Zmarła, bo nie trafiła na OIOM. Prokuratura: „W regionie były wolne miejsca” - Radio Wrocław

Zmarła, bo nie trafiła na OIOM. Prokuratura: „W regionie były wolne miejsca”

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski, MF
| 11 miesiecy temu, 2025-07-18, 06:18
Zmarła, bo nie trafiła na OIOM. Prokuratura: „W regionie były wolne miejsca” - Prokuratura bada śmierć seniorki. Lekarze z Jawora pod lupą/ fot. Radosław Bugajski
Prokuratura bada śmierć seniorki. Lekarze z Jawora pod lupą/ fot. Radosław Bugajski
Radosław Bugajski/Radio Wrocław

82-letnia mieszkanka Jawora zmarła, bo - z informacji jakie od medyków uzyskała rodzina - zabrakło dla niej miejsca na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej w legnickim szpitalu. W tym czasie na OIOM-ie przez 2 lata i 8 miesięcy bez odzyskania przytomności przebywał mąż Elżbiety Witek, ówczesnej marszałek sejmu. Po 9 dniach hospitalizacji w Jaworze bez dostępu do oddziału intensywnej terapii seniorka zmarła. Przede wszystkim sprawdziliśmy procedury jakie obowiązują w NFZ, tłumaczy Adam Kurzydło, szef legnickiej prokuratury okręgowej:

- W czasie pobytu zmarłej pokrzywdzonej w tym szpitalu w Jaworze, były wolne miejsca na oddziałach intensywnej terapii w szpitalach w Bolesławcu, Wałbrzychu, w Świdnicy, w Jeleniej Górze, w Głogowie, w dwóch placówkach w Lubinie. Ta informacja ma istotne znaczenie w toku tego śledztwa.

Lekarze z Jawora dopiero zostaną przesłuchani pod kątem ewentualnego narażenia seniorki na utratę życia lub zdrowia. Śledczy przy okazji ustalili, że w latach 2020-2024 w całej Polsce odnotowano tylko dwa przypadki, gdy pacjent przebywał na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej dłużej niż 2 lata i 8 miesięcy. Mąż Elżbiety Witek, ówczesnej marszałek sejmu był jednym z nich. Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy, podkreśla jednak istotę wznowionego postępowania:

- To nie jest śledztwo dotyczące hospitalizacji męża pani marszałek, tylko to śledztwo dotyczy nieprawidłowości leczenia pacjentki i narażenia jej ewentualnego przez personel medyczny szpitala w Jaworze na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub doznania ciężkich obrażeń ciała.

Za to przestępstwo lekarzowi może grozić kara nawet do pięciu lat więzienia.

Przeczytaj także: Nowe fakty w sprawie pobicia Paragwajczyka w Wałbrzychu. Prokuratura zmienia zarzuty i rozszerza postępowanie


Komentarze (1)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Odwoływać się 2025-07-18 11:21:36 z adresu IP: (2a02:a318:40e9:6d80:89c5:x:x:x)
Elka Witek ty morderczynio. Ty podła Pisowska kanalio. Przez ciebie zmarła kobieta bo urządziłaś sobie DPS ze szpitala. Kobietę nikt nie przewiózł na odział inny do innego miasta, bo świętej krowy mąż leżał. DLACZEGO MĘŻA WITEK NIE PRZENIESIONO DO DPSU ? BO święta krowa Witek miała kontakty wyższe. Wstyd hańba