Jacek Gawroński żegna się z Teatrem Polskim we Wrocławiu. Jakim był dyrektorem?

- To nie był łatwy czas - mówił Jacek Gawroński, kończący swoją pracę jako dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu, który pożegnał się ze swoimi pracownikami i aktorami dziękując im za wspólną pracę. Gawroński mówił o swoich najtrudniejszych momentach na Zapolskiej:
- Bardzo dużo mnie cieszyło w Teatrze, natomiast najtrudniejszy moment no to chyba pandemia jednak, jak musieliśmy się wyłączyć tak z dnia na dzień, z godziny na godzinę. A najlepszy, jak już nie było pandemii. Mogliśmy normalnie wrócić. Tak, to jest najlepszy moment, jak już się pandemia skończyła.
Dwadzieścia trzy premiery, remonty i modernizacje
Przez 5 lat pełnienia funkcji dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu, wyprodukowana dwadzieścia trzy premiery na trzech scenach. Rozpoczęto tez remont dużej sceny przy ul Zapolskiej. Niebawem prace modernizacyjne rozpoczną się na Scenie Kameralnej przy ul. Świdnickiej. Jacek Gawroński tak podsumował okres swojej pracy:
- Widzę ciężką pracę, ale też widzę oddanych ludzi na których mogłem liczyć i to jest bardzo fajne. Dużo się nauczyłem, że prace wykonują twoi pracownicy a ty spróbuj im tego nie zepsuć, ale patrz jak to jest robione. Tak więc ludzie są najważniejsi, tak samo jak widzowie.
1 września, funkcję dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu oficjalnie obejmie Michał Zadara. Wspomagać go będzie Izabela Duchnowska, która zostanie szefem do spraw organizacyjnych.
Jacek Gawroński był gościem Tomasza Wołodźki w popołudniowej "Parze dla Dolnego Śląska". Posłuchaj audycji:
Przeczytaj: Przeszczep ręki od zmarłego dawcy. Szpital w Trzebnicy jako jedyny w kraju otrzymał na to zgodę
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

