Zakrwawiony człowiek na ulicy. Młoda pielęgniarka od razu ruszyła na pomoc. Chwilę wcześniej odebrała dyplom

Sytuacja była o tyle niecodzienna, że pielęgniarka Agata Gref kilka minut wcześniej odebrała prawo wykonywania zawodu. Na ulicy zauważyła zakrwawionego, 50-letniego mężczyznę, który nie oddychał. Pani Agata zareagowała natychmiast, rozpoczynając fachowo resuscytację. Funkcje życiowe udało się przywrócić jeszcze przed przyjazdem medyków.
Ratownicy zjawili się na miejscu po 15 minutach i przewieźli mężczyznę do Szpitala Wojskowego, gdzie trafił na oddział, w którym na co dzień pracuje pani Agata. Jak się później okazało, mężczyzna przeszedł zawał. Młoda pielęgniarka jest związana ze Szpitalem Wojskowym zaledwie od trzech miesięcy, w przyszłości chce pracować na intensywnej terapii. Na ulicy udowodniła, że ma do tego doskonałe predyspozycje. Lekarze z Kliniki Kardiologii przyznają, że dzięki fachowej i szybkiej pomocy, mężczyzna wyjdzie do domu niemal bez szwanku.
Przeczytaj również: Atak z maczetą na kebab w Głogowie. Grozili właścicielowi śmiercią. "Bardzo się boję, mam żonę, dziecko"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

