Wielu mieszkańców narzeka na "wiejskie hałasy". Rolnicy proszą o wyrozumiałość: "To oni do nas przyszli"

Pogoda w kratkę nie sprzyja koszeniu, mówią dolnośląscy rolnicy. Z powodu pogody muszą nawet kilka razy dziennie zawracać z pól, a maszyny rolnicze na drogach i unoszący się kurz wciąż budzą emocje. Choć jak przyznają, dzięki prowadzonym kampaniom edukacyjnym jest już lepiej, to w dalszym ciągu zdarzają się "życzliwi" sąsiedzi:
- No co mówią, no szumy, traktory, kombajny. To nie my do nich przyszli, tylko oni do nas, na wieś, więc muszą zrozumieć że wioska to jest wioska, tu i pies szczeka krowa ryczy, kogut pieje no niestety.
- No tu to są jeszcze wyrozumiali są na tyle, że jak żniwa są to trzeba skosić.
Sprawdź: Mieszkańcy Popowic nie chcą bloków na Grobli Kozanowskiej. Jest petycja do Urzędu Miasta
Rolnicy z obawami patrzą na ceny w skupach
Pan Roman przyznaje, że z niepokojem śledzi prognozy pogody, bo na razie udało się skosić tylko jęczmień zimowy i trochę rzepaku:
- Dwa dni niby pogody ma być i znów trzy dni ma padać. No nie dopisuje, co rusz ino popaduje. Rzepak zacząłem tu kosić i zaczęło padać wczoraj i koniec, trzeba zjeżdżać, bo co zrobisz chyba żebym miał taką dużą plandekę, nakryć to.
Rok temu na Dolnym Śląsku żniwa już dobiegały końca. Jak przyznają dolnośląscy rolnicy w tym roku mogą potrwać nieco dłużej. Rolnicy, a zwłaszcza ci z mniejszych gospodarstw z niepokojem spoglądają także na niskie ceny w skupach.
Przeczytaj: 47-latek chciał wysadzić kamienicę przy pl. Nankiera we Wrocławiu. Służby sprawdzą, czy działał na zlecenie
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

