Sylwia P. przed sądem. Prokuratura zarzuca jej atak nożem i siekierą. "Chciała nastraszyć"

Do zdarzenia doszło 8 czerwca 2024 roku we Wrocławiu. Według ustaleń śledczych, podczas kłótni Sylwia P. miała zaatakować mężczyznę nożem, raniąc go w klatkę piersiową w okolicach mostka. Cios doprowadził do poważnych obrażeń - uszkodzenia płuca oraz krwiaka i odmy, które mogły zagrażać życiu. - Kobieta miała także uderzyć mężczyznę siekierą w ramię, powodując otarcia i krwiaki - mówi Karolina Stocka-Mycek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.
Prokuratura: "Sylwii P. grozi do 20 lat więzienia"
Sylwia P. nie przyznała się do uderzenia siekierą. Twierdziła, że wzięła do ręki nóż, ale - jak mówi - nie chciała nikogo skrzywdzić, tylko „nastraszyć”. Nigdy wcześniej nie była karana.
Prokuratura postawiła jej zarzut usiłowania ciężkiego zranienia, za co grozi nawet do 20 lat więzienia. Jak podkreśla Karolina Stocka-Mycek, w polskim prawie próba popełnienia takiego czynu jest traktowana tak samo jak jego dokonanie. Sprawa trafiła do sądu.
Przeczytaj: Nowoczesne schronisko w Wałbrzychu gotowe. Zwierzęta dostaną salę zabiegową, spa i ogrzewane boksy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

