Propagowali Banderę, niszczyli pomniki. Dwóch 17-latków zatrzymanych przez ABW i policję we Wrocławiu
Zatrzymania 17-latków dokonali policjanci z wydziału kryminalnego KMP we Wrocławiu, we współpracy z oficerami wrocławskiej delegatury ABW oraz funkcjonariuszami Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Do zatrzymania doszło we wtorek, 12 sierpnia we Wrocławiu.
Według ustaleń śledczych, zatrzymani obywatele Ukrainy propagowali nazizm. – Umieszczali na elewacjach budynków oraz pomnikach upamiętniających ofiary Rzezi Wołyńskiej flagi banderowskie oraz hasła propagujące ideologię nazistowską i wychwalające postać Stepana Bandery – informuje podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Malowali flagi banderowskie, znieważając pomnik ofiar Rzezi Wołyńskiej
Działania te miały miejsce na terenie Wrocławia, Warszawy a także w miejscowości Domostaw. Tam ostatni malunek banderowski wykonał jeden z 17-latków i znieważył tym samym pomnik Rzezi Wołyńskiej – dodała podkomisarz Aleksandra Freus.
Postępowanie w tej sprawie, nadzorowane przez Prokuraturę Krajową, prowadzi Wydział Dochodzeniowo-Śledczy Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Według artykułu 256. kodeksu karnego, sprawca publicznego propagowania nazistowskiego, komunistycznego, faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat.
Koordynator służb specjalnych odnosi się do sprawy
Do zatrzymania odniósł się także Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych. - ABW i Policja zatrzymały 17-letniego obywatela Ukrainy, który na zlecenie obcych służb przeprowadzał dewastacje pomników ofiar UPA (w tym pomnika w Domostawie) oraz gmachów publicznych poprzez antypolskie napisy. Działania te służyły wzniecaniu napięć między Polakami i Ukraińcami. - napisał koordynator służb na portalu "X".
Zobacz nagranie z zatrzymania dwóch 17-letnich obywateli Ukrainy:
Przeczytaj również: Mieli podpalać budynki na zlecenie obcego wywiadu. Siatka sabotażystów stanie przed wrocławskim sądem
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


