swojej działce mieć warzywa"
Dokumenty potwierdzające wykonanie badań trafiły też do miasta, wcześniej otrzymał je właściciel sąsiedniej działki, który zakupił tłuczeń. Jak przyznał Radiu Wrocław, nie zakupiłby dla siebie podsypki przekraczającej normy:
– Tutaj myśmy potwierdzali i mailowo i jeszcze później przed zakupem. Chociaż miałbym cień wątpliwości, że ten materiał może być szkodliwy, to na pewno bym tego nie kupował. Też chcemy na swojej działce mieć grządki, warzywa.
Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio Wrocław tłuczeń z remontowanej linii kolejowej trafił do wielu gospodarstw w okolicznych miejscowościach. Pani Arleta z Polanicy Zdroju walczy o przebadanie hałd usypanych przy jej posesji. Jak dotąd nikt nie zareagował.
W regionie: Przekroczenie uprawnień przez policjantów powodem śmierci 37-latka ze Strzegomia? Prokuratura bada sprawę
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


