Kto psuje windy w Legnicy? Trwa śledztwo w sprawie tajemniczych usterek

Apel Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej do mieszkańców o zwrócenie uwagi na obcych, którzy pojawiają się na klatkach schodowych. Chodzi o gwałtowny wzrost przypadków awarii wind. Administratorzy ustalają co jest powodem tak licznych usterek. Problem wind - jako pierwszy, dostrzegł Krzysztof Konrad, szef działu energetycznego Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej:
- Sama liczba i częstotliwość występowania awarii. Z wcześniejszych lat były dość rzadkie te awarie. Natomiast taka kumulacja, że w ciągu dnia potrafiło kilka dźwigów nagle stanąć nie wiadomo z jakiej przyczyny i te awarie zaczęły się powtarzać, to wzbudziło w nas niepokój. Kontrolka się zapaliła, więc profilaktycznie też zaczęliśmy badać czy zmęczenie materiału, czy też ingerencja osób trzecich.
Pod uwagę biorą między innymi celowe działanie wandali, ale również wątek terrorystyczny. Nie ma w tym przesady, uważa pułkownik rezerwy Tomasz Zachariasz, oficer wojsk specjalnych m.in były dowódca Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku, obecnie dyrektor Wojskowej Szkoły im. Zawiszy Czarnego w Legnicy:
- Tutaj można z jednej strony powiedzieć, że to jest "dmuchanie na zimne". Natomiast z drugiej strony jest to wykluczenie sytuacji, w której społeczeństwo nie ma świadomości tych zagrożeń i nie potrafi zareagować. Lepiej dwa razy wprowadzić tę sytuację alarmową i zareagować we właściwy sposób, niż raz zaniechać.
W budynkach Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej "Kopernik" zamontowanych jest ponad 180 wind. W ostatnim czasie zdarzało się, że w jednym dniu nawet kilkanaście z nich przestawało pracować.
Na wyniki dokładnych analiz wszystkich zarejestrowanych usterek trzeba jeszcze poczekać. Na razie lokatorzy zostali poproszeni o zwrócenie uwagi na obce osoby, które pojawiają się na klatkach schodowych.

Posłuchaj relacji przygotowanej przez Andrzeja Andrzejewskiego:
Posłuchaj także: Rozmowa dnia: Paweł Hreniak, poseł Prawa i Sprawiedliwości
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

