Pechowa porażka piłkarzy ręcznych Zagłębia

Zdobywanie bramek rozpoczął Stanisław Gębala, który skutecznym rzutem pokonał Łukasza Zakretę. Po błędzie kwidzynian w rozegraniu Gębala trafił po raz kolejny, a gospodarze na swoje pierwsze trafienie musieli poczekać do 3. minuty, kiedy to skuteczną akcją ze skrzydła popisał się Piotr Papaj. Stanisław Gębala się jednak nie zatrzymywał i chwilę później podwyższył prowadzenie gości. Po kolejnej bramce - autorstwa Dawida Krysiaka - Zagłębie prowadziło w kwidzyńskiej hali już 4:1.
W 20. minucie gol Jana Czuwary powiększył przewagę lubinian do 6 trafień – 15:9. Natomiast 2 minuty przed zakończeniem pierwszej połowy meczu Krysiak wykorzystał kolejną stratę kwidzynian i Miedziowi prowadzili już różnicą 7 goli – 19:12.
Wysokie prowadzenie najwyraźniej zdekoncentrowało lubinian. Wystarczyły zaledwie 4 minuty gry po przerwie, by na tablicy wyników ponownie pojawił się remis – 19:19. Od tego momentu gra stała się wyrównana, a wynik najczęściej oscylował wokół remisu.
Ostatnią minutę grę rozpoczęła bramka Leona Łazarczyka, na którą goście odpowiedzieli trafieniem Kamila Pedryca. W powietrzu wisiały rzuty karne. Do końca meczu zostało jednak 15 sekund, a kwidzynianie zdołali sięgnąć po pełną pulę. Po raz kolejny trafił Łazarczyk i to gospodarze cieszyli się z kompletu punktów.
Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn – MKS Zagłębie Lubin 34:33 (15:19)
MMTS: Zakreta, Chruściel – Stempin 2, Łazarczyk 6, Bekisz 5, Milicević 7, Potoczny 1, M. Pilitowski, Papaj 3, K. Pilitowski 1, Malczak 1, Landzwojczak 3, Mucha 1, Lewczyk, Kostro 2, Czarnecki 2.
Zagłębie: Schodowski, Byczek, Krukiewicz – Pedryc 3, Gębala 5, Krupa 1, Krysiak 6, Czuwara 3, Michalak 4, Drozdalski 2, Wojtala 4, Dudkowski 5, Kałużny.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
