Kontrole na granicy z Niemcami także po polskiej stronie? Donald Tusk: "To bardzo prawdopodobne"

Premier Donald Tusk podczas debaty nad wnioskiem o wotum zaufania rządu odpowiadał na pytania posłów. W kontekście zawracania imigrantów przez niemieckie służby do Polski oraz nawoływań polityków opozycji, aby zamknąć polsko-niemiecką granicę, Tusk podkreślił, że gdyby "kierował się wyłącznie interesem politycznym, to powiedziałby: blokujemy granice - koniec, nie ma problemu".
"Ale dobrze wiecie, co to znaczy dla Polek, Polaków mieszkających w strefie nadgranicznej" - zauważył. Podkreślił, że jeśli presja na granicy z naszymi sąsiadami się nie zmniejszy, "nie zawaha się podjąć decyzji o wprowadzeniu czasowej kontroli na granicy - także z Niemcami". Jest to "bardzo prawdopodobne" jeszcze latem 2025 roku.
Premier mówiąc o polityce migracyjnej rządu powiedział, że "nadal będzie selektywna". "Tak ją prowadzimy od początku naszych rządów. Z zakazem wjazdu i pobytu w Polsce z państw dużego ryzyka migracyjnego i realizujemy to przez odpowiedzialną politykę wizową" - podkreślił Tusk. "Spadek liczby wniosków o azyl po wprowadzeniu zawieszenia przez naszą większość jest 30-krotny" - dodał.
Sprawdź: Kolejna rozprawa przeciwko medykom, którzy podpisali "List stu". Przed sądem są też protestujący
Burmistrz Zgorzelca chce złożyć skargę do UE w sprawie niemieckich kontroli
Przez kontrole na granicy, które Niemcy prowadzą od października 2023 roku, Zgorzelec jest sparaliżowany komunikacyjnie. Nie dały nic apele czy prośby do rządów Polski i Niemiec. Teraz samorząd chce podjąć bardziej stanowcze kroki. Po korkach, które w miniony wtorek całkowicie zablokowały miasto, Rafał Gronicz, burmistrz Zgorzelca, zapowiedział zbieranie podpisów pod skargą do Unii Europejskiej w sprawie kontroli granicznych prowadzonych przez Niemców:
- Musimy zwrócić uwagę w Brukseli, że tak dłużej żyć się nie da. Nie możemy być paraliżowani przez ruch samochodowy, który zmierza do granicy po każdym długim weekendzie.
Władze miasta rozważają też cykliczne zamykanie mostu granicznego:
- Tak, aby po długich weekendach po prostu nie było można nim przejeżdżać na drugą stronę i żeby ruch z autostrady, który kieruje się do Niemiec, nie był transferowany przez Zgorzelec, ponieważ my musimy normalnie żyć.
Granicę polsko-niemiecką można przekraczać nie tylko na przejściu w Zgorzelcu lub w Jędrzychowicach, ale również w Radomierzycach, w Bogatyni i Olszynie.
Przeczytaj też: Kontrole na granicy z Niemcami trwają już prawie 2 lata. Czy przynoszą zamierzone efekty?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

