Spór sąsiedzki przy ul. Dokerskiej. Dzieci mają zakaz gry w piłkę na placu zabaw. "Nam to przeszkadza"

Spór między mieszkańcami ulicy Dokerskiej we Wrocławiu. Chodzi o granie w piłkę na placu zabaw między blokami. Część chce zakazu, część chce żeby dzieci mogły grać:
- No zależy jaką piłkę. No jeżeli to są jakieś dzieci takie większe, no to raczej tutaj nie ma warunków do kopania, nie. Jest boisko od tego, uważam.
- Jest dla mnie i tak głupotą, że jest to podejmowany temat. Jakby dzieciaki powinny grać, tyle.
Przeczytaj: Nielegalnie naklejali plakaty zachęcające do referendum w Zgorzelcu. Gmina nakleiła swoje, zniechęcające do głosowania
Likwidacja jednej tabliczki nie zadowoliła żadnej ze stron
Spółdzielnia mieszkaniowa ustawiła dwie tabliczki z zakazem, po interwencji rodziców jedną zlikwidowała, jednak ta opcja nie zadowoliła żadnej ze stron. Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu doradza rozmowy, bo tak najlepiej rozwiązywać sąsiedzkie konflikty:
- Jeśli pojawią się konflikty z sąsiadami, na przykład hałas, bądź zagrożenie na przykład jakiegoś uszkodzenia taką piłką, gdy takie gry i zabawy dzieci zaczynają uprawiać poza miejscami do tego typowo przeznaczonymi, to też apel o rozsądek.
Zdjęcia: Wieża obronno-mieszkalna na Zamku Grodziec odzyskuje dawny blask. To początek dużych remontów
"Tutaj jest dużo osób starszych, schorowanych"
Zapytaliśmy Spółdzielni Energetyk, czy jest jakiś pomysł na pogodzenie obu stron. W sekretariacie powiedziano nam, że odpowiedź uzyskamy najwcześniej na początku lipca. Żadna ze stron nie jest zadowolona i zapowiada dalsze działania w tej spawie:
- No niestety, ale to odbijanie to przeszkadza troszeczkę. Dużo osób jest tutaj chorych, starszych także nam tu trochę przeszkadza.
- Tym osobom, którym przeszkadzają to niech sobie przypomną dzieciństwo, bądź jak mieli małe dzieci, czy dzieci ich nie grały też w piłkę.
Policja: "Można dochodzić swoich roszczeń"
Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu przypomina, że jeżeli piłka spowoduje jakieś szkody, to można dochodzić swoich roszczeń, a nie od razu zakazywać gry:
- Natomiast jeżeli taki zakaz i taki regulamin spółdzielnia wprowadziła w jakimś miejscu, no to pewnie było to jakąś większością głosów, to mieszkańcy są zobowiązani go przestrzegać.
Zobacz raport: Burze na Dolnym Śląsku. Strażacy mają pełne ręce roboty
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

