Ciąg dalszy afery ws. ogromnego hotelu w Zieleńcu. Proces rusza po... blisko 2 latach od zakończenia śledztwa

Ruszył proces w sprawie nieprawidłowości przy budowie ogromnego, 14-piętrowego hotelu w Zieleńcu. Śledztwo zakończyło się prawie 2 lata temu. Jak wyjaśniła naszemu reporterowi sędzia Agnieszka Połyniak, opóźnienie wynika z niejawności części akt Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Doprowadzenie do ich odtajnienia wymagało wielu miesięcy.
W międzyczasie sprawę - z uwagi na jej obszerność - przekazano też z Sądu Rejonowego w Kłodzku do Okręgowego w Świdnicy. We wtorek otwarto przewód sądowy. Oskarżonym - ówczesnemu burmistrzowi Dusznik-Zdroju Piotrowi L., lokalnemu przedsiębiorcy Ryszardowi S. oraz współpracownikom i urzędnikom - zarzuca się między innymi niedopełnienie obowiązków bądź przekroczenie uprawnień, a także poświadczenie nieprawdy w dokumentach. Zdaniem oskarżenia, gdyby osoby odpowiedzialne prawidłowo wykonywały swoje obowiązki, budowa nigdy by się nie rozpoczęła. W sprawie są także zarzuty przyjęcia korzyści majątkowych w zamian za korzystne decyzje.
Sprawdź: Piłkarz-pirat drogowy sam zgłosił się na policję. Jechał 170 km/w terenie zabudowanym - jakie konsekwencje mu grożą?
Szereg oskarżeń dla byłego burmistrza
Byłemu burmistrzowi zarzucono przekroczenie uprawnień oraz poświadczanie nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w dokumentach związanych z realizacją inwestycji na terenie gminy. Piotr L. miał przyjąć 30 tysięcy złotych korzyści majątkowej, 50 tysięcy pożyczki od przedsiębiorcy, której nie wykazał w oświadczeniu majątkowym, oraz obietnicę otrzymania 129 tysięcy złotych. Oskarżonym grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Jak informowało w kwietniu 2023 roku Centralne Biuro Antykorupcyjne: "Burmistrz Dusznik-Zdroju miał wydać korzystne dla inwestora decyzje na budowę obiektu hotelowego na terenie objętym programem ochrony "Natura 2000". Burmistrz miał współdziałać z Ryszardem S., który był rzeczywistym beneficjentem wydanych decyzji związanych z realizacją budowy hotelu."
"Pozostali urzędnicy, w tym dyrektor jednego z wydziałów Starostwa Powiatowego w Kłodzku oraz współpracownik Ryszarda S., usłyszeli zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień oraz poświadczenia nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w dokumentach związanych z realizacją wskazanej wyżej inwestycji" - informowało CBA.
Głośny temat: Niemiecki napis na moście Grunwaldzkim. Konserwator zabytków w Radiu Wrocław: "Nie rozumiem tych emocji"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
