Marilyn Monroe inspiruje kolejne pokolenia. Nowa wystawa ruszyła we Wrocławiu
"Czuję, że ją znam, ale czasem moje ręce wyginają się do tyłu". To zdanie z miasteczka Twin Peaks jest mottem najnowszej wystawy w Krupa Art Foundation we Wrocławiu. - Zobaczymy zdjęcia Marilyn Monroe i prace artystów, dla których była inspiracją - mówi prezeska Krupa Art Foundation Katarzyna Młyńczak-Sachs:
- Ona jest smutna na tych zdjęciach. Są dwa zdjęcia, gdzie jest przebrana za Romkę, gdzie jest taka naturalna. Ponieważ Milton Greene był też takim fotografem reporterskim, jest też trochę takich ujęć. Do tych wszystkich zdjęć będą opisy, konteksty, skąd pochodzą te sesje, co to byli za ludzie.
Dlaczego warto przyjść na wystawę?
- No warto przyjść, żeby sobie przypomnieć o tej najsłynniejszej kobiecie blondynce z pieprzykiem, która w tym roku miałaby 100 lat. Wszyscy ją znamy, wszyscy ją kojarzymy z takim jednym wizerunkiem i myślę, że fajnie to połączyć z obejrzeniem jakiegoś filmu.
W dialogu z fotografiami Greene’a Krupa Art Foundation prezentuje prace współczesnych artystów, działających w różnych mediach, które eksperymentują z tematem wizerunku tej pokoleniowej gwiazdy lat 60. Współorganizatorem ekspozycji którą można oglądać do 25 października jest Hala Stulecia.
Przeczytaj również: Poranna nawałnica nad Wrocławiem sparaliżowała ruch. Zalane drogi, torowiska i ogromne utrudnienia [AKTUALIZACJA]
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


