Policja zatrzymała oszustów. 16-latek odebrał od seniorki... 90 tysięcy złotych!

W Czarnym Borze, wsi w powiecie wałbrzyskim, 63-letnia kobieta została oszukana metodą na "prokuratora". Tak właśnie przedstawiła się osoba, która zadzwoniła do seniorki. - Osoba podająca się w słuchawce za prokuratora twierdziła, że prowadzą czynności, aby zatrzymać fałszywych listonoszy, którzy roznoszą seniorom fałszywe pieniądze. Oczywiście polecił, aby pieniądze otrzymane od listonosza przekazać drugiej osobie w celu wymiany – relacjonuje Aleksandra Pieprzycka z biura prasowego dolnośląskiej policji.
Tą osobą okazał się... 16-latek. Po odebraniu pieniędzy uciekł do Wałbrzycha, gdzie został zatrzymany przez policjantów - tym razem oczywiście prawdziwych. W wynajmowanym przez niego apartamencie mundurowi znaleźli w reklamówce 90 tysięcy złotych pochodzących z oszustwa.
Sprawdź: Kolejny remont Mostu Zwierzynieckiego na horyzoncie. Będzie uciążliwy dla kierowców
Zatrzymano także innych oszustów
To nie jedyny przypadek z ostatnich dni, kiedy seniorzy zostali oszukani przez sprytnych przestępców. 87-latka z Jaczkowa, znajdującego się tuż obok Czarnego Boru, przekazała oszustom 60 tysięcy złotych, które miały być przeznaczone na pomoc dla członka jej najbliższej rodziny - ten rzekomo spowodował wypadek drogowy. W tym przypadku 29-latek i 31-latek, mieszkańcy Szczecina, zostali przyłapani na gorącym uczynku.
- Oczywiście sprawa jest rozwojowa. Policjanci w dalszym ciągu ustalają, czy ta sama szajka oszustów była również odpowiedzialna za inne przestępstwa popełniane na terenie Wałbrzycha czy też innych miejscowości. Dwóch mężczyzn trafiło do aresztu tymczasowego decyzją sądu, natomiast 16-latek został umieszczony w schronisku dla nieletnich - mówi Aleksandra Pieprzycka.
O tragicznych zdarzeniach z udziałem bliskich zapewniał seniorów także 55-letni mieszkaniec Kamiennej Góry. On również został zatrzymany przez policjantów. Wszyscy dorośli mężczyźni usłyszeli zarzuty oszustw. Grozi im do 8 lat więzienia. Z kolei 16-latek odpowie przed sądem rodzinnym.
- W toku wykonywanych czynności policjanci odzyskali kwotę ponad 150 tysięcy złotych. Zostanie ona w dalszej części postępowania zwrócona osobom poszkodowanym - dodaje Aleksandra Pieprzycka.
Przeczytaj też: Zamordował matkę, a potem sam zadzwonił na policję. Tragedia w Kłodzku
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

