Pomiędzy ucieczką a opowieścią. Wystawa Jessiki Ostrowicz w OP ENHEIM

Zapytana, o czym właściwie jest ta wystawa, Ostrowicz odpowiada:
– To rodzaj retrospektywy – pokazuję prace z ostatnich dziesięciu lat. Od początku zajmuję się traumą międzypokoleniową, która funkcjonuje w mojej rodzinie, ale z czasem zaczęłam rozszerzać perspektywę: spojrzałam na traumę kulturową obecną w społeczności żydowskiej, a następnie – na temat domu jako doświadczenia ludzi, którzy go nie mają.
To „niemożliwe” miejsce, jakim bywa dom – niepewne, symboliczne, niedostępne – staje się wspólnym mianownikiem jej rzeźb, instalacji i filmów.
– Moja rodzina od pokoleń była wykluczana z miejsc, które miały być domem. Mówiono im, że nie pasują do tego społeczeństwa. Czuję to bardzo głęboko – i osobowo, i jako temat, który warto przepracować w sztuce.
Od kilku lat Ostrowicz pracuje także w więzieniach, prowadząc warsztaty z osadzonymi. Wystawa pokazuje również tę część jej praktyki:
– To miejsce, którego nie wolno im dekorować, ale które czasami próbują przekształcić w dom. To zmieniło moje myślenie o sztuce. Jestem artystką, odkąd pamiętam, ale ta praca daje mi więcej energii twórczej niż cokolwiek innego.

Co zobaczymy w OP ENHEIM?
Na wystawie prezentowane są wybrane prace powstałe w ciągu ostatniej dekady. Obiekty, rysunki, instalacje i filmy łączy organiczne podejście do materiału i narracji: kawałki ceramiki, skorupki jajek, fragmenty codzienności stają się nośnikiem pamięci.
– Jessica tworzy z tego, co znajdzie – to rodzaj intuicyjnego archiwum. Gdy przyglądaliśmy się jej pracom, zależało mi na tym, by pokazać ten naturalny rytm powracających motywów. – mówi kuratorka wystawy Philine Pahnke.
Wybór prac do OP ENHEIM nie był przypadkowy – zarówno pod względem tematyki, jak i miejsca.
– To przecież dom. I ma swoją własną historię. Wystawa Ostrowicz dobrze do niej pasuje – formalnie i ideowo. Mamy tu opowieść o tym, jak naprawiać to, co się nie da odzyskać. Jak żyć z pamięcią, która boli.
Co kuratorka chciałaby, by odwiedzający wynieśli z wystawy?
– Introspekcję. Refleksję nad własnym doświadczeniem domu, traumy, straty. Te prace często głęboko rezonują, bo dotykają czegoś wspólnego, nawet jeśli każda historia jest inna.

Kim jest Ostrowicz?
Przede wszystkim to brytyjska artystka wizualna – rzeźbiarka, twórczyni instalacji i filmów eksperymentalnych. W swojej pracy wraca do historii rodzinnych: ucieczki przed pogromami, emigracji z Litwy, doświadczeń Zagłady i milczenia, które przez lata otaczało żydowskie korzenie jej dziadka. Tematy te podejmuje subtelnie, pracując z materiałami codziennymi i kruchymi – kamieniem, papierem, włosami, potłuczonymi naczyniami.
Wystawa czynna będzie do 28 września 2025 roku.
Posłuchaj rozmowy, którą przeprowadził Mateusz Florczyk z artystką:
Posłuchaj również rozmowy z kuratorką:

Przeczytaj także: Historia rumuńskiego wybrzeża tematem wystawy we Wrocławiu. Dlaczego warto odwiedzić Muzeum Architektury?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

