Wojsko zestrzeliło drony na wschodzie kraju. Naruszono polską przestrzeń powietrzną podczas ataku na Ukrainę - Radio Wrocław

Wojsko zestrzeliło drony na wschodzie kraju. Naruszono polską przestrzeń powietrzną podczas ataku na Ukrainę

PAP, Dawid Podsiadło, Piotr Lipieta
| 10 miesiecy temu, 2025-09-10, 07:35
Wojsko zestrzeliło drony na wschodzie kraju. Naruszono polską przestrzeń powietrzną podczas ataku na Ukrainę - Wojsko zestrzeliło drony na wschodzie kraju.
Wojsko zestrzeliło drony na wschodzie kraju.
Fot. RW

Aktualizacja -  Godz. 21:14

Szef MON: minister obrony Szwecji zadeklarował wysłanie kolejnego wsparcia do Polski

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w środę, że otrzymał informację od ministra obrony Szwecji o pilnym wysłaniu kolejnego wsparcia do Polski, w tym środków obrony przeciwlotniczej i samolotów.

W nocy z wtorku na środę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w trakcie nocnego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony. Drony, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie, zostały zestrzelone. W ocenie wojska był to „akt agresji” i „bezprecedensowe zdarzenie”, które stworzyło realne zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli.

- Przed chwilą otrzymałem informację od ministra obrony Szwecji o pilnym wysłaniu kolejnego wsparcia do Polski, w tym środków obrony przeciwlotniczej i samolotów. Jesteśmy w kontakcie z naszymi odpowiednikami - przekazał Kosiniak-Kamysz.

Dziękował też Holandii za wsparcie. - Bardzo dziękuję pilotom holenderskim za wczorajszą noc. Dziękuję za to wsparcie - Patrioty holenderskie, systemy NASAMS, systemy antydronowe, 300 żołnierzy - podkreślił wicepremier.

- Republika Czeska, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Włochy, Finowie, Bałtowie - wszyscy są w gotowości do udzielania wsparcia i deklarują konkretne wsparcie - dodał szef MON.

Minister obrony Holandii Ruben Brekelmans podkreślił w środę na platformie X, że „Holandia już podjęła decyzję o dostarczeniu wielowarstwowej obrony powietrznej do wschodniej Polski jeszcze w tym roku”. „Dysponując dwoma systemami Patriot, NASAMS, systemami antydronowymi i 300 żołnierzami, będziemy w stanie wdrożyć zaawansowane środki. Dzisiejszy dzień pokazał, że jest to ważniejsze niż kiedykolwiek dla naszego wspólnego bezpieczeństwa” - napisał minister obrony Holandii. 

Godz. 20.59

Szef Sztabu Generalnego WP: kluczowe były samoloty, a decyzje podejmowano w czasie rzeczywistym

- Ostatni rosyjski atak z użyciem setek dronów i rakiet uruchomił jeden z największych w historii testów polskiej obrony powietrznej – powiedział gen. Wiesław Kukuła, szef Sztabu Generalnego WP. Dodał, że kluczowe były samoloty, a decyzje podejmowano w czasie rzeczywistym.

Dowódca podkreślił w TVN24, że system został aktywowany błyskawicznie, a polscy i sojuszniczy piloci mieli preautoryzację do zestrzeliwania celów zagrażających polskiemu terytorium.

Według generała kluczowe było rozróżnianie celów – tzw. wabików od dronów bojowych z głowicami (np. Shahed, mogących przenosić 5–15 kg ładunku). – Nie marnujemy zasobów na najmniejsze obiekty testujące naszą obronę. Koncentrujemy się na rakietach i dronach z głowicami – wyjaśnił.

Wskazał, że decyzje zapadały w Centrum Operacji Powietrznych. Jak mówił, szef DORSZ gen. Maciej Klisz analizował całość sytuacji i wskazywał priorytety, a politycy obecni w dowództwie operacyjnym nie wtrącali się do jego decyzji. – Piloci mieli już zgodę na niszczenie, jeśli pojawiło się zagrożenie dla RP. Powiedzieliśmy im: macie czysty strzał – róbcie to – zaznaczył.

"Użyjemy 100 razy droższej rakiety, jeśli uratujemy życie choć jednego Polaka"

Gen. Kukuła podkreślił, odpowiadając na pytanie o pojawiające się w przestrzeni publicznej zarzuty o strzelaniu do mało groźnych dronów „bardzo drogimi Rolls-Royceami”, że „to nie jest kompletnie nasz system wartości”. - Bo nie liczy się wartość tej rakiety, liczy się wartość tego, co ten dron może zniszczyć. Jeśli to ma być życie Polaka, to ono nie ma ceny. Użyjemy 100 razy droższej rakiety, jeśli uratujemy życie choć jednego Polaka - zaznaczył.

Białorusini nas uprzedzali, że przez ich przestrzeń powietrzną w naszym kierunku zmierzają drony - powiedział generał w TVN 24. Dopytywany o godzinę ostrzeżenia, powiedział, że „to wyprzedzenie było pomocne dla nas”. Podkreślił, że to było zaskakujące, że Białoruś, która eskaluje mocno sytuację na granicy lądowej, zdecydowała się na tego typu współpracę.  - Ale nie odrzuciliśmy jej - powiedział.

Jak dodał, nasza odpowiedź była pozytywna, czyli przekazaliśmy Białorusi dane o obiektach kierujących się w ich stronę.

Godz. 20.41

Nawrocki: rozmawiałem z prezydentem Trumpem na temat naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej

Prezydent Karol Nawrocki poinformował, że rozmawiał w środę telefonicznie z prezydentem USA Donaldem Trumpem na temat wielokrotnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Jak ocenił, rozmowy potwierdziły jedność sojuszniczą.

- Przed chwilą rozmawiałem telefonicznie z Prezydentem USA Donaldem Trumpem na temat wielokrotnego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony, do którego doszło dziś w nocy. Rozmowa wpisuje się w szereg konsultacji prowadzonych przeze mnie z naszymi sojusznikami. Dzisiejsze rozmowy potwierdziły jedność sojuszniczą - napisał Nawrocki na platformie X.

Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki mówił wcześniej w środę w Polsat News, że to już czwarta rozmowa tego typu - po dwóch telekonferencjach w szerszym gronie, które odbyły się przed spotkaniem i po spotkaniu Trumpa z Władimirem Putinem na Alasce oraz po wrześniowej wizycie Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych.

Zanim obaj liderzy odbyli rozmowę, Trump opublikował wpis na swoim portalu Truth Social, w którym odnosząc się do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej napisał: „O co chodzi z Rosją, naruszającą przestrzeń powietrzną Polski za pomocą dronów? Zaczyna się!”.

Godz. 20.05 

Piętnaście dronów znalezionych

Drony, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie – co najmniej trzy – zostały zestrzelone przez polskie i sojusznicze lotnictwo – przekazał szef rządu, ale zastrzegł, że te dane mogą się zmienić. Ostatni dron został zniszczony o godz. 6.45.

Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka przekazała, że według danych policji na godz. 18 znalezione zostały szczątki 15 dronów. Odnaleziono je na terenie pięciu województw. W woj. lubelskim w miejscowościach: Czosnówka (pow. bialski), Cześniki (pow. zamojski), Wyryki (pow. włodawski), Krzywowierzba-Kolonia (pow. parczewski), Wohyń (pow. radzyński), Wielki Łan (pow. włodawski), Zabłocie-Kolonia (pow. bialski), Wyhalew (pow. parczewski), Bychawka Trzecia (pow. lubelski).

W woj. mazowieckim drony znaleziono w Nowym Mieście nad Pilicą (pow. grójecki) i na terenie gminy Korytnica, między miejscowościami Radiany i Sewerynów (pow. węgrowski), w woj. świętokrzyskim w Czyżowie (na pograniczu powiatów buskiego i staszowskiego) i Sobótce (pow. opatowski), w woj. łódzkim w Mniszkowie (pow. opoczyński), a w woj. warmińsko-mazurskim – w miejscowości Oleśno (pow. elbląski). Wcześniej rzeczniczka informowała również o znalezieniu szczątków jednego pocisku.

W miejscach znalezienia szczątków pracują służby i prokuratura.

Godz. 19.55

Prezydent Karol Nawrocki zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego w czwartek o godz. 17 - poinformował szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.

Godz. 19:25

Szef kancelarii prezydenta: trwa rozmowa prezydenta Karola Nawrockiego i prezydenta USA Donalda Trumpa. 

Godz. 19:00

Premier Donald Tusk poinformował, że w swoich rozmowach m.in. z prezydentem Francji, kanclerzem Niemiec oraz sekretarzem generalnym NATO przyjął nie tylko wyrazy solidarności z Polską, ale przede wszystkim propozycje konkretnego wsparcia obrony powietrznej naszego kraju.

„W moich dzisiejszych rozmowach z: Emmanuelem Macronem, Keirem Starmerem, Wołodymyrem Zełenskim, Giorgią Meloni, Friedrichem Merzem, Dickiem Schoofem i sekretarzem generalnym NATO przyjąłem nie tylko wyrazy solidarności z Polską, ale przede wszystkim propozycje konkretnego wsparcia obrony powietrznej naszego kraju” - napisał Tusk na portalu X premier.

W nocy z wtorku na środę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w trakcie nocnego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony. Drony, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie, zostały zestrzelone.

Na zdarzenie zareagowali przywódcy z całego świata; toczyły się liczne rozmowy na różnych szczeblach władz. Na wniosek Polski odbyły się konsultacje w ramach art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego, a jeszcze w środę prezydent Karol Nawrocki ma rozmawiać z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

W związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej charge d'affaires ambasady rosyjskiej w Warszawie została wręczona nota protestacyjna. - Mamy do czynienia z bezprecedensowym przypadkiem ataku nie tylko na terytorium Polski, ale też NATO i UE - podkreślił wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. 

Godz. 18.33

Szef MON: rozmawiałem z ministrami obrony m.in Wielkiej Brytanii i Niemiec; wszyscy zapewnili o wsparciu

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w środę, że rozmawiał z ministrami obrony: Wielkiej Brytanii, Szwecji, Niemiec, Włoch, Finlandii, Słowacji, Czech, Litwy, Łotwy i Ukrainy. Wszyscy zapewnili o wsparciu dla naszych zdecydowanych działań - podkreślił minister.

W nocy z wtorku na środę Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w trakcie nocnego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony. Jak podkreśliło, „jest to akt agresji, który stworzył realne zagrożenie dla bezpieczeństwa naszych obywateli”. Na rozkaz dowódcy operacyjnego RSZ natychmiast uruchomiono procedury obronne.

Szef MON poinformował w środę na platformie X, że w związku z tą sytuacją odbył szereg rozmów z naszymi sojusznikami. - Rozmawiałem z ministrami obrony państw sojuszniczych z Wielkiej Brytanii, Szwecji, Niemiec, Włoch, Finlandii, Słowacji, Czech, Litwy, Łotwy i Ukrainy - przekazał Kosiniak-Kamysz.

Zaznaczył, że wszyscy zapewnili go o wsparciu dla „naszych zdecydowanych działań”. - Pozostajemy w kontakcie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte i pozostałymi sojusznikami - dodał minister.

Na wniosek Polski odbyły się konsultacje w ramach art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego. Światowi przywódcy wyrazili solidarność z naszym krajem; jeszcze w środę z prezydentem USA Donaldem Trumpem rozmawiać ma prezydent Karol Nawrocki. 

Godz. 16.28

Prezydent USA Donald Trump planuje jeszcze dziś przeprowadzić rozmowę z prezydentem RP Karolem Nawrockim - przekazała w środę przedstawicielka Białego Domu. - Prezydent Trump i Biały Dom śledzą doniesienia z Polski. Prezydent Trump planuje porozmawiać z prezydentem Nawrockim jeszcze dziś - poinformowała urzędniczka.

Jest to pierwszy komentarz Białego Domu na temat wtargnięcia rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną. Sam prezydent Trump jak dotąd nie odniósł się do sprawy. Wcześniej o solidarności z Polską i gotowości do jej obrony zapewnił ambasador USA przy NATO, Matthew Whitaker.

„Jesteśmy z naszymi sojusznikami z NATO w obliczu tych naruszeń przestrzeni powietrznej i będziemy bronić każdego cala terytorium NATO” - zapewnił Whitaker na portalu X. Była to pierwsza oficjalna reakcja przedstawiciela Waszyngtonu na ten temat.

Sprawę komentowali natomiast członkowie amerykańskiego Kongresu. Republikanin, współprzewodniczący Komisji Helsińskiej Joe Wilson zwrócił uwagę, że do incydentu doszło niecały tydzień po wizycie polskiego prezydenta. Nazwał też działania Kremla „aktem wojny” i wezwał prezydenta Trumpa do podjęcia sankcji, prowadzących do „bankructwa rosyjskiej machiny wojennej”. Senator Demokratów Dick Durbin wyraził pogląd, że rosyjskich naruszeń nie można zignorować.

Jak dotąd nie ma informacji, by amerykańskie siły w Polsce brały udział w odpowiedzi na wtargnięcie rosyjskich dronów. Według szefa MSZ Radosława Sikorskiego, w operacji zestrzeliwania bezzałogowców uczestniczyły siły polskie, holenderskie, włoskie i niemieckie.

Godz. 14:34

Wojsko rosyjskie nie planowało ataków na Polskę - oznajmiło w środę ministerstwo obrony Rosji, odwołując się do doniesień o wtargnięciu rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną. Dodało, że jest gotowe na rozmowy na ten temat z polskim resortem obrony. - Nie było planów atakowania celów na terytorium Polski – podał w środę rosyjski resort.

Dodał, że maksymalny zasięg użytych bezzałogowych statków powietrznych, które miały przekroczyć granicę z Polską, nie przekracza 700 km. Rosyjski MON poinformował też, że jest gotowy przeprowadzić konsultacje z polskim MON-em.

Wcześniej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odmówił komentarza w tej sprawie, twierdząc, że kwestia ta leży w gestii ministerstwa obrony.

O godzinie 15:30, planowana jest konferencja prasowa polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. 

Godz. 13:45

Na wniosek Polski odbyły się konsultacje w ramach art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego - przekazał PAP rzecznik rządu Adam Szłapka. Wcześniej o formalnym wniosku o konsultacje z sojusznikami po naruszeniach polskiej przestrzeni przez rosyjskie drony informował premier Donald Tusk.

W tym samym czasie na konferencji prasowej sekretarz generalny NATO Mark Rutte przekazał m.in., że Rada Północnoatlantycka omówiła sytuację w świetle wniosku Polski o konsultacje, sojusznicy wyrazili solidarność z Polską i potępili działania Rosji. Rutte przekazał, że sojusznicy są zdecydowani bronić terytorium NATO, będą monitorować sytuację na wschodniej flance Sojuszu, a obrona powietrzna NATO jest stale w gotowości.

Ocenił też, że wtargnięcie dronów na terytorium Polski, niezależnie od tego, czy było celowe, czy nie, jest absolutnie czymś niebezpieczne, a pełna ocena zdarzenia trwa.

Godz. 12:00

Premier Donald Tusk przekazał, że w nocy z wtorku na środę doszło do 19 przekroczeń polskiej przestrzeni powietrznej i po raz pierwszy drony nadleciały ze strony Białorusi. Co najmniej 3 drony zostały strącone przez polskie i sojusznicze lotnictwo. Jak dodał, konsultacje z sojusznikami przybrały postać wniosku formalnego o uruchomienie art. 4 NATO.

Art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego mówi, że „strony będą się wspólnie konsultowały, ilekroć, zdaniem którejkolwiek z nich, zagrożone będą integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze stron”.

Premier powiedział, że liczba 19 odnotowanych i precyzyjnie namierzonych przekroczeń i naruszeń przestrzeni powietrznej Polski nie jest ostateczna. Tusk powiedział, że po rozpoznaniu zagrożenia wojsko polskie rozpoczęło zwalczanie obiektów, uznanych za bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. – W tej chwili mamy potwierdzone zestrzelenie trzech dronów. Bardzo prawdopodobne jest, że zestrzelono także czwarty obiekt – mówił premier. Jak dodał, ostatni dron został zniszczony o godzinie 6.45.

Godz. 10:00

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji informuje:

W nocy doszło do incydentów z użyciem obcych dronów. Te obiekty, które stanowiły zagrożenie, zostały zestrzelone. Trwają działania służb mundurowych na terenie województwa podlaskiego, mazowieckiego i lubelskiego. Służby podległe MSWiA - przede wszystkim Policja i Straż Graniczna oraz Państwowa Straż Pożarna są w podwyższonej gotowości. Kierownictwo MSWiA jest w stałym kontakcie z Ministerstwem Obrony Narodowej i Siłami Zbrojnymi Rzeczpospolitej. Współpracujemy z wojskiem w poszukiwaniu i zabezpieczeniu miejsc upadku zestrzelonych dronów, wszystkie nasze działania są skoordynowane.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział w środę, że w ciągu 48 godzin zostanie zwołana Rada Bezpieczeństwa Narodowego w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Musimy wtedy dysponować pełnymi informacjami, by odpowiednio reagować na sytuację - podkreślił.

Premier Donald Tusk powiedział w środę przed nadzwyczajnym posiedzeniem rządu, że w nocy pierwszy raz doszło do zestrzelenia rosyjskich dronów nad terytorium państwa NATO. Zaznaczył, że wszyscy sojusznicy traktują sytuację bardzo poważnie. Szef rządu podkreślił, że nie odnotowano żadnych ofiar.

Sytuacja jest poważna; dzisiaj już nikt nie może mieć wątpliwości, że musimy się przygotowywać na różne scenariusze - powiedział podczas środowego nadzwyczajnego posiedzenia Rady Ministrów premier Donald Tusk. Zapewnił, że wszystkie instytucje państwa zdają obecnie swój egzamin. Premier dodał, że obecnie „nie ma powodów do paniki”.

Godz. 8:30

Starosta włodawski Mariusz Zańko poinformował PAP, że dron uszkodził dach budynku mieszkalnego w miejscowości Wyryki, 10 kilometrów od Włodawy (woj. lubelskie). Nikt nie ucierpiał. Wcześniej znaleziono uszkodzonego drona na polu w Czosnówce koło Białej Podlaskiej.

Mariusz Zańko zastrzegł, że jeszcze nie wie, czy były to odłamki drona czy cała maszyna. – Nikt nie ucierpiał. Służby działają od godz. 6. Jedziemy na miejsce, aby oszacować straty – podkreślił.

Wcześniej funkcjonariusze policji znaleźli uszkodzonego drona na polu w Czosnówce koło Białej Podlaskiej. 

Godz. 7:30

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że drony, które mogły stanowić zagrożenie zostały zestrzelone. Trwają działania związane z poszukiwaniem i wskazaniem miejsc możliwego upadku elementów obiektów.

Premier Donald Tusk zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów na godzinę 8.00. Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że poprowadzi w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego odprawę, na którą przybędzie szef rządu. W związku z nocnym naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej Kosiniak-Kamysz wraca wcześniej do kraju z wizyty w Londynie, gdzie miał wziąć udział w spotkaniu ministrów obrony z Grupy E5.

Sprawdź: Dziennikarka Radia Wrocław z wyróżnieniem w ogólnopolskim konkursie! Karolina Bieniek doceniona za reportaż


Służby zostały postawione w stan gotowości

Służby MSWiA - Policja, Straż Graniczna i Państwowa Straż Pożarna - działają w związku z akcją neutralizacji obiektów. Ogłoszony został alarm dla jednostek policji z garnizonów: podlaskiego, lubelskiego, podkarpackiego i mazowieckiego. Siły i środki Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego na wschodzie kraju zostały postawione w stan gotowości.

Trwają poszukiwania i lokalizacja miejsc możliwych upadków zestrzelonych dronów. DORSZ w nocy podkreśliło, że cały czas trwa operacja wojska i wystosowało apel o pozostanie domach. „Najbardziej zagrożonymi rejonami są województwo podlaskie, mazowieckie i lubelskie” - przekazało dowództwo.

W przypadku odnalezienia zestrzelonych dronów lub ich fragmentów nie należy się do nich zbliżać, dotykać ani ich przenosić - poinformował Sztab Generalny Wojska Polskiego. Każde znalezisko należy zgłosić pod numer alarmowy 112 lub do najbliższej jednostki Policji.

Przeczytaj też: Dwa tygodnie remontów na AOW. Będą ogromne korki? Drogowcy zablokują dwa pasy ruchu

 

Polska przestrzeń powietrzna została naruszona podczas nocnego ataku na Ukrainę

O tym, że w trakcie nocnego ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę polska przestrzeń powietrzna została wielokrotnie naruszona przez drony oficjalnie po raz pierwszy poinformowało po godz. 4 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. „Trwa operacja, której celem jest identyfikacja i neutralizacja obiektów. Na polecenie Dowódcy Operacyjnego RSZ zostało użyte uzbrojenie i trwają czynności służb mające na celu odnalezienie zestrzelonych obiektów” - brzmiał komunikat na X.

Pierwsze doniesienia o tym, że rosyjskie drony weszły w polską przestrzeń powietrzną pojawiły się w przestrzeni medialnej za ukraińskimi siłami powietrznymi. DORSZ z kolei już po północy poinformowało o poderwaniu polskiego i sojuszniczego lotnictwa.

Ze względów bezpieczeństwa cztery polskie lotniska: w Rzeszowie, Lublinie, Warszawie i Modlinie zostały w nocy zamknięte. Amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) podała, że stało się tak z powodu "nieplanowanej działalności militarnej mającej związek z zapewnieniem bezpieczeństwa państwa".

W regionie: Jak wygląda fragment Głównego Szlaku Sudeckiego? Dwa miesiące temu turyści tonęli tam w błocie

Element Serwisów Informacyjnych PAP

Komentarze (6)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Zalewski 2025-09-12 04:39:23 z adresu IP: (2001:ee0:5779:d030:bcad:x:x:x)
II wojna światowa zakończyła się prawie 100 lat temu, w tym czasie wróg Polski nadszedł z Zachodu. Na szczęście tylko Rosja uratowała Polskę przed okupacją faszystowską. Dziś sytuacja się zmieniła, Zachód jest sojusznikiem Polski, a zagrożenie dla Polski pochodzi ze Wschodu, czyli z Rosji. Ha... ha... ha
~Sukces wizyty 2025-09-10 14:14:48 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Niech Karol N zadzwoni do Trumpa, jak się wywiązuje z obietnic. A może czeka na Girls z Grand Hotelu. Dlaczego zabrał Polsce ochronę przed ruską propagandą. Może to podzięki dla karolka
~trek 2025-09-10 10:55:02 z adresu IP: (2405:8100:8000:5ca1::x:x:x)
mamy nadwiślanski "incydent w zatoce tonkińskiej"?
~ukraina to wróg Polski 2025-09-10 10:25:29 z adresu IP: (2a02:6ea0:f109:0:79:x:x:x)
Koło Mniszkowa znaleziono kolejny dron. Od Mniszkowa do granicy jest jakieś +-300km. Według informacji w internecie zasięg tego droga to tez jakieś 300km. Przecież ten cały atak dronów to ukraińska prowokacja, w celu wciągnięcia Polski do wojny. Czyli wygląda na to, że ukraina kolejny raz po Przewodowie zaatakowała terytorium Polski.
~ukraina to wróg Polski 2025-09-10 10:20:28 z adresu IP: (2a02:6ea0:f109:0:79:x:x:x)
Skąd wiadomo, że to rosyjskie drony? Z napisów na nich? W Przewodowie na początku również media kłamały, że spadła rosyjska rakieta. Po czym okazało się, że Polska została zaatakowana przez ukrainę, i że to ukraińska rakieta zabiła dwóch Polaków.
~wowka54r. 2025-09-10 17:58:04 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Za co do dziś nawet nie przeprosili nie mówiąc o odszkodowaniu.